Stojan Vranjes do drużyny Piasta dołączył przed rozpoczęciem przygotowań do rundy wiosennej.
Bośniak musi nie tylko nadrobić zaległości w graniu na poziomie ekstraklasy, ale też przygotować się do roli playmakera, bo na takiej pozycji widzi go Radoslav LataL tam też Vranjes zagrał w meczu z CSKA Moskwa. Zadaniem środkowego pomocnika nie jest tylko jednak rozgrywanie, ale też strzelanie goli i asystowanie, co czynił niedawno Kamil Vacek, a nie udawało się Michałowi Masłowskiego, którego jeszcze na dodatek kontuzja wyeliminowała ze zgrupowania w Hiszpanii.
Były gracz Legii zdaje sobie sprawę, że oczekiwania wobec niego są duże i sam też sobie podnosi poprzeczkę.
– Udało się już w pierwszym sparingu Piasta zdobyć bramkę. Wprawdzie nie jestem napastnikiem, ale zawsze fajnie trafić do siatki. Mam nadzieję, że w pierwszym oficjalnym występie też strzelę gola – mówi w rozmowie z sportowefakty.wp.pl – Stojan Vranjes.
Bośniak do Piasta trafił z Legii Warszawa, a wcześniej występował w Lechii Gdańsk, gdzie był gwiazdą polskiej ekstraklasy
W Legii strzeliłem pięć bramek, co jak na środkowego pomocnika jest fajnym wynikiem. A przecież nie grałem w wielu spotkaniach. W Lechii z kolei grałem bardziej ofensywnie, a piłka szuka mnie w polu karnym, dzięki czemu mam okazje do zdobycia gola. Mam nadzieję, że dla Piasta zdobędę ich jak najwięcej, ale oczywiście najważniejszy jest zespół – podkreślił Bośniak.
Cały wywiad znajdziecie na sportowefakty.wp.pl
Foto: piast-gliwice.eu






















Uff… no to napastnik już jest !
Latal chciał ale znowu chyba jest zator na linii trener i jego oczekiwania a zarząd i oszczędności. Niech ktoś zajmie się śledztwem gdzie są pieniądze za transfery z 2015/2016 bo przecież te środki nie zostały wykorzystane
Piłkarz, który chce strzelać gole, nieprawdopodobne!
W Piaście w tym sezonie – jak najbardziej nieprawdopodobne. xD
Smutne, ale niestety prawdziwe 😀