W pierwszym rozegranym na zgrupowaniu w Hiszpanii sparingu., Piast Gliwice uległ CSKA Moskwa 0:2.
Campoamor (Real Club de Golf) – 22.012017, g. 12:00 –
Piast Gliwice – CSKA Moskwa 0:2
Bramki: Timur Żamaletdinow 32, Siergiej Ignaszewicz 90 (k)’
Już w sobotę Piast miał rozegrać pierwszy mecz kontrolny na zgrupowaniu w Hiszpanii. Gliwiczanie mieli się zmierzy z reprezentacją AFE. To spotkanie jednak zostało odwołane. W tej sytuacji pierwszym przeciwnikiem niebiesko-czerwonych na tym obozie była trzecia drużyna rosyjskiej Premier League – CSKA Moskwa.
W pierwszej połowie Radoslav Latal wystawił teoretycznie najsilniejszy skład, jakim obecnie dysponuje. Od pierwszej minuty w środku pola zagrał Vranjes, a w ataku Papadopulos. Bośniak prezentował się nieźle w przeciwieństwie do Czecha. Nowy napastnik w całym meczu nie miał ani jednej okazji, aby uderzyć na bramkę. Pierwsza połowa jeśli chodzi o posiadanie piłki była wyrównana, ale groźniejsze okazje stwarzali sobie moskwianie. W 32 min po stracie piłki przez Murawskiego w środku pola – zawodnicy CSKA wyprowadzili kontrę, którą celnym strzałem na bramkę zamienił Żamaletdinow. Piast w tej odsłonie nie miał żadnej okazji na zdobycie gola. Tylko jeden raz po rzucie wolnym udało się Vransjesowi skierować piłkę w światło bramki, ale obronił to golkiper CSKA, a nawet, gdyby futbolówką przekroczyła linię, to sędzia i tak gola by nie uznał, bo Bośniak był na spalonym.
Po zmianie stron gliwiczanie otworzyli się, zagrali śmielej, ale dalej nie potrafili wypracować sobie dogodnej sytuacji na zmianę wyniku. Jedyną okazję miał Bukata, który zdecydował się na strzał zdystansu, który jednak obronił Czepczugow.
Rosjanie tymczasem wyprowadzali szybkie kontry, pięciokrotnie zawodnicy CSKA wychodzili sam na sam z Rusovem, ale ani razu nie trafili w bramkę. Na 5 minut przed końcem Gojko przedarł się prawą stroną, ale trafił tylko w boczną siatkę. Tuż przed końcem tego spotkania Hebert w polu karnym sfaulował gracza CSKA. Rzut karny na gola zamienił Ignaszewicz.
Po tym meczu na wnioski jeszcze za wcześnie. Widać było bowiem, ze zarówno drużyna CSKA jak i Piast nie są jeszcze gotowi na rywalizację o punkty. Najsłabszym zawodnikiem na boisku był jednak Papadopulos. Nowy nabytek gliwiczan nie potrafił sobie wypracować choćby jednej okazji. Z dobrej strony natomiast pokazał się Vranjes. Bośniak dopóki mu sił starczyło walczył i rozdzielał piłki. Warto zauważyć, że w tej pierwszej odsłonie na boisku nie było Sedlara. To może oznaczać, że w przypadku jeśli zostanie Hebert, to Serb nie będzie miał miejsca w składzie.
W drugiej odsłonie Radoslav Latal wymienił prawie całą jedenastkę, sporo zmian dokonał też szkoleniowiec CSKA, co miało wpływ na obraz tego spotkania w tej części meczu.
Piast Gliwice: 1. Jakub Szmatuła (46, 31. Dobrivoj Rusov) – 88. Uroš Korun (67, 25. Aleksandar Sedlar), 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert – 22. Tomasz Mokwa (66, 11. Paweł Moskwik), 9. Radosław Murawski, 23. Stojan Vranješ (66, 77. Igor Sapała), 21. Gerard Badía (66, 6. Denis Gojko), 12. Saša Živec (46, 82. Martin Bukata), 2. Patrik Mráz (46, 26. Bartosz Szeliga) – 27. Michal Papadopulos (82, 4. Marcin Flis).
CSKA Moskwa: 1. Siergiej Czepczugow – 2. Mário Fernandes, 5. Wiktor Wasin (60, 14. Kiriłł Nababkin), 6. Aleksiej Bieriezuckij, 4. Siergiej Ignaszewicz, 8. Georgi Miłanow – 17. Aleksandr Gołowin, 3. Pontus Wernbloom, 18. Timur Żamaletdinow (46, 11. Aleksiej Ionow), 72. Astiemir Gordiuszenko (61, 22. Konstantin Kuczajew; 74, 42. Gieorgij Szczennikow) – 63. Fiodor Czałow.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Słabiutko?
widzialem 1 polowe i ostatnie 5 minut 2 giej
hebert tragedia 🙂 reszta wymianiala 2 podania i strata najgorsze byly te straty gdy cala druzyna wyszla do ataku a mysmy tracili pilke w glupiej sytuacji w obronie albo jakies banalne straty w srodku z naszych bledow jak nasi pilkaze sie os swoje nogi potykali… albo wybicia na aut przbedac atakownym przez 1 zawodnika
takich zagran naliczylem przez te kilkadziesiat minut
hebert -3
korun 1
mokwa -2
vranjes -2
muraś -2
ziviec -2
i to byly tylko te co mnie najbardziej wkurwrzyły
naszej linii ataku to ja nawet nie wiem kto tam grał… ani razu chyba pilki nie mielii w tym czasie co ogladalem
Kiedy oni zrozumieja ze potrzebny jest klasowy rozgrywajacy a nie jakies gowniane transfery w stylu zapchaj dziure.