Michal Papadopulos nie narzekał na brak ofert. Pytały o niego inne kluby z Ekstraklasy, a także Banik Ostrava, gdzie zaczynał swoją piłkarską karierę.
Zdecydował się jednak na podpisanie umowy z Piastem. – Pierwszym, który się ze mną skontaktował był trener Latal. Po tym nie miałem już wątpliwości, gdzie grać. Dodatkowo z Gliwic mam blisko do domu w Ostrawie. To dla mnie o tyle istotnie, że czekamy na dziecko, które pojawi się za 1,5 miesiąca. Będę mógł żonę i córkę częściej widywać, bo z Ostrawy do Gliwic jest znacznie bliżej niż do Lubina – móiw w rozmowie z interia.pl nowy nabytek Piasta.
Mający bogate CV zawodnik nie obawia się celów, jakie przed nim się stawia. – Jestem napastnikiem i mam strzelać bramki. Z tego będę rozliczany. Zostałem fajnie przyjęty przez kolegów, który wszystkich znam z boiska. Osobiście dobrze wcześniej znałem Patrika Mraza – mówi Papadopulos, który grał w takich klubach, jak Bayer Leverkusen, SC Heerenveen czy FK Rostow, a w Ekstraklasie w barwach Zagłębia wystąpił w 101 ligowych spotkaniach, w których zdobył 21 bramek. 9 goli strzelił też dla lubinian w I lidze w sezonie 2014/15. Teraz ma być tym, który wypełni lukę po najskuteczniejszym strzelcu Piasta w poprzednim sezonie Martinie Neszporze, który przez ostatnie kilka miesięcy był jego klubowym kolegą w Lubinie.
Więcej na interia.pl
Foto: piast-gliwice.eu






















No to zobaczymy co grajek pokaże. Nespora może nie zastąpi ale …może będzie chciał się jeszcze pokazać. Piast jest zbyt biedny żeby kupować dobrych grajków jako okno wystawowe może jeszcze służyć niejednemu. Życzę wyników.
Wybrał Piasta, bo jego kumpel z drużyny jest trenerem. 😉