Pro Junior System: pierwsze wnioski z nowego projektu PZPN

Pro Junior System to projekt, który został przedstawiony na specjalnej konferencji przez Polski Związek Piłki Nożnej.

W największym skrócie ma on pomóc przebić się uzdolnionej polskiej młodzieży do rozgrywek centralnych, a następnie do pierwszych składów swoich drużyn. Kluby, które postawią na młodych zawodników, otrzymają z tego tytułu korzyści finansowe.

Program Pro Junior System obowiązuje od tego sezonu i dotyczy zespołów grających w rozgrywkach centralnych. Są to LOTTO Ekstraklasa, I liga i II liga. Dla każdej z nich utworzona została specjalna tabela, a pozycja w niej zależy od ilości punktów zgromadzonych przez dany zespół. Owe punkty przyznawane są za występy młodzieżowców i wychowanków. W tym miejscu warto przypomnieć, że młodzieżowiec to osoba z polskim obywatelstwem poniżej 21. roku życia. Wychowanek musi spełniać te same warunki, ale dodatkowo musi występować w drużynie przez okres trzech pełnych sezonów lub przez 36 miesięcy pomiędzy 12. a 21. rokiem życia.

Roczny budżet Pro Junior System wynosi 10 milionów złotych. 3 miliony zł przeznaczone jest dla Ekstraklasy, 4,5 mln zł dla I ligi, a pozostałe 2,5 mln zł dla II ligi. Nagrody pieniężne otrzymają tylko drużyny, które zajmą czołowe lokaty w specjalnej tabeli.

W przypadku Ekstraklasy są to trzy drużyny, a w przypadku pozostałych lig po pięć zespołów (najlepsza drużyna I ligi otrzyma 1,3 mln zł, a najlepszy zespół II ligi 0,75 mln zł). Dodatkowo należy wspomnieć o tym, że jeżeli zespół zajmie miejsce w czołowej trójce lub piątce, a jednocześnie spadnie z ligi, to nie otrzyma nagród finansowych.

Z analizy tabeli dedykowanej dla LOTTO Ekstraklasy można wysnuć kilka wniosków. Najważniejszym jest ten, że kluby grające na najwyższym szczeblu niezbyt się w nim nie udzielają. W dwudziestu kolejkach sezonu 2016/2017 tylko siedem zespołów zdobyło jakiekolwiek punkty.

Na pierwszym miejscu z bardzo dużą przewagą znajduje się Lech Poznań. Piłkarze Kolejorza wywalczyli dla swojej drużyny 4044 punkty. Warto zauważyć, że w I lidze dałoby to drugie miejsce, ale w II lidze dopiero… trzynastą lokatę. Najwięcej punktów zdobył Jan Bednarek (58% całego dorobku). Oprócz niego punktowali jeszcze Robert Gumny i Dawid Kownacki.

Na drugim miejscu sklasyfikowany jest Śląsk Wrocław (1938 punktów), a trzecia jest Wisła Kraków (862 pkt.). To właśnie te trzy zespoły na tę chwilę otrzymałyby premie finansowe. 1. miejsce to 1,4 mln zł, 2. miejsce to 1 mln zł,  a 3. miejsce to 0,6 mln zł.

Blisko Wisły są jeszcze pozostałe kluby, które wywalczyły jakiekolwiek punkty. Zagłębie Lubin zdobyło 702 pkt., Lechia Gdańsk 670 pkt., Cracovia 644 pkt., a Jagiellonia Białystok 631 pkt. Da się więc zauważyć, że wyniki lidera i wicelidera nie są zbyt imponujące. Trenerzy tych drużyn wolą stawiać na bardziej doświadczonych zawodników lub sięgać po zaciąg zagraniczny. Do dorobku Lechii liczą się tylko występy Pawła Stolarskiego, a dla Jagi punkty zdobywał Karol Świderski. Pozostali, czyli Przemysław Mystkowski, Damian Węglarz i Patryk Klimala nie spełnili jeszcze odpowiednich wymagań.

Jeszcze gorzej w tym względzie wypada nasz reprezentant w pucharach, czyli Legia Warszawa. Wojskowi, podobnie jak wicemistrzowie – Piast Gliwice, mają na koncie 0 punktów. W zespole Legii do tej pory na boisku pojawili się Mateusz Wieteska i Mateusz Szymański. Nie rozegrali jednak odpowiedniej ilości minut. Zgodnie z wymogami regulaminowymi Ruch Chorzów i Górnik Łęczna nie otrzymałyby premii z powodu miejsca na pozycji spadkowej. Obie drużyny nie zdobyły jednak jeszcze „oczek” do Pro Junior System.

Najstarsza drużyna juniorów Piasta po rundzie jesiennej zajmuje czwarte miejsce w Cetrlanej Lidze Juniorów. Łukasz Krakowczyk z 13 golami na koncie jest wiceliderem klasyfikacji najlepszych strzelców.  Denis Gojko z 11 bramkami zajmuje miejsce trzecie.  Żadne z nich jednak nie dosła jeszcze szansy występu w Lotto Ekstraklasie.

Cały artykuł znajdziecie na eurosport.onet.pl

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Makak

Sukcesy jakie na chwilę obecną osiągają nasi juniorzy to jest, umówmy się, ewenement i chwała im za to. Jak ma wyglądać szkolenie wychowanków w tym klubie skoro te dzieciaki nie mają gdzie trenować? Latem jeszcze jakoś ujdzie, ale zimą? Jak może klub ekstraklasowy nie dysponować kilkoma pełnowymiarowymi boiskami trawiastymi z porządną murawą, a nie klepiskiem jak po orce. Nawet pierwsza drużyna nie ma za bardzo gdzie trenować tylko jeździ co chwilę po jakichś pipidówach. A co dopiero młodzi. Oni zimą trenują na pierwszych lepszych, byle jakich, byle tańszych salach gimnastycznych w szkołach podstawowych. Wielokrotnie bywa, że o tym gdzie odbędzie się trening są powiadamiani na dzień przed. Gdzie jest kryte boisko o rozsądnych wymiarach? No i na dobitkę te nieszczęsne klasy sportowe.. Przez ten wymysł część nawet uzdolnionych chłopaków w wieku powiedzmy 11 lat zmuszona jest do zaprzestania gry w Piaście. Rodzice, nie bez racji, boją się puszczać dzieciaka w czwartej klasie do innej szkoły i profilowanej klasy, bo szansa że przy obecnym podejściu z takiego chłopaka będzie profesjonalny piłkarz jest, umówmy się minimalna i nikt w tym wieku nie potrafi tego powiedzieć. Natomiast szansa na to że w przyszłości będzie miał problem ze zdaniem matury, prawie pewna. Treningi powinny odbywać się po południu. Choćby codziennie i po kilka godzin. Tak żeby wszyscy mogli z nich korzystać. Jeśli chłopak jest rzeczywiście zainteresowany grą w piłkę to da radę. Z takiej grupy w klasie sportowej na koniec zostaje 1-3 piłkarzy. I to jak dobrze pójdzie. Reszta często zostaje z ręką w nocniku. Jeśli już klasy sportowe to napewno nie w podstawówce, zdecydowanie podnieść poziom nauczania, a treningi i gra tylko w nagrodę za choćby chęci do nauki..

Gregor

A w jedynastce najbardziej obicujacych mlodzizowcow w/g katowickiego sportu Kwasniewski iAngielski!!!