Futsal – po raz pierwszy w barwach Piasta

W ponad siedemdziesięcioletniej historii Piasta Gliwice w klubie działało 21 sekcji. W 2016 roku do życia powołano 22 – jest nią sekcja futsalu.

Pierwsze pytanie jakie przychodzi na myśl,  to dlaczego tak późno, skoro Gliwice są kolebką tej odmiany futbolu, a kluby z naszego miasta nie raz sięgały już po tytuły Mistrza Polski. W Gliwicach też wychowała się cała grupa reprezentantów Polski. Jest jednak takie powiedzenie, że lepiej późno niż wcale. 10 czerwca 2016 roku w siedzibie Stowarzyszenia GKS Piast podpisano umowę na mocy której z połączenia sił Nbit i GAF Gliwice powstała futsalowa drużyna Piasta Gliwice.

– Od pewnego już czasu dyskutowaliśmy o tym, co trzeba zrobić, aby futsal w Gliwicach znów był na takim poziomie jak przed laty, kiedy to regularnie drużyny z naszego miasta zdobywały medale mistrzostw Polski. W efekcie wspólnych rozmów z prezesami Nbitu i GAF-u doszliśmy do wniosku, żeby w Gliwicach stworzyć jeden, silny klub. Ustaliśmy już warunki współpracy. My jako Stowarzyszenie podpisaliśmy porozumienie, które tworzy sekcję futsalu przy naszym klubie i z tego bardzo się cieszę – powiedział wtedy Grzegorz Jaworski – prezes Stowarzyszenia GKS Piast.

piast-red-dragons-dewucki

Pierwszym kapitanem tej drużyny został wychowanek Piasta Gliwice, ale z dużego boiska  – Zbigniew Mirga. Nie tylko jednak dlatego, że zaczynał swoją przygodę z piłką w tym klubie. „Zibi” to jednak z ikona futsalu, medalista mistrzostw Polski i wielokrotny reprezentant kraju. Mirga swoją przygodę z piłką zaczynał na dużym boisku w Piaście Gliwice, którego to jest klubu wychowankiem.

– To było tak dawno, że już prawie nie pamiętam jak to się zaczęło – śmieje się zawodnik, ale tak poważnie to cieszę się, że po tylu latach przyjdzie mi znów zagrać dla Piasta. Prawdopodobnie zakończę już  swoją przygodę z futbolem – tam, gdzie ją  zaczynałem.- mówi Mirga.

piast-euromaster-baranski

Los okazał się więc przewrotny. Mirga znów z dumą nosi herb Piasta na piersi i ne żałuje, że tak się stało.

– Tak teraz mogę powiedzieć, że stworzenie futsalowej drużyny  Piasta to był dobry pomysł, ale co by było, gdybyśmy nie osiągnęli takiego wyniku? – zastanawia się Mirga – To było  duże wyzwanie dla działaczy,  trenerów i dla nas też. Na chwilę obecną jednak to się sprawdza, ale na sportową ocenę trzeba poczekać do końca sezonu. Przed nami jeszcze długa droga – zaznacza kapitan niebiesko-czerwonych.

Piłkarska drużyna Piasta istnieje w Gliwicach od 1945 roku. To z drużyną z dużego boiska do tej pory utożsamiali się kibice z grodu nad Kłodnicą. Były więc obawy czy zespół grający na hali będzie też przyciągał kibiców. Obawy te okazały się bezzasadne, bo hala przy ul Jasnej na każdym meczu wypełnia się do ostatniego miejsca, co na pewno przekłada się na postawę zawodników.

krzysztof-piskorz

– Na pewno jeszcze większa motywacja i milej się gra, gdy trybuny są pełne. Szkoda, ze nie ma jeszcze takiego dopingu jak na dużym boisku, ale myślę, że kibice będą przyzwyczajać się, że Piast ma sekcję futsalu i z czasem będzie głośno także na naszych meczach – zaznacza Mirga.

Sportowo futsalowy Piast w tym półroczu radził sobie dobrze. Drużyna zgromadziła 21 punktów, co dało jej w połowie rundy zasadniczej trzecie miejsce w tabeli. Dla kapitana Piasta nie jest to zaskoczeniem.

– Wiadomo, zawsze wychodzimy na boisko po to, by grać o zwycięstwo, ale boisko to potem weryfikuje. Nam w tej rundzie poszło dobrze. Zdobyliśmy 21 punktów, jesteśmy na trzecim miejscu w tabeli.  Patrząc jednak jakim składem dysponujemy, to ja bym tego do niespodzianek nie zaliczył. Mamy fajny zespół,  ambitnych zawodników, którzy chcą grać jak najlepiej – podkreśla „Zibi”.

luksza-groszak

Mirga ostrzega jednak przed hurra optymizmem.

– W  poprzednim sezonie na półmetku rozgrywek, grając  jako Nbit mieliśmy 20 punktów, a więc tylko o jeden mniej, a  pamiętamy jak to się skończyło. Nie ma więc co razie zbytnio nad tym się rozwodzić. Aby to miejsce utrzymać, to w tej drugiej rundzie musimy nie tylko utrzymać ten poziom, ale nawet go jeszcze podnieść. Tylko wtedy możemy myśleć o dobrym wyniku, jakim byłoby zakończenie sezonu na podium –  przekonuje „Zibi”

Kluczem do zajęcia trzeciego miejsca była dobra gra w obronie Piasta. Gliwiczanie  stracili 23 bramki, co jak na tę dyscyplinę jest liczbą niewielką.

– Każdy zawodnik na poziomie ekstraklasy ma jakieś umiejętności, by prowadzić grę do przodu. Natomiast w grze obronnej jest trochę inaczej. Futsal jest bardzo dynamiczny, łatwo tu o stratę czy błąd, którego już nie da się naprawić.  My od początku sezonu postanowiliśmy, że będziemy defensywie poświęcać dużo uwagi i doskonalić ten element. Wtedy łatwiej też będzie nam łatwiej atakować. Myślę, że nieźle nam to wychodziło, ale jeszcze jest dużo do poprawy – analizuje zawodnik.

radosc-mirga

Drużyna Piasta najlepsze spotkanie w ogólniej opinii rozegrała w Katowicach, kiedy to pokonała Akademików 5:0.

– Wydaje mi się, że to był najlepszy mecz w tym sezonie.  Wszystko wyglądało  w tym spotkaniu jak należy, ale w  przegranym meczu z Rekordem (1:5), też nie graliśmy źle, jak wskazuje wynik – ocenia Mirga.

Co czeka kibiców i zawodników w Nowym 2017 Roku?

– Jesteśmy drużyną, która została utworzona z zawodników z trzech klubów. My wciąż się siebie uczymy. Te pół roku to było za mało, aby móc powiedzieć, że jesteśmy zgrani. Przytrafiały nam się błędy, które nie powinny mieć miejsca. Ale też graliśmy, tak jak to powinno wyglądać. Myślę, że stać nas na więcej – kończy kapitan futsalowej drużyny Piasta.

Źródło: Piast Gliwice – Futsal

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze