W niedzielę na stadionie przy ul Okrzei zasiadło 8219 widzów w tym 1000 z Warszawy.
To najlepszy wynik w tym sezonie. Fani przybyli mimo chłodu i nietypowej jeszcze niedawno pory jak na rozgrywki piłkarski.
Nie trudno się domyśleć, że magnesem, który przyciągnął kibiców była Legia Warszawa. W drużynie mistrza Polski nie brak reprezentantów różnych krajów, a tak się też złożyło, że ostatnio „Wojskowi” są w bardzo dobrej formie. Piast przegrał wysoko, ale wstydu nie było. Gliwiczanie pograli piłką, mieli momenty, kiedy stłamsili rywala. Zabrakło przede wszystkim skuteczności i większej koncentracji w grze defensywnej.
– Atmosfera przy Okrzei podczas tego spotkania była naprawdę fajna. Na trybunach pojawiło się sporo widzów, którzy dopingowali nas przez okrągłe 90 minut. Bardzo im za to dziękuję. Doceniam to, że nie zostawili nas mimo niekorzystnego rezultatu. Czapki z głów – kibice byli fantastyczni. Dawaliśmy z siebie wszystko i szkoda, że tym razem nasi fani wychodzili ze stadionu w smutnych nastrojach. Mam nadzieję, że ten wynik nie zniechęci ich do przychodzenia na Okrzei wiosną. Bardzo potrzebujemy ich wsparcia – tak skomentował atmosferę na trybunach Jakub Szmatuła – bramkarz Piasta. 
Opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu























