Piast – Legia, trenerzy o meczu

Drużyna Piasta bardzo chcieli ograć Legię, ale rzeczywistość okazała się brutalna.

Gliwiczanie po raz pierwszy w historii występów w ekstraklasie dali sobie na własnym boisku wbić pięć goli. To niestety jest najwyższa w historii klubu z Okrzei przegrana własnym stadionie na szczeblu centralnym.

– Wynik jaki jest każdy widzi. Nie zagraliśmy złego meczu. Chcieliśmy grać otwarcie. Legia wykorzystała nasza błędy. Zivec gdyby wykorzystał okazję, to byśmy prowadzili, mecz pewnie wtedy wyglądałby inaczej. Chcieliśmy trochę zmieniać, zagrać na dwóch napastników, ale nic to nie dało –  mówił po meczu Radoslav Latal.

– Wygraliśmy w przekonujący i okazały sposób. Cieszy, bo w środę rozegraliśmy wyczerpujące spotkanie ze Sportingiem Lizbona. To był jeden z trudniejszych meczów jaki graliśmy ostatnio w lidze. Włożyliśmy w niego dużo wysiłku i znów pokazaliśmy charakter. Wytrzymaliśmy napór Piasta i strzeliliśmy gole na 3, 4 i 5 do zera – tak natomiast ocenił przebieg tego spotkania – Jacek Magiera – szkoleniowiec Legii.

Oba zespoły wystąpiły bez kilku swoich podstawowych zawodników. Zmiennicy w Legii okazali się jednak bardziej wartościowi.

– To też  miało znaczenie. Jeśli się chcę pokonać Legię trzeba zagrać na 120 procent. Gdybyśmy strzelili pierwsi gola, to można nawet było wygrać. Niestety nie ustrzegliśmy się błędów, która legia bezlitośnie wykorzystała – ocenił trenrr Piasta.

Do stanu 0:2, gliwiczanie walczyli, chcieli zdobyć kontaktowego gola, ale nadziali się na kontrę po której Radović podwyższył wynik na 0:3.

– Prowadziliśmy 2:0 i trudno się dziwić, że Piast się otworzył. Nie mieli nic do stracenia musiał atakować. Szukali swoich szans. Grali ofiarnie, odgryzali się. Moi obrońcy nie raz rzucali się by obronić strzały. Jednak pojawiły się okazje do wyprowadzenia kontry. Rzadko zdarza się, by na wyjeździe zdobyć pięć goli. Podtrzymaliśmy dobrą passę. Zagraliśmy skutecznie i tak chcemy grać, do tego cieszyć się grą – tak natomiast ocenił przebieg meczu Jacek Magiera.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
sadam

Trudno się nie zgodzić z trenerem Latalem, wynik fatalny, ale gra momentami naprawdę niezła. Szczególnie w pierwszym fragmencie drugiej połowy zdominowaliśmy Legię podobnie jak zrobił ostatnio to Sporting, szkoda że równie nieskutecznie. Grając z będącą w takim gazie Legią, trzeba wykorzystywać swoje szanse, sytuacja z 25 minuty Ziveca to musi być gol. Pierwsza stracona bramka na konto Sedlara, który złamał linię spalonego, a druga chyba po części sędziego bo Nikolic był jednak na minimalnym spalonym. Po za tym czy Broź za celowe zagranie ręką w drugiej połowie nie powinien otrzymać drugiej żółtej kartki? Do tego jeszcze przy trzecim golu, po którym całkowicie zeszło z nas powietrze Hebert zbyt łatwo się położył na ziemi. Wiadomo, wszystko łatwo skrytykować siedząc na trybunach, ale prawda jest taka, że graliśmy na olbrzymim ryzyku z drużyną o ogromnym potencjalne. Zawsze mogliśmy przyjąć taktykę ultradefensywną i honorowo przegrać 0-2, mimo wszystko lepiej chyba było spróbować wygrać.