W meczu aktualnego mistrza z wicemistrzem Polski lepsza okazała się Legia, wygrywając z Piastem 5:1.
Bramki dla gości strzelali: Miroslav Radović (2), Nemanja Nikolić (2), Vadis Odjidja-Ofoe 91). Honorowego gola dla gospodarzy zdobył Igor Sapała. Była to niestety najwyższa porażka Piasta w historii występów na szczeblu centralnym na własnym stadionie.
Przed meczem zastanawiano się jak wygrana w Lidze Mistrzów ze Sportingiem Lizbona i tym samym wywalczenie awansu do 1/16 rozgrywek Ligi Europy wpłynie na postawę legionistów. Można było bowiem się spodziewać, że jednak warszawianie będą podmęczeni i choć trochę rozprężeni. Na dodatek ze składu wypadło dwóch kluczowych zawodników: Guilherme i Prijovicia. Piast jednak do tego meczu też przystąpił osłabiony. Z różnych przyczyn nie mogli zagrać Masłowski, Mraz i Bukata.
Gliwiczanie rozpoczęli ten mecz bez respektu dla rywala, który ostatnio prezentował się wyśmienicie. Szybko wywalczyli pierwszy rzut rożny, a w 6 min Broź zarobił żółtą kartkę za faul na Zivcu. Długo taki stan rzeczy nie mógł jednak trwać. „Wojskowi” przejęli w końcu piłkę i oddalili grę od własnej bramki. Pierwszą bardzo dobrą okazję, mieli jednak podopieczni Radoslava Latala. W 17 min po zagraniu z prawej strony – Jankowski uderzył w światło bramki, ale Malarz końcami palców zdołał wybić piłkę na róg. To pobudziło gości, bo za chwilę, po prostopadłym podaniu – Nicolić znalazł się w sytuacji sam na sam ze Szmatułą, ale naciskany przez Sedlara napastnik Legii, posłał piłkę ponad bramką. W 23 min Korun przed polem karnym sfaulował Ofoe. Celnie, ponad murem uderzył sam poszkodowany, jednak Szmatuła odbił futbolówkę do boku. W 26. min Janowski miał dwustuprocentową sytuację. Po błędzie Brozia piłka trafiła pod jego nogi, ale gracz Piasta nie trafił z 10 metra nawet w bramkę. Chwilę później po strzale Żivca, piłka wylądowała już w siatce, ale sędzia dopatrzył się spalonego. Przewaga gospodarzy rosła, ale to goście strzelili bramkę. W 32 min, po zagraniu z prawej strony, z bliska celnie już uderzył Radović. Gol ten wyraźnie podciął skrzydła gliwiczanom, bo potem nie potrafili już stworzyć sobie klarownej sytuacji, a w doliczonym czasie gry pierwszej polowy Nikolić dobijając strzał Hamalainena podwyższył wynik na 2:0.
Tydzień temu Legia też prowadziła z Wisłą Płock 2:0, by ostatecznie zremisować 2:2. Pewnie w ten sposób motywowali się podopieczni Radoslava Latala w szatni w przerwie tego spotkania. W 52 min, po zagraniu Jankowskiego, piłka przeskoczyła Pazdana, dopadł do niej Moskwik, uderzył mocno, ale prosto tam, gdzie był Malarz. W 59. min ponownie dobrze uderzył Murawski, ale i tym razem bramkarz Legii pokazał klasę. Napór gospodarzy trwał, jednak brakowało szczęścia i precyzji przy strzałach. W 60 min Radosłav Latal ściągnął z boiska obrońcę – Sedlara, a wpuścił napastnika – Gotala. Tyle, ze w 73 min Radović po zagraniu od Kazaiszwiliego strzelił swoją drugą, a trzecią dla Legii bramkę. Losy tego pojedynku w tym momencie były już rozstrzygnięte, ale grać trzeba było. W 79 min Nikolić podwyższył na 4:0, a Odjidja-Ofoe sprawił, że na tablicy pojawił się wynik 5:0. Jeszcze w doliczonym czasie gry Igor Sapała popisał się przepięknym uderzeniem, strzelając honorowego gola
Piast grał, a Legia punktowała, tak najkrócej można podsumować to spotkanie. Na dodatek jeszcze sędziowie wsparli drużynę z Warszawy, ale do tego, że stołeczna drużyna jest faworyzowana zdążyliśmy się przyzwyczaić. Gliwiczanom nie pozostaje nic innego, jak na koniec tego roku pokonać Zagłębie Lubin.
Gliwice, ul Okrzei – 11.12.2016, godz. 18:00
Piast Gliwice – Legia Warszawa 1:5 (0:2)
Bramki:
0:1 – 32’ Miroslav Radović
0:2 – 45’ Nemanja Nikolić
0:3 – 73’ Miroslav Radović
0:4 – 78’ Nemanja Nikolić
0:5 – 81’ Vadis Odjidja-Ofoe
1:5 – 90 Igor Sapała
Piast: 1. Jakub Szmatuła – 22. Tomasz Mokwa, 25. Aleksandar Sedlar (61, 99. Sandro Gotal), 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert, 11. Paweł Moskwik – 21. Gerard Badía (80, 77. Igor Sapała), 9. Radosław Murawski, 88. Uroš Korun, 12. Saša Živec – 7. Maciej Jankowski (73, 10. Josip Barišić).
Legia: 1. Arkadiusz Malarz – 28. Łukasz Broź, 25. Jakub Rzeźniczak, 2. Michał Pazdan, 14. Adam Hloušek – 32. Miroslav Radović, 15. Michał Kopczyński, 75. Thibault Moulin, 8. Vadis Odjidja-Ofoe (82, 18. Michał Kucharczyk), 22. Kasper Hämäläinen (64, 9. Waleri Kazaiszwili) – 11. Nemanja Nikolić (82, 57. Konrad Michalak).
żółte kartki: Korun, Živec – Broź.
sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
widzów: 8219.
























Legia jak zwykle z pomocą sędziego ustawiła sobie mecz. Brak karnego dla Piasta przy stanie 0:0 oraz druga bramka dla Legii ze spalonego 😉
Gdyby wasz zasrany bramkarz nie odbił piłki, to może spalony by był 🙂
Po odbiciu nadal był spalony wsioku. A co do miastowości to jak Gliwice miały prawa miejskie to w tej waszej zasranej warszawie snopki słomy stały po obydwu stronach udeptanego duktu..
No może i tak było ale dziś to Warszawa jest metropolią a Gliwice zadupiem. I w takich miastach przyszło nam żyć a nie tych sprzed kilkuset lat prawda baranie?
Warszawa jest tak brzydka,ze kiedy zapropowano przejcie stolicy Z powrottem Krakowowi ,ci odmowli, od Warsiawiakow nie chcieli wziasc- za duzy obciach.
Z czym Ty do ludzi wsioku jaka metropolia, raczej architektonicznym zlepkiem bubli wypchanym zakompleksionymi sloikami.
I nie może ale na pewno, a poza tym Gliwice sa takim „zadupiem” ze można do nich bezpośrednio dojechać dwoma autostradami a do stolycy to iloma można ?
Miasto, wsioku można zmienić i to szybko. Tym bardziej jak cały naród musi się na to składać, ale mentalność wsioka zostaje na długie, długie setki lat. Tutaj nie da się nic kupić, ani przyspieszyć. To przechodzi z pokolenia na pokolenie. To jest coś czego i tak nie masz szansy zrozumieć, więc naucz się na pamięć. Jedyni warszawiacy co są cokolwiek warci kibicują Polonii. Reszta to sezonowcy i kibice sukcesu.
spadaj słoiku na swoją wioskę i lecz tam kompleksy
Główny Urząd Statystyczny informuje, że wśród miast o najwyższych dochodach budżetów na 1 mieszkańca Gliwice zajmują drugie miejsce.
Pierwsza jest Warszawa z dochodami na poziomie 7969,81 zł. Nasze miasto ma dochody 7097,98 zł na jednego mieszkańca. Na trzecim miejscu znajduje się Sopot z dochodami 7091,03 zł.
Dokladnie, nie ma co wpuszczac juniorow w koncowce meczu i wczesniej bo a noz moga zawalic i strzelic gola. Zawsze mozna grac tak jak zawsze…
Ten mecz daje dużo do myślenia. Chłopaki naprawdę momentami grali super. Ale… dzisiejszy mecz pokazał jak zjebano poprzedni sezon. Byliśmy krok za legią, oni poszli za ciosem, nawet mimo początkowej kompromitacji w LM dziś grają super. U nas wygrał minimalizm, zero ambicji, ryzyka. Należało pójść za ciosem, wzmocnić drużynę, może pograć o LE??? i dziś byśmy odstawili kibicowsko i piłkarsko cały Śląsk na lata. A tak jest „dobrze” i jak w urzędzie, czy „się stoi czy się lezy to wypłata się należy” Panowie, liczę na otrzeźwienie!! Jak nie będzie w zimie wzmocnień to Latal odejdzie, drugi raz to nie przejdzie, bo to ambitny chłop….
Byliśmy o krok za Legią po 0:4 w Warszawie w decydującym meczu a teraz jest 0:5 to tak nie bardzo :/
To było w zeszłym sezonie i naiwnym jest oczekiwanie, ze mając budżet 5-10 krotnie mniejszy niż Legia co roku będziemy z nią walczyli o tytuł. W sporcie biedniejsi mają szansę walczyć z bogatszymi, ale tylko na krótką metę. Poza tym gdzie teraz jest Cracovia czy Zagłębie Lubin z Nesporem – mniej więcej w naszych okolicach. Kilka lat temu Ruch też zaryzykował zdobywając wicemistrzostwo Polski, a za chwilę z hukiem wyleci z Ekstraklasy i to na dobre, o radosnej działalności Górniku Zabrze już nie wspominając.
Mieliśmy swoje sytuację bramkowe ale jak się nie wykorzystuje to trudno nawet zremisować i nie chodzi tutaj o brak klasycznego napastnika tylko o brak umiejętności czy wyrafinowana.
Jak na ostatnio grającą Legię zaczęliśmy bardzo optymistycznie. Aby to się powiodło należy strzelać. Festiwal zmarnowanych sytuacji nastąpił szczególnie w II połowie a że one się mszczą… 1-5.
Jeszcze coś do admina człowieku wyszedles przed końcem meczu???!!! Wyobraź sobie że Piast strzelił bramkę honorową i było 1-5 a nie 0-5 poza tym ja jako kibic pamiętam że najwyższa porażka w ekstraklasie była wtedy kiedy Masłowski strzelił nam 4 bramki a wynik poszukaj sobie w necie.
Ignorancie prasowy!
Piast przegrał 5:1. K********wa Muzia wyjebaj tego amatora!
Właśnie dzisiaj po meczu z Legią licznik Radoslava Latala na ławce trenerskiej Piasta w ekstraklasie ?dokręcił się? do 62 spotkań. Można więc ten dorobek zestawić z innym trenerem, z którym Piastunki odniosły historyczny sukces czyli z Marcinem Broszem. Statystyki obu panów (najdłużej trenujących Piasta w ekstraklasie) przedstawiają się następująco:
Trener M Z R P BZ – BS Pkt Średnia pkt/M
Marcin Brosz 62 21 18 23 73-92 81 1,31
Radoslav Latal 62 29 15 18 97-85 102 1,65
Moim celem nie jest tu dyskredytowanie czy porównywanie obu szkoleniowców ? ot taka ciekawostka. Piast za czasów trenera Marcina Brosza i ten dzisiejszy to jednak ? moim zdaniem – dwie różne drużyny. Natomiast obu Panom bez względu na wszystko zawdzięczamy pisanie nowej historii Piasta więc wydało mi się ważnym, aby właśnie dzisiaj o tym tu wspomnieć.
A dzisiaj na trybunach frekwencja jakiego życzyłbym sobie na każdym meczu niebiesko-czerwonych.
no więc tak, pomimo wyniku, mecz był dobrym widowiskiem, chłopaki ciorali, walczyli, byli nieźli, to, źe gramy bez ofensywy to wiemy od lata. Jankowski, błagam odejdź jak najszybciej! my graliśmy ale byliśmy raźąco nieskuteczni, legła kontrowała i g grała. jeszcze jeden mecz i okno, zobaczymy co Latal wynajdzie i co będzie na wiosnę. dzięki za walkę GKS!
Muszę obejrzeć ten mecz jeszcze raz. Może ja źle to widziałem, ale z trybun nie wyglądało to wcale najgorzej. Wynik jest fatalny, ale gra chyba najlepsza w tym sezonie. Gra na jeden kontakt, wyjście z pressingu. Zabrakło trochę szczęścia. Za bardzo się odkrywali. Chyba brakło trochę wyrachowania. Z Legią trudno tak grać.. Bardzo zły wynik po naprawdę dobrej grze. Długimi fragmentami Piast był lepszy. Trzymał piłkę naciskał. Zabrakło bramki na początku II połowy. Być może wtedy ułożyłoby się to wszystko inaczej. Należy się podziękowanie piłkarzom bo pojęli walkę, zostawili kupę zdrowia i nie położyli się przed Legią. Pomimo wyniku uważam że to był najlepszy mecz Piasta w tym sezonie. Posypało się po 70 minucie. Potem było się trudno pozbierać.
no gra nie byla zła a bramki na 3,4,5 padły bo gralismy juz hurra do przodu ale co mial zrobic trener jak druzyna widac ze atakuje legia ze swojej polowy przez 20 minut nie mogla wyjsc moglismy przy odrobinie szczescia ten mecz wygrac trzeba bylo zaryzykowac wpuscic napastnika co odbiło sie na obronie poszly 3 kontry i mamy 5-1 wynik jest srogi ale mecz jakich wiele tylko w wiekszej skali :)z takągrąjak dzisiaj to 8mke mamy pewną bo gdybysmy pierwsi bramke strzelili to my moglibysmy ich punktować
Cały sezon w dupie dzięki panie Sarkowicz
Dokładnie co by nie powiedzieć to Sarkowicz spieprzył bezmyślnie po całości, zamiast małym kosztem utrzymać stan i minimalnie wzmocnić zespół, spowodował jego osłabienie, zamieszanie
na ławce trenerskiej i w składzie.
Nespor wirtuozem nie był ale pasował do koncepcji tej drużyny, przed sezonem powinniśmy dokupić solidnego rozgrywającego, napastnika i 2-go obrońcę(zamiast Litwina) i bylibyśmy w zupełnie innym miejscu niz obecnie jestesmy.
I jest wielce prawdopodobne że z takim składem osobowym wczorajszy mecz skończyłby się happy endem dla nas.
Jak ktos wczesniej wspomnial legla poszła za ciosem i kupiła ludzi na swoja miare my też mogliśmy tak zrobić i wcale nie musiało to oznaczać drenowania budżetu klubu.
Co do meczu z warszawiakami to wynik jest znacznym przekłamaniem tego co się działo na boisku, niestety wszyscy wiemy i mówimy o tym od pol roku ze z przodu jestesmy bezzębni, gdybyśmy mieli typowa 9-ke i rozgrywającego wiele meczy tego sezonu ułożyłoby się inaczej.
Generalnie widać światełko w tunelu, wiekszosc chlopakow wczoraj dało z siebie wiele i za to gratki, teraz zarząd ma szansę odzyskać twarz i wspomóc Latala we wzmocnieniu składu, oby tak było i potencjalne nabytki wypaliły wtedy jak wspomina @mlody mamy szanse na pierwsza osemke.
nie dość, że przez sarkiego obecny cały sezon w czarnej dupie to powiem więcej, przez niego nie mamy MP w zeszłym sezonie, to on popsuł wszystko na wiosnę, w zimowym oknie już nie zgodził się na wzmocnienia. Latal powiedział w tv o Kozaku bo był dogadany to powściągliwy człowiek inaczej by tego nie wyjawił, to sarki spieprzył sprawę bo pewnie chciał Kozaka od AV za darmo i się zaczęła ch…jowizna, no przepraszam mega transferek z jankowskim zrobił zimą. tak nas wydudkał totalnie.
ja i tak mam dobry humor po wczorajszym meczu, podobała mi się nasza gra, niestety rewanż z ległą przypadł przed oknem transferowym więc wiadomo było, że będzie ciężko a powiem szczerze można przegrać 0:1 w bardzo dupiatym stylu i to bardziej boli niż 1:5 po takiej walce. kurde kocham ten klub, oby po zimie był znowu nasz czas!
Szkoda, to był całkiem dobry mecz, lecz niestety brak jakości w wykańczaniu akcji musiał się zemścić. Myślę, że w ostatnim meczu w Lubinie, jeżeli zagramy na tym poziomie co dzisiaj, może być niezły wynik.
Może wynik o tym nie świadczy, ale z tej mąki będzie jeszcze chleb. I to już niedługo
Ten Dzidzia-a fe robił co chciał,żal było patrzeć.Nigdy w najwyższej klasie rozgrywkowej nie widziałem aby bramkarz był sam na sam z 3 lub nawet 4 napastnikami drużyny przeciwnej.Ten Hebert niech już w końcu spada z Gliwic bo drewno absolutne.
Ludzie jak macie wychodzić w 70 min.meczu nie chodżcie wcale przynajmniej wejde o czasie na szpil.
to prawda, też tego nie znoszę ale ten apel tutaj nie pomoże, bo ci ludzie tu nie zaglądają a i o drużynie nic nie wiedzą. jak słyszę co pierdzielą to uszy bolą. jestem sobie piknikiem z M-ki to bardzo zaangażowany kibicowsko sektor i ja jestem zaangażowanym w doping piknikiem, fajnie jak stadion jest pełen ale krew mnie zalewa jak przychodzą takie mumie ani to nic nie wie ani się nie ruszy ani nie zaklaska a potem jeszcze wychodzi w połowie bo mu się film w kinie nie podoba wwwrrrr.
No cóż nie można wygrać z Legią nie mając napastnika i rozgrywającego. Wszystkie statystyki dla nas(lepsze niż rok temu), tylko brakowało takiego Nespora. Oto skutki działalności pana Sarkowicza.
Obecnie Legia łoji w naszej lidze każdy zespół w takiej formie jak jest teraz…
Gdyby na miejscu Jankesa w 1 polowie po centrze Mokwy stal Neapor bylby gol. Gdby Sasa trafil w 1 polowie setke byłoby 2-0 . Gdyby na miejscu Moskwika w 2 polowie strzelał Mraz być może Malarz mialby dużo większe problemy. A tak Legia skontrowala na 3-0 a potem nasi już się poddali a Legia to wykorzystala i dobijała kolejne gole. Nasi byli kompletnie rozbici po 3 golu i tak się to skonczylo. Cóz w zimie do ataku przyjdzie 2 ludzi. Na rozegranie przyjdzie jeden zawodnik i jeden skrzydłowy wroci czyli Mak. Wynik fatalny ale o pierwsza osemke jestem w miare spokojny. Ale nic powyżej niestety nie będzie. Wedlug mnie skończymy lige 6-7. Latem czeka nas kolejne roszady. Oby tylko Latal chciał dalej budowac Piasta i za rok znowu powalczyć o mistrza. Dupy do góry będzie dobrze , jesteśmy w dobrych rekach trenerskich !
mlody zawsze dobrz mówiłeś i miałeś dobre info oby było i tak tym razem !
PGzndarwiam !
Przestan smedzic .Ile ten cudotworca Nespor strzelil goli dla Lubina? Piast of zaraz potrzebuje dobrych 3-4 zawodnikow. Pobozne zyczenia pilki nie kopia .
Lubin to inny zespół, z nami Nespor tworzył jeden organizm, byliśmy idealnie zgrani, brakuje go bardzo!
oj tak wrzutek Mraza wczoraj bardzo brakowało, Nespor wczoraj potrafił by wykończyć kilka piłek.
Moskwik wcale nie zagrał źle, na pewno w pojedynkach jeden na jeden ma więcej do zaoferowania niż Mraz.
Do Romka
Musze ci przyznać racje-Moskwik to nie jest poziom extraklasy
Jankes-katastrofa-brak każdego elementu piłkarskiego(brak przyjęcia,minięciu,szybkości,i przewidywania ewentualnych sytuacji)
Konieczna rewolucja w szatni
ludzie zejdźcie na ziemię. Cieszycie się z 1:5 i dobrej gry? czy za dobrą grę i walory estetyczne przyznają punkty? To ja już wolę zdobywać 3 punkty, po byciu gorszym na boisku, ale je mieć w tabeli. Kolejny raz okazuje się, że Moskwik, Mokwa i Jankowski nie nadają się do ekstraklasy, a Hebert powinien dostać zimą wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu, bo jemu się tu nie chce grać i wali knoty jak Osyra rok temu. Płock tez miał sytuacje z Legią, ale przynajmniej potrafił wyciągnąć na 2:2. Całe szczęście, że runda się kończy i żyję nadzieją, że w końcu będą nowi zawodnicy, bo z tymi obecnymi, to będziemy nadal na poziomie Ruchu i Łęcznej w tabeli. 2 napastników, rozgrywający i solidni prawy i środkowy obrońca potrzebni są od zaraz.
A ja już wolę żeby ta gra wyglądała tak jak wczoraj bo to będzie oznaczało, że poradzą sobie z większą częścią tej ligi. A większa część może oznaczać górną ósemkę. W tamtym sezonie przegraliśmy w taki sam sposób z bankrutem. Zdarza się. Pech i szczęście mają swoje limity, a limit przy szczęściu ma to do siebie że wyczerpuje się jakoś szybciej, a wtedy bida.
Szkoda jednak że stadionu nie wybudowano większego przy EC myslę że na Legie spokojnie przyszłoby 15 tyś ludzi, a tak z powodu stref buforowych tylko 8k
A co z pozostałymi meczami?
Ledwo 4. Tys jak jest to juz cos
Młyn-zapełniony w 1/3
Pilniki-tez szału nie ma
Większy stadion-większe koszty utrzymania
brak parkingu, a przynajmniej by zachęcili ludzi do przyjścia dając darmowe przejazdy KZK GOP na bilet/karte kibica.