Na początku tego tygodnia pojawiła się informacja, że o Gerard Badię pytały się inne kluby. Zawodnik potwierdza, że tak rzeczywiście było.
– Nie jest tajemnicą, że mój kontrakt kończy się w czerwcu. Menadżer mówił mi, że były zapytania z innych klubów o moją osobę i ewentualne warunki – zdradza w rozmowie z piast.gliwice.pl – Gerard Badia.
Hiszpan to ulubieniec gliwickich fanów i nie bez przyczyny. Jest bardzo kontaktowy, nie unika kibiców, ale też i na boisku prezentuje się z bardzo dobrej strony. Sam piłkarz nie ukrywa, że chciałby swoją przygodę kontynuować z Piastem, ale…
– Piast ma pierwszeństwo – mówi Badia. Na czas gry w Gliwicach przypada najlepszy okres w mojej piłkarskiej karierze. Nie będę więc rozmawiał z innym klubami, zanim nie usiądziemy do rozmów z prezesem. Chciałbym tu zostać, bo nie raz już mówiłem, że w Gliwicach czuję się bardzo dobrze, ale na ten moment nie mogę powiedzieć, że zostanę w Piaście na sto procent. Na razie jednak najważniejsze są dla mnie dwa najbliższe mecze i na tym się skupiam. Na rozmowy przyjedzie czas po zakończeniu rundy – zaznacza Katalończyk.
Badia poprowadził Piasta do zwycięstwa w meczu z Koroną. Nie tylko on dobrze zagrał. Cała drużyna zaprezentowała się z dobrej strony. Czy to oznacza, że gliwiczanie najsłabszy okres gry mają już za sobą?
– Myślę, że tak. Czujemy się dobrze zarówno pod względem fizycznym, jaki mentalnym. Rozegraliśmy dobry mecz z Koroną. Zresztą w Gliwicach czujemy się lepiej niż na wyjazdach.
W minioną środę Mistrzowie Polski pokonali wyżej notowany Sporting Lizbona i awansowali do 1/16 finału Ligi Europy. Co więcej nie stracili gola. Czy to oznacza, że Legia jest teraz bardzo mocna?
– Ja nie grałem w Lidze Mistrzów, ale wydaje mi się, że to jest zupełnie co innego. To jest Ekstraklasa inaczej się gra. Myślę, że nie jesteśmy bez szans w meczu z Legią – zaznacza zawodnik. – Zresztą ja nawet nie widziałem tego meczu. Piłka to moja praca, tak zarabiam na chleb, ale w domu już nie oglądam w TV futbolu, no może tylko finały. Wolny czas poświęcam zonie i córeczce, a jeśli coś oglądamy, to są to filmy, albo inne programy – zdradza Badia.
Prawdopodobnie w spotkaniu z Piastem nie zagra Guilherme. Być może Jacek Magiera da odpocząć jeszcze kilku czołowym zawodnikom.
Legia ma 22 bardzo dobrych piłkarzy, nie ma co się zastanawiać kto zagra, a kto nie, po prostu trzeba wyjść i dać z siebie 120% – przekonuje Hiszpan
W starciu z Koroną – Badia miał trzy stuprocentowe sytuacje, ale wykorzystał tylko jedną. Z Legią tych okazji może być mniej.
– Nie może się coś takiego powtórzyć, szczególnie ta sytuacja, którą miałem w pierwszej połowie. Jak będę miał podobną w niedzielę, to muszę ją wykorzystać. – stwierdza na koniec strzelec trzech goli w tym sezonie.
Źródło: piast.gliwice.p
























Ale co??? Tytulem stawiacie tajemnicze pytanie bez uzasadnienia i nie wiadomo ani o co wam chodzi ani nie odpowiadacie na wlasne sugestie. Wszyscy wiemy, komu sie konczy kontrakt w czerwcu i co to oznacza. Trzeba czekac na oficjalne niusy o powzietych rozmowach z zawodnikami a tak tylko bijecie piane.
Biją pianę pewnie po to … bo reklamy dają dochód.
Latal sprowadzi 2-3 grajków i Badia znów będzie grzał ławe to nie jest zawodnik na 90 minut. A nie każdy potrafi się odnaleźć w innym otoczeniu tak jak np. Nespor
Vranjes na testach medycznych w Gliwicach.