W ostatnim meczu w Gliwicach w tym roku Piast podejmować będzie Legię Warszawa.
W środę Legia w kończącym zmagania grupowe Ligi Mistrzów pokonała Sporting Lizbona 1:0 i tym samym awansowała do Ligi Europy. Na ten moment trudno powiedzieć, jak wpłynie to na postawę drużyny z Warszawy w starciu z Piastem, ale gliwiczanie muszą w tym pojedynku liczyć przede wszystkim na siebie, a podstawy ku temu są. Po dobrym meczu z Koroną, na pewno poprawiły się nastroje zarówno w szatni, jak i kibiców, a także w ogólnej klasyfikacji.
– Sytuacja w tabeli jest bardzo skomplikowana i to już od dłuższego czasu. Gdyby Korona z nami wygrała, mogłaby nam trochę „uciec”. Taka jest nasza liga. Wygrywasz jeden mecz i twoja pozycja się polepsza, przegrywasz i od razu spadasz. Nie można więc mówić, że jeden mecz jest ważniejszy od innego. Każda wygrana może nas przybliżyć do celu, jakim jest górna ósemka – tak ocenia sytuację w rozmowie z katowickisport.pl – Maciej Jankowski.
„Jankes” na pewno potrafi więcej niż na razie pokazuje na boisku, świadczą o tym statystyki. Zarówno broniąc barw Ruchu Chorzów jak i Wisły Kraków strzelał gole i zaliczył asysty. W Piaście dopiero od niedawna regularnie pojawia się na boisku.
– Wcześniej miałem problemy z urazem mięśnia Achillesa, który utrudnił mi granie na prawie miesiąc. Szczerze muszę przyznać, że leczenie nie zostało zakończone, bo jestem w jego trakcie, ale mogę grać, bo nie odczuwam takiego bólu i powoli wracam do formy. Mam nadzieję, że w ostatnich dwóch spotkaniach będzie jeszcze lepiej.
Jankowski nie jest typowym napastnikiem, ale gdy przychodził do Piasta – liczono, że częściej będzie trafiał do bramki rywali.
– Na pierwszym miejscu zawsze jest drużyna. Gdy wygrywamy, to znaczy, że jest w porządku. Kto strzela, to w pewnej perspektywie nie ma takiego znaczenia. Oczywiście w każdym meczu robię wszystko, by tych goli było więcej – tłumaczy pomocnik Piasta.
Przed Piastem dwa ostatnie mecze w tym sezonie w których gliwiczanie faworytem nie będą.
– Nie da się tego tak oceniać. Proszę popatrzeć na różne wyniki, jakie padają w ekstraklasie. Każda kolejka jest inna i każda przynosi pewne niespodziewane wyniki. Na pewno musimy być skoncentrowani i dobrze przygotowani na wyzwania, które nas czekają – zaznacza na koniec Maciej Jankowski.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/katowickisport.pl
























Jankes trzymaj się i rób dalej swoje ja w ciebie wierzę.
Właśnie.Trzeba uczciwie przyznac ze Jankes zagrał kapitalnie z Koroną. Gdyby przed nim był ustawiony waleczny napastnik to musiałby 2 razy tylko dołozyc noge po wybornych podaniach Jankesa.A ta akcja gdy z 3 obrońcami na karku oddał kapitalny strzał?Miodzio.
Niby macie racje ale 1 mecz nie moze przykryć dodychczasowych fatalnych występów Jankesa
Moze byc tez tak iz cała drużyna na koniec tej rundy złapała forme-widac to było po meczu z Korona
Nie gadaj tylko zacznij grać. Jak się do okienka nie odblokujesz to będziesz miał jeszcze trudniej. Dajesz chłopie !!! Jeszcze wierzymy w ciebie