Bez bramek w Płocku, Wisła – Piast, relacja

Drużyna  z Płocka zaliczyła ósmy mecz, a gliwiczanie  trzeci mecz bez wygranej.

Stało się tak, bo pojedynek rozgrywany w ramach 17 kolejki między Wisłą a Piastem zakończył się  bezbramkowym remisem. Poziom tego spotkania była taki, jakie obecnie miejsce zajmują oba zespoły w tabeli, a bezbramkowy remis jest tego potwierdzeniem.

Gliwiczanie przystępowali do meczu z Wisłą Płock ze świadomością, że  muszą wygrać, jeśli chcą utrzymać się blisko grupy mistrzowskiej. Każdy inny wynik spychałby ich w dół tabeli.  Wbrew  zapowiedzią Radoslava Latala do jego dyspozycji byli prawie wszyscy zawodnicy. Zabrakło Gotala i Barisicia, ale Chorwat i tak ostatnio był bez formy. W wyjściowej jedenastce po dłuższej przerwie pojawił się Maciej Jankowski, a w środku pola od początku zagrał Badia.  Gospodarze też liczyli na przełamanie. Drużyna z Płocka bowiem nie wygrała meczu od siedmiu kolejek.  Miał w tym pomóc Bartłomiej Sielewski, wychowanek Wisły i były gracz Piasta.

Początek tego meczu był dość chaotyczny ze wskazaniem  na gospodarzy. Od 5 minuty jednak inicjatywę przejęli gliwiczanie, czego konsekwencją był minimalnie niecelny strzał Badii. Od tego momentu zarysowała się lekka przewaga Piasta, ale żadna ze stron nie potrafiła sobie stworzyć okazji bramkowej. W 23 min wiślacy wyszli z kontrą i Sedlar musiał faulować, aby zatrzymać Reca za co zobaczył żółtą kartkę, a gospodarze mieli rzut wolny. Nie stworzyli jednak miejscowi większego zagrożenia w polu karnym gości.  Za chwilę Piast skontrował, ale Szeligę czysto zatrzymał  Stępiński.  Pierwszy celny strzał kibice w tym spotkaniu zobaczyli w 29 min, kiedy to Mokwa uderzył zza linii pola karnego. Brak sytuacji, brak strzałów, to cechowało ten okres, ale zawodnikom obu drużyn nie można było odmówić zaangażowania i walki o każdą piłkę. W 38 min gospodarze  powinni prowadzić 1:0. Z prawej strony zagrywał Wlazło, sam na sam wyszedł Reca – uderzył potężnie, ale mimo  że od bramki dzieliły go  cztery metry, trafił w poprzeczkę. To była najlepsza i w zasadzie jedyna sytuacja na zdobycie gola w tej części meczu w wykonaniu obu zespołów.

Pierwsza połowa tego spotkania zapisała się w pamięci kibiców jak rekordowa, jeśli chodzi o liczbę niecelnych podań. Fani jednak mieli nadzieję, że po przerwie zobaczą więcej jakości w grze i bramki. W tej drugiej połowie Piast miał grać pod wiatr, co nie ułatwiało gliwiczanom sprawy. Pierwsza okazja na zmianę  wyniku nadarzyła się w 48 min. Wtedy gospodarze wywalczyli sobie rzut wolny. Z 25 metra uderzył Stefańczyk, ale piłka przeszła metr nad poprzeczką. W 50 min Sedlar w stylu rasowego skrzydłowego kiwnął dwóch obrońców już w polu karnym zagrał wzdłuż linii pola karnego, ale żaden z zawodników Piasta nie zamknął zagrania Serba. Za chwilę z strzałem dystansu próbował zaskoczyć Hebert, jednak na drodze piłki stanął  Bożić.  W 59 min po błędzie gospodarzy piłka trafiła pod nogi Szeligi, który odważnie wszedł między dwóch stoperów Wisły,  sytuację faulem ratował Bożić i jak się okazało podjął on dobrą decyzję, bo gliwiczanie po rzucie wolnym nie stworzyli sobie groźnej sytuacji. Po okresie przewagi Piasta, wiślacy wyszli z kontrą po której Reca uderzył z ostrego kąta, piłka przeszła tuż obok słupka bramki pilnowanej przez Szmatułę.  W 68 min Zivec zdecydował się na uderzenie z 30 metra i mogło to zaskoczyć Kiełpina, bo wcześniej futbolówka otarła się o jednego z zawodników gospodarzy. W 70 min Piast stracił Patryka Mraza, który musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. To bez wątpienia osłabiło gości.  Piast ostatnio zdobywał bramki głównie w ostatnim kwadransie gry, podobnie zresztą jak i Wisła. Kibice obu drużyn liczyli więc, że tak będzie i tym razem. W 78 min Sedlar kapitalnie wycofał piłkę do Bukaty na 16 metr, ale gdy Słowak biegł do piłki, to  na drodze gracza Piasta stanął sędzia o którego nogi potknął się Bukata. W 82 min gospodarze wypracowali sobie stuprocentową sytuację. Kun wyszedł sam na sam ze Szmatułą, ale przegrał zawodnik Wisły ten pojedynek z bramkarzem Piasta.

W samej końcówce emocji i bramek  tym razem już nie było. Drużyna Piasta wywalczyła jeden punkt, który specjalnie nie zmieniło to sytuacji   gliwiczan w tabeli. Można się pocieszać, że niebiesko-czerwoniagrali na zero z tyłu.

27 listopada 2016, 15:30 – Płock (Stadion im. Kazimierza Górskiego)
Wisła Płock – Piast Gliwice 0:0

Wisła: 87. Seweryn Kiełpin – 20. Cezary Stefańczyk, 5. Bartłomiej Sielewski, 24. Tomislav Božić, 95. Patryk Stępiński – 18. Piotr Wlazło, 21. Maksymilian Rogalski, 30. Siergiej Kriwiec, 41. Dimityr Ilijew (86, 19. Emil Drozdowicz), 9. Arkadiusz Reca (78, 22. Dominik Kun) – 29. José Kanté.
W rezerwie: 26.Bartosz Kaniecki, 2.Kamil Sylwestrzak, 25.Przemysław Szymiński, 23.Piotr Mroziński, 27.Vitalii Hemeha
Trener: Marcin Kaczmarek

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 22. Tomasz Mokwa, 25. Aleksandar Sedlar, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz (72, 11. Paweł Moskwik) – 7. Maciej Jankowski, 9. Radosław Murawski, 82. Martin Bukata, 21. Gerard Badía (83, 15. Michał Masłowski) – 26. Bartosz Szeliga (60, 12. Saša Živec).

W rezerwie: 31.Dobrivoj Rusov, 88.Uros Korun, 93.Edvinas Girdvainis, 77.Igor Sapała
Trener: Radosław Latal

żółte kartki: Božić – Sedlar, Bukata, Murawski.

Sędziował: Bartosz Frankowski – Rafał Rostkowski, Marcin Boniek – Sylwester Rasmus. (Toruń).

widzów: 3145.

36 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Maciek

Do wymiany połowę składu Tragedia :/

xxxxxx

Maciuś Jankowski – i za niego dali tyle kasy 🙂 co za ustawka.

Bodzio

Na Weszlo jesteśmy obiektem kpin od dluższego już czasu.Latal i jego skład opałowy z wysezonowanym drewnem Wstyd i hańba.cc9ki

gliwiczaninem

Obiektem kpin jest twoj gównik. Ze tez ci sie chce zakompleksiony szczewiarzu wchodzic na forum innej druzyny:)

Bodzio

Lajzo jedna-uważaj na słowa szmaciarzu jeden,szczewiarzem to jesteś ty patologiczny śmieciu

gliwiczaninem

ooo szczewo sie oburzylo. No przeciez zarles darmowe szczewa z zymla za zlotka zebranego na hasioku na swoim rusvelarena. Ps jeszcze raz cie zobacze na hasioku obik mojego domu to….

Bodzio

Ty cootasie złamany!

zbulwersowany

To co spierdol..Sarkowicz trudno naprawić, grunt że zgarnął se medal za wicemistrzostwo.

al.

TRAGEDIA DO KWADRATU

PIAST

Panowie byle do wiosny a dzisiaj no comments

janusz

Jestem kibicem Piasta ponad 40 lat ale tak zenujacego sezonu to nie widziałem.Ataku niema,Szeliga wygrał kiedykolwiek p[ojedynek jeden na jeden(przewraca się o własne nogi).Trenerze wstaw pan juniora (żadne ryzyko)

Bolec

Dokładnie Janusz, ja nie wiem nad czym Latal się zastanawia, lepiej wstawić juniora być może wystrzeli,patrząc na grę Szeligi, Mokwy i im podobnych to żadne ryzyko a wręcz szansa na ukształtowanie dobrego młodego gracza stąd ..

gliwiczaninem

Trzeba wytrzymac do konca tej fazy rozgrywek minimalizujac straty spowodaowane dzialalniscia nauczyciela wf ( np wypozyczenie Angielskiego nie majac innego napsatnika poza Barisicem).Zbuerac punktow ile sie da. Na koniec pierwsza ósemka. Kasa jest a Latal wyda ja tak jak powinien

Bodzio

Pierwsza ósemka?-co ty zażywasz?Nie jesteś przypadkiem po kuracji na wydzielinie z żaby amazońskiej?

gliwiczaninem

won bo psem poszczuje a on nie lubi szczew. Ps ja wiem ze masz kompleks bankruta gownika ale psem i tak poszczuje. Chocia zal mi ciebie bo musisz cierpiec…

Bodzio

Już po tobie śmieciu z Rokitnicy

jan

Oglądając dzisiejsze zawody to tak jakbym był na meczu trzecie ligi, a takie coś pokazują w kodowanej tv za którą każą płacić nie małe pieniądze .Za granie takiej anty piłki ci pseudo-kopacze nie powinni dostać kasy ,a tv już więcej nie powinno pokazywać tych zespołów.MASAKRA takie rzeczy tylko w lotto e-klapie

sadam

W odniesieniu do tego w jakiej jesteśmy dyspozycji, remis nie jest zły, a gra też wyraźnie lepsza niż z Jagiellonią czy Cracovią. Pomimo, że to Płock miał lepsze sytuacje to jednak globalnie nasza przewaga była bezdyskusyjna. Wcale, aż tak prosto nie gra się kiedy przeciwnik broni się przez większość spotkania całą drużyną. Wielokrotnie była agresja przy odbiorze piłki, na pewno brakowało Gotala, który dodałby nam jakości w ataku. Dwie akcje meczu w wykonaniu Sedlara po rajdach prawym skrzydłem. I jeszcze jedno – nie zawsze trzeba powtarzać tezy pseudoekspertów telewizyjnych o beznadziejnym poziomie meczu.

Maras

Sadam,nie trzeba dużo żeby ten zespół zatrybił. Dosłownie 3 zawodników na poziomie Maka i szafa gra.

xxxxxx

Gra nie była lepsza. Po prostu przeciwnik był słaby i tak Ci się wydawało.
Piast gra gó…ną piłkę.

lydziej

Jak się nie potrafi wygrać, trzeba umieć zremisować

lydziej

A może jeśli Angielski był wypożyczony na rundę do Olimpii Grudziądz to mógłby nas wesprzeć w 3 ostatnich meczach? Wszak I liga już rundę jesienną zakończyła…

xxxxxx

Pocieszenie jest takie !!!. W Piaście nikt się nie wyróżnia tak jak w poprzednim sezonie Nespor czy Vacek a więc mamy pewny skład na następny sezon. Gwiazdy typu Jankowski, Bukaka, Barisic – itp nie bedą chcieli spier.. 🙂 🙂 🙂 hahaha inaczej to by im się znajdywały dziwne zapisy w kontrakcie że można się przenieść a Piast g…o by z tego dostał. Inaczej jak piłkarz drewno ma być zwolniony 🙂 – Milionowe odszkodowania trzeba płacić 🙂

Maras

Nespor gra padlinę w Lubinie, oglądałem jego 2 ostatnie mecze.W tamtym sezonie wszystko zagrało, teraz potrzeba wzmocnień bo gołym okiem widać kto kaszani

xxxxxx

Nespor dostał to co chciał 50 tyś/mc a Sparta taką sumę jak chciała. Zaglebie Lubin to spółką skarbu państwa a więc kasa niczyja – można wypłacać takie pensje. Każdy zadowolony. A że Nespor nie gra tak jak wcześniej – po co ma ? Za 2 lata jak zacznie się kończyć kontrakt znów zacznie 🙂 🙂 🙂

orion

Mecz nie był aż tak zły to nie dramatyzujmy.Ja nie wiem czego niektórzy jeszcze sie spodziewają po tym sezonie?Drużyna została zjebana już na starcie i teraz byle sie utrzymać Z normalnym atakiem damy radę
opinią weszło raczej bym sie nie przejmował

przeciwż oni jeszcze niedawno uwazali Górnik za wielki klub.

xxxxxx

NIE DRAMATYZOWAĆ – stary co ma się stać. W tym klubie sama padlina. Do I ligi i zaczną tam coś pokazywać. w Ekstraklasie jesteśmy 3 /4 drużyną od końca. Niestety taki mamy poziom i nic tego nie zmieni.

lydziej

To byłby inny mecz gdyby bramka dla którejś ze stron padła w pierwszym kwadransie – tak jak w większości pozostałych meczów w tej kolejce. Tak na dobrą sprawę 0:0 to taki kompromis dla obu drużyn. Oczywiście jakby coś wpadło to by się ucieszyły, ale głównie chodziło o to by nie stracić. A tak to było wietrznie, zimno i ogólnie mało przyjemnie.

xxxxxx

a czy ktoś wie o naszej drugiej zgubie ? Jak mu idzie w nowym klubie no i czy koszerne jedzenie mu służy ?

łysy

panowie,Korona nas rozjedzie,oglądałem ich mecz ze śledziami,to,co grają ostatnio,to najlepsza piłka w ex

makak

A ja sobie myślę, że oni z Latalem grać nie będą i już..

litości

i jaki ty widzisz w tym sens? sami by sobi opinię i cv psuli, bo nikt ich nie weźmie po takich popisach a RN prędzej zwolni wszystkich grajków niź zwolni Latala.

Makak

Nie oni pierwsi w tym kraju zwalniali trenera. W naszej ekstraklapie to się zdarza nagminnie i nikomu nie przychodzi do głowy jakieś tam psucie CV. Ja wiem że byli delikatnie mówiąc niezbyt zadowoleni na wieść że Latal wraca i to jest akurat informacja pewna. I niestety obawiam się że to się nie zmieniło. Sam bym wolał żeby było tak jak mówisz, ale obawiam się że zimowe zakupy niewiele pomogą.

Lolo

a co bylo w sezonie poprzedzajacym ponowny awans ekipy Brosza do ekstraklasy? po tym jak zaraz po spadku Piast nie awansowal, klub zwolnil … pilkarzy, zostawiajac Brosza na stanowisku. pilkarzom sie wydawalo, ze zwolnia trenera, a tu nie spodzianka. szatnia zostala oczyszczona, przyszli nowi zawodnicy i Brosz zrobil awans. najlepszym rozwiazaniem jest przewietrzyc szatnie..

Makak

Pewnie że tak, tylko że oni zaraz zaczynają liczyć. Czasami opłaca się zwolnić zawodników i przewietrzyć szatnie, a czasami trenera. To zależy od wielu rzeczy. Wysokości kontraktów, na jak długo są podpisane, kto mąci i dlaczego jest tak jak jest. No i od tego czy mają kasę na zakontraktowanie 7-8 nowych, dobrych zawodników.

CŻPG

Nie ma co tu nawet komentować zespół czuje co mecz ze gra bez napastnika stara się ale pole karne i koniec na tym pomysłu w strzelaniu bramki. Na wiosnę zakup nie jednego a dwóch napastników od zaraz. Z napastnikami ten zespół odzyska pewnie pewność siebie.