Za łatwo tracimy bramki – Sandro Gotal (video)

Przy stanie 1:0 dla Cracovii, Radoslav Latal zdecydował się na odważne posunięcie.

W 69 min wykorzystał trzecią zmianę, wpuszczając na boisko Sandro Gotala. Decyzja na pewno nie była łatwa, bo pamiętamy sytuację z meczu z Lechią, kiedy to Gotal szybko musiał opuścić plac gry z powodu odnowionej kontuzji. Gdyby się to powtórzył, Piast kończyłby ten mecz w 10.  Jak się okazało, było to dobre jednak posunięcie. Austriak w 92 min wywalczył rzut karny, który sam zamienił na wyrównującą bramkę. Sam zawodnik nie był jednak do końca zadowolony z wyniku i postawy Piasta.

– Za łatwo tracimy bramki. Nie może być tak, przeciwnik prowadzi piłkę przez 30 metrów i strzela sobie spokojnie gola jak na treningu – powiedział po meczu napastnik Piasta.

Jego bramka dała jednak gliwiczanom  punkt, który w kontekście przebiegu tego meczu trzeba uznać jako zdobycz.

– Ten remis to zasługa całej drużyny, która walczyła przez 90 minut – tak skomentował swoje trafienie z karnego Sandro Gotal

źródło: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
136

Bardzo trafne spostrzeżenie, 30 metrów prowadzenia do piłki i NIKT nie podszedł do strzelca gola na 2:1 dla Cracovii, a potem jak już by wszedł w pole karne to nawet można zapomnieć o faulu. Także trzeba gasić taką akcje za wczasu.

nokoments

Każdy to widzi, a mimo to od początku sezonu tak gramy, że oddajemy pole kompletnie i pozwalamy rozgrywać przeciwnikom jak się chce. W każdym meczu. Czemu?

BenekPG

Życzmy sobie, żeby Sandro nie łapał kontuzji i grał, grał, grał jak najwięcej. Facet może być naszym ratunkiem na rundę wiosenną i zrekompensować praktycznie kompletny brak formacji ataku. Znając życie transfery znowu będą z dupy, więc Mak i Sandro mogą wiosną zadecydować o naszym pozostaniu w lidze.

Kriss Kopernika

Niestety kontuzja znowu siecidnowila-wywiad z Gotalem po meczu-przegląd sportowy

PG4ever

Rzeczywiście – powiedział, że kończył mecz z bólem, oby nie znowu coś poważnego.

deer

Brakuje tego co było naszym atutem w zeszłym sezonie – zadziorności, odbioru w środkowej strefie boiska i przede wszystkim JAKOŚCI w przyjmowaniu piłki i podaniach – oj przydałoby się więcej zajęć indywidualnych z piłką. Myślę, że co niektórzy piłkarze chyba wiedzą już o tym, że na wiosnę pożegnają się z drużyną – stąd ich postawa i wpływ na resztę drużyny. Osobiście czekam na przerwę zimową jak na zbawienie, licząc na małą rewolucję i powrót PIASTA z zeszłego sezonu.