Tak, jak informowaliśmy już w piątek, z dniem 7. listopada funkcję prezesa Spółki Akcyjnej GKS „Piast” objął Marek Kwiatek.
Decyzja zapadła na poniedziałkowym posiedzeniu Rady Nadzorczej.
Marek Kwiatek to 47-letni mieszkaniec Tychów. W ostatnich latach związany był zawodowo z branżą zbrojeniową. Był w zarządzie Zakładów Mechanicznych Bumar – Łabędy. Pełnił tam funkcję dyrektora ds. finansowo-ekonomicznych. Pięć lat temu został prezesem ZM Bumar – Mikulczyce. Z dniem 31 października br. skończyła mu się kadencja na tym stanowisku. Przypomnijmy, że w ostatnich tygodniach – po tym jak rezygnację z końcem sierpnia złożył Adam Sarkowicz – pełniącym obowiązki prezesa klubu był przewodniczący rady nadzorczej Grzegorz Jaworski.
źródło: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu






















No cóż należy życzyć rozsądnej ekonomiczno- futbolowej kadencji.
Bardziej futbolowej.
brak słów
Widać, smutny jakiś, zaskoczony, czy co?…….Pewnie zna się na futbolu, jak myślicie?
Miejmy nadzieję że nie powtórzy się kadencja, jak za lansera kolejarza?!
Ja tam nie wiem. Nie jestem jakoś specjalnie przekonany, ale trzeba dać mu szansę. Jak dla mnie powinien to być ktoś kto ma jakieś pojęcie o prowadzeniu klubu sportowego bo to nie to samo co zakład przemysłowy albo inna huta.. Zobaczymy co będzie.
dobrze,mże nie jakiś leśny dziadek ale liczyłem na kogoś bardziej siedzącego w sporcie, ekonomia to nie wszystko
co wy narzekacie kurtyna. trzeba dac gosciowi szanse moze sie sprawdzi. ja jak nie to po pół roku rozliczymy goscia i na taczkach wywieziemy.. jako kibice powinnismy zyczyc gosciowi sukcesow z piastem dla dobra klubu amen pozdro szejset !
Trzeba mieć nadzieję że gościu nie jest totalnym Januszem….
Prezes ten, czy ów? Nic to nie zmieni! Piastem steruje despotyczny zarząd, wykorzystujący sukcesy drużyny do napychania własnych kieszeni. Znam i obserwuję to pasożytowanie niemal od początków historii klubu. Brak inwestycji w nowych, lepszych piłkarzy i zgarnianie nagród dla piłkarzy do własnych kieszeni są działaniami antymotywacyjnymi, na gruncie czego nie zbuduje się niestety żadnej dobrej drużyny! A samo stanowisko prezesa to ciepła posadka, na której nie potrzeba nic robić, a pieniądze i tak wpływają regularnie, co miesiąc na jego konto. To zamiast nowego napastnika!