Piast z patentem na Słoniki!

Po raz trzeci z rzędu drużyna Piasta okazała się lepsza od Termaliki Bruk Bet Nieciecza. 

Gliwiczanie pokonali „Słoniki” 2:1. Zwycięskie bramki dla gospodarzy strzelali: Masłowski i Barisić, dla gości trafił Misak.

Przed tym meczem oba zespoły dzieliło w tabeli 10 miejsc na korzyść Termaliki, ale to  Piasta  wskazywano jako faworyta. Za drużyną Radosłava Latala przemawiał nie tylko własny stadion, ale przede wszystkim dobra gra w ostatnich trzech ligowych potyczkach. Niecieczanie natomiast w ostatniej kolejce ulegli przeciętnie grającej w tym sezonie Wiśle Kraków. Szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy mieli przeważyć Żivec i Barisić, czyli dwójka najbardziej ofensywnych zawodników,  jakich ma w kadrze trener gliwiczan. Szczególnie liczono na Słoweńca, który w Gdańsku zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Czesław Michniewicz natomiast  od początku posłał do boju m.in. Osyrę i Kędziorę, licząc na ich podwójną motywację.

Pierwszą ofensywną akcję w tym meczu przeprowadzili goście, a potem inicjatywa przeszła na stronę gospodarzy. W 9. min zapachniało golem dla Piasta. Bardzo dobrze w pole karne zacentrował Moskwik, ale będący przed bramką Barisić źle trafił w piłkę o jedynym efektem tego strzału. był rzut rożny.   W 12. min Gutkovskis uprzedził w polu karnym Szmatułę, na szczęście futbolówka po jego strzale głową przeszła nad poprzeczką.  To był moment od którego gra się wyrównała. W 22. min goście wypracowali sobie pierwszą setkę w tym meczu. Po dograniu z prawej strony z 7 metrów głową strzelał Misak i gdyby trafił w bramkę, Szmatuła nie miałby nic do powiedzenia, na szczęście piłka przeszła obok słupka. Akcje niecieczan stawały się jednak coraz groźniejsze, a gliwiczanie w tym okresie nie potrafili wymienić między sobą nawet kilku podań. Wreszcie około 30. minuty udało się zawodnikom Piasta oddalić grę od własnego pola karnego i dać trochę odpocząć ostatnim obrońcom i Jakubie Szmatule. Ta sytuacja długo potem się nie zmieniła. Gospodarze atakowali coraz śmielej i zaczęli sobie stwarzać sytuacje. W 38. min z 10 metrów spudłował Barisić, a za chwilę z dystansu uderzał Żivec, ale także nie trafił w bramkę. W 41 min Sedlar sfaulował gracza gości tuż przy linii bocznej pola karnego, bardzo mocno uderzył Gergel i piłka tylko o centymetry przeszła nad poprzeczką bramki Piasta. W 45 min na 25 metrze faulowany był Żivec. Do piłki podszedł Masłowski i uderzył precyzyjnie w samo okienko nie dając Pilarzowi żadnych szans na obronę. Tym samym niebiesko-czerwoni schodzili do szatni prowadząc 1:0.

piast-nieciecza-maslowski

Od początku drugiej połowy przyjezdni rzucili się na gospodarzy, chcąc szybko doprowadzić do wyrównania. Okazja nadarzyła się już w 48 min, kiedy to Guilherme  wykonywał rzut wolny z 20 metra, ale piłka po jego strzale zatrzymała się na plecach zawodnika Piasta.   Za chwilę Moskwik otrzymał prezent od Pilarza, który wyłożył piłkę przed pole karne do Masłowskiego, ale ten uderzył bardzo niecelnie. W 54 min w niegroźnej wydawało się sytuacji – Patrik Misak uderzył z dystansu, piłka podskoczyła na murawie i wpadła do bramka obok bezradnego Szmatuły. Gliwiczanie natychmiast jednak odpowiedzieli bramką. Z  prawej strony na piąty metr zagrywał Mokwa, a podanie to skutecznie wykończył Barisić, strzelając pierwszego w tym sezonie gola. W 69 min Szmatuła zbyt lekko wybił piłkę, ta trafiła pod nogi  Gutkovskisa który zagrał do Gergela, bramkarz Piasta próbował ratować sytuację wyjściem  z bramki, ale nie dał rady, na szczęście asekurował go Sedlar wybijając futbolówkę sprzed linii po strzale gracza „Słoników”. Czy było bliżej końca meczu, tym z większą determinacją atakowali goście, stwarzając sobie sytuacje. W 86 min Radosłav Latala dał minutę odpoczynku swoim zawodnikom dokonując dwóch zmian. W między czasie jednak goście bliscy byli zdobycia gola na 2:2, kiedy to Nowak będąc sam na sam ze Szmatułą posłał piłkę nad poprzeczką. W 90. min Szmatuła instynktownie wybronił strzał Gergela, jeszcze dobijał Kędziora, ale nie trafił w bramkę. W doliczonym czasie gry zawodnicy obu drużyn hurtem zaczęli zbierać kartki, co świadczy, jak zacięty był to mecz. Piast zdołał  jednak dowieźć  zwycięstwo do ostatniego gwizdka sędziego, inkasując trzy punkty.

piast-nieciecza-akcja

Gliwice, ul. Okrzei – 28.10.2016, godz. 18:00
Piast Gliwice – Termalica Bruk Bet Nieciecza 2:1 (1:0)
Bramki:
1:0 – 45` Michał Masłowski (asysta Sasa Zivec)
1:1 – 54` Patrik Misak
2:1 – 55` Josip Barisić (asysta Tomasz Mokwa)

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 25. Aleksandar Sedlar, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 22. Tomasz Mokwa, 9. Radosław Murawski, 15. Michał Masłowski, 12. Saša Živec (86, 82. Martin Bukata), 11. Paweł Moskwik (60, 21. Gerard Badía) – 10. Josip Barišić (87, 93. Edvinas Girdvainis).

Bruk-Bet Termalica: 80. Krzysztof Pilarz – 8. Patryk Fryc, 15. Kornel Osyra, 77. Artem Putiwcew, 22. Guilherme – 21. Vladislavs Gutkovskis (69, 20. Dawid Nowak), 25. Mateusz Kupczak (81, 9. Bartłomiej Smuczyński), 17. Dalibor Pleva, 10. Roman Gergel, 11. Patrik Mišák (70, 99. Martin Juhar) – 24. Wojciech Kędziora.

żółte kartki: Sedlar, Badía, Girdvainis – Osyra, Pleva.

sędziował: Paweł Gil (Lublin).

widzów: 4726.

 

13 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PIAST

Mieliśmy dużo szczęścia aleee chłopaki pokazali jeszcze więcej walki ! Pierwszy raz w tym sezonie widziałem jak wszyscy walczą , nawet Masłowski !! i można ? oczywiście, że można 🙂

Kibic Piasta

Była walka były błędy było trochę szczęścia ale najważniejsze, że są trzy punkty!
Nie ma co narzekać.

mlody

Czyli typowy Piast pod wodzą Latala 🙂

PIAST

A przepraszam, koledzy Kibic i Bodzio to komentowali transmisję live ze stadionu i smartfona czy z pozycji TV?

Piknik

Masłowski wykreował chyba 3 groźne akcje z czego 2 skończyły się golem. Poza tym raczej niezaangażowany w defensywę, a w ofensywie standardowo zwalniający tempo i podejmujący głównie złe decyzje. Jak nie popracuje nad motoryką(siłowo to nigdy raczej nie będzie wyglądał nawet przyzwoicie) to nie będzie z niego wiele więcej pożytku. W każdym razie będę zachwycony jeśli Masłowski pokaże, że te zarzuty są bezpodstawne.

Barisic z golem, ale dalej mnie dziwi jak tak duży i silny zawodnik nie potrafi wygrać żadnego pojedynku w powietrzu. Z przetrzymaniem piłki z przodu też ma problemy za to szybkościowo wygląda bardzo dobrze.

Moskwik wygląda dużo lepiej bez piłki niż z piłką przy nodze. Mokwa jak zwykle drewniany, ale liczby są po jego stronie.

Żivec w końcu wrócił do całkiem niezłej formy, Hebert dzisiaj też raczej pewnie. Szmatuła nie schodzi poniżej pewnego poziomu, tak jak i Pietrowski.

nokoments

Masłowski wystarczy, że zacznie celnie i inteligentnie podawać i strzelać. Dobrym rozgrywającym można być też na stojąco – patrz Vassiliev, od zabezpieczania tyłów mamy Murasia i Pietrowskiego, playmaker ma tworzyć okazje bramkowe i to dzisiaj po raz pierwszy u nas się Masłowskiemu udało. Oby to nie był jednorazowy przebłysk, a zwiastun zwyżki formy.

Barisić chłop jak dąb, a daje się przepychać jak patyczak jakiś, nie wiem z czego to wynika, może z jego osobowości 😀 jest raczej cichy i nieśmiały, po golu się chyba nawet popłakał – może po prostu nie ma mentalności walczaka.

Czy ja wiem czy Mokwa taki drewniany? Dzisiaj prawie wszystkie jego wrzutki (a było ich sporo) lądowały w polu karnym Termaliki – grający na tej pozycji w Gdańsku Szeliga chyba nawet jednej takiej centry nie posłał.

Hebert moim zdaniem dzisiaj bardzo słabo i niepewnie, nie wiem co jest nie tak z tym chłopem, ale w ogóle nie przypomina siebie, gra strasznie pokracznie, podejmuje złe decyzje, daje się ogrywać, nie wiem co mu jest.

Piknik

Hebert gra solidnie jak na poziom ligi, ale sporo poniżej swojego poziomu, to racja. Natomiast Mokwa technikiem nie jest, bądźmy poważni. Jego wrzutki są dość mocno zawieszone i wolne, ciężko to porównać do repertuaru zagrań Pietrowskiego. Szeliga ostatnio zdecydowanie na minus – zupełnie niewidoczny, od jakiegoś czasu wyraźnie bez formy a szkoda, bo w zeszłym sezonie potrafił mocno zwiększyć tempo gry.

Pietrowski to libero, także nie ma porównania.

Murawski grał dzisiaj na tej samej pozycji co Masłowski, a od środkowego pomocnika wymaga się sporego zaangażowania w defensywie. Od niego nawet napastnicy byli bardziej w to zaangażowani.

Jeśli chodzi o Vassiljeva to gra on przede wszystkim bardzo mądrze, ale jak trzeba to też jest w stanie sprintować – Masłowski niekoniecznie. Nie mówiąc już o przeglądzie pola, technice czy ustawianiu się.

Masłowski ma cały czas potężne problemy, bo pierwsza połowa to był festiwal złych decyzji w jego wykonaniu. Jak się nie umie przejść dwóch zawodników, to się oddaje piłkę, a nie naraża zespół na groźną kontrę. Ma bardzo poważny problem również z zauważaniem/podawaniem do dużo lepiej ustawionych partnerów. Dzisiaj bronią go liczby, ale jak będzie grał tak dalej, to następny raz mogą go bronić w marcu. Jak dla mnie dalej Bukata jest dużo lepszym wyborem na tej pozycji, ale prawdopodobnie bardzo kosztownym.

lydziej

Fart znowu po stronie trenera Latala 🙂 Piastunki niby nie grają rewelacji, ale 3 punkty znowu są. To fenomen. Dzisiaj fajny mecz Saszy Zivca, na dobrym poziomie jak prawie zawsze Marcin Pietrowski, poprawnie Patrik Mraz, Aleksandar Sedlar, Radek Murawski oraz Michał Masłowski i Paweł Moskwik (przebiegł w niecałą godzinę 1,5 raza tyle co Josip Barisić). Przed końcem ważna interwencja Kuby Szmatuły. Reszta bez błysku, ale ambitnie. Sędzia Gil do 70 minuty też ok. Potem wprowadził niepotrzebną nerwowość. Ale najważniejsze są te 3 punkty. No i nadzieja, że w Białymstoku nie będzie źle. A jak na pogodę i piątek 18:00 to nawet frekwencja też nie najgorsza 🙂

mikael

koledzy,nie ma się absolutnie czym zachwycać.wyniki mamy lepsze od gry.zbyt wielu chłopaków poniżej ligowego poziomu-Mokwa.Moskwik,Szeliga,Girdvainis,Jankowski np.-jedynie Szmatuła i ambitni Murawski,Badia,Pietrowski to za mało.Masłowski?ten chłopak otwarcie mówi że interesuje go tylko powrót do Legii.Zivec-gra obok reszty,najwyrazniej miał propozycje z lepszych klubów.I kmim tu grać………………?

PIAST

Kolega mikael to też dzisiaj w foteliku przed TV oglądał? Nie widział na żywo to nie czuje ile zdrowia zostawili dzisiaj wszyscy piłkarze!

Jancor

Termalica że nie wywozi dziś z Gliwic choćby punktu zawdzięcza tylko sobie. Ale to ich problem.
W tej ligowej tabeli każde punkty ba punkt ma znaczenie. Po dwóch wygranych nastąpiła porażka która sprowadziła nas do punktu wyjścia. Dziś znowu zapisujemy 3 pkt. Musimy mieć serię punktową w trzech meczach aby złapać chwilowy oddech.

kriss kopernik

nie ważny styl, jakosć- 3 PUNKTY na ten moment sa najwazniejsze
Jakoś Piast musi dojechac do konca tej rundy- 2 solidne wzmocnienia, sumiennie przepracowany okres zimowy- i uratowanoie extraklasy nie powinno byc problemu

sadam

Mecz podobny do tych z Arką i Ruchem, gdzie po strzeleniu bramki cofamy się do defensywy, a przeciwnik nawet prostymi środkami po naszych błędach potrafi sobie stworzyć sytuacje bramkowe. Podobny też pod względem walki i zaangażowania. Bramki dzisiaj strzelili chyba najsłabsi w pierwszej połowie Masłowiski i Barisic,przy czym Barsic w drugiej wyglądał już całkiem nieźle. Często krytykowaniu Mokwa i Moskwik też na plus. Pierwszy zaliczył kluczową asystę przy drugiej bramce, drugi tradycyjnie biegał za dwóch – po jednym z jego sprintów do pressingu i zablokowaniu bramkarza na początku drugiej połowy było blisko kolejnej bramki. Jeszcze kilku takich zwycięstw w tym roku musimy wymęczyć, wtedy nasza sytuacja startową na wiosnę nie będzie zła. .