Piast – Termalica, trenerzy o meczu

W meczu z Niecieczą nie tylko na boisku było dużo emocji, ale także na pomeczowej konferencji.

Czesław Michniewicz w swoim stylu elokwentnie i barwnie opisał ten mecz, stwierdzając jego drużyna niezasłużenie przegrała. Trener „Słoników” zapomniał  jednak powiedzieć, że wygrywa ten zespół, który strzeli przynajmniej o jednego gola więcej. Nikt nie przecież nie kazał zawodnikom gości pudłować w dogodnych sytuacjach.

Radosłav Latala nie pozostawił na swoich podopiecznych suchej nitki, mówiąc, że zagrali po prostu źle. Szkoleniowiec Piasta też chyba przesadza. Nie był to jakiś cudowny mecz, ale zawodnicy walczyli jak prawdziwi wojownicy, a wygrali, bo strzelili o jedną bramkę więcej.

 

Radoslav Latal (Piast):

– Przed meczem mówiliśmy sobie, że musimy zagrać dobre spotkanie. Tak się jednak nie stało. Pierwsza połowa była katastrofalna. Nie biegaliśmy, nie walczyliśmy. Dobrze, że udało się strzelić pięknego gola jeszcze przed przerwą. To nam pomogło. Nie realizowaliśmy tego, co sobie zakładaliśmy przed spotkaniem. Nie powiem jednak, że nasi rywale byli od nas lepsi. W pierwszej połowie mieli swoje sytuacje, ale nie zdołali ich wykorzystać. Po zmianie stron zaprezentowaliśmy się lepiej, ale straciliśmy bramkę. Dobrze, że szybko zareagowaliśmy i szybko odpowiedzieliśmy golem.
Josip Barisić – można powiedzieć, że w pierwszej połowie nie było go na boisku i myślałem o tym, aby go ściągnąć. Powiedziałem mu w przerwie, że w drugiej połowie musi zagrać lepiej i tak się stało. Strzelił gola, wykonał swoją robotę i za drugie 45 minut muszę go pochwalić.

 

Czesław Michniewicz (Termalika):
Cóż można powiedzieć po takim meczu. Powinniśmy go bezwzględnie wygrać i to dużą różnicą bramek. Byliśmy lepsi od Piasta pod każdym względem oprócz skuteczności. Do przerwy zamiast prowadzić, przegrywaliśmy. Graliśmy bardzo nieskutecznie. W drugiej połowie mieliśmy niezliczoną liczbę okazji. Sami sobie jesteśmy winni. Nasza nieskuteczność dużo nas kosztuje. Wracamy bez punktów, zamiast z trzema.
Co do pierwszej bramki dla Piasta, to mam dużo zastrzeżeń do sędziów. Faul Vladislavsa Gutkovskisa był na połowie Piasta. Tam powinien być rozegrany rzut wolny, a nie dziesięć metrów dalej.
W tym spotkaniu często gościliśmy w polu karnym gospodarzy. Mieliśmy dużo wrzutek z prawej, lewej strony dochodziliśmy do sytuacji. Pod tym względem zaprezentowaliśmy się o wiele lepiej niż podczas meczu z Wisłą Kraków, z precyzją było fatalnie. Piast, to co miał wykorzystał. Za szybko straciliśmy drugą bramkę. Chwilę wcześniej wyrównaliśmy. Wiedzieliśmy, że dobrze gramy i możemy zdobyć kolejne gole. Trafienie dla Piasta skomplikowało sytuację. Zespół, który chce być w pierwszej ósemce nie może dopuszczać do takich sytuacji. Prowadząc gospodarze wybijali piłki na oślep, przewracali się, wymuszali faule. Tak jednak się gra gdy ma się korzystny wynik. Zrobiliśmy ofensywne zmiany. Z murawy zszedł Mateusz Kupczak a na jego pozycji pojawił się  Roman Gergel. Piast gra trójką w obronie i jest przed nimi trochę miejsca. Dlatego liczyłem, że będziemy oddawać strzały z dystansu. To spowodowało, że w pierwszej jedenastce zagrali Wojciech Kędziora, Vladislavs Gutkovskis czy Patrik Misak. To piłkarze, którzy potrafią uderzyć. Jak widzieliśmy sztuka ta udała się tylko Misakowi.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

9 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
sadam

Michniewicz – za przeproszeniem, ale puknij się w głowę za nim coś powiesz. Dlaczego nie przeszkadzało Ci jak przy wyrzutach z autu Twoi zawodnicy podchodzili nie po 10, ale 15 metrów do przodu; To prawda, ze kilka sytuacji udało się Wam stworzyć, ale głownie po prymitywnych akcjach typu długa wrzutka i naszych błędach. Poza tym po pierwsze umiejętność ich wykorzystywania jest taka samo istotna jak umiejętność ich stwarzania, a po drugie to nawet gdyby jakimś przypadkiem udało się Wam wyrównać to znowu minuta bym nam wystarczyła na skuteczną odpowiedź.

PIAST

zgadzam się, ile razy stadion buczał kiedy goście kilkanaście metrów przesuwali wyrzut z autu ! a przesunięty rzut wolny…. w każdym meczu jest po kilka takich sytuacji i sędziowie nie reagują. Czesiu zachowuje się tak jakby pierwszy mecz prowadził mecz z ławki trenerskiej

robi

Michniewicz opanuj sie bo mowisz bzdury. Zalosne tlumaczenie waszej przegranej. Termalika byla gorsza druzyna i tyle w temacie

makak

Miałem go za mądrzejszego, a tu taki zawód. No głupi facet po prostu. Pretensje powinien mieć tylko i wyłącznie do swoich piłkarzy. Co z tego że rozpoczęli 10 metrów dalej? Takich sytuacji w każdym meczu jest mnóstwo. Jeszcze zrozumiałbym go gdyby po tym wznowieniu bezpośrednio strzelił gola albo dośrodkował i padł gol, ale oni przecież jeszcze chwile rozgrywali piłkę zanim sędzia podyktował kolejny rzut wolny. Równorzędni przeciwnicy i tyle. Mieli swoje sytuacje, ale i myśmy je mieli. Piast nie grał dobrego meczu, ale z Termalicą wszyscy tak grają bo z nimi inaczej się nie da. Taka toporna kopanina i już. Styl może troszkę martwić, ale ostatecznie najważniejsze są 3 punkty. Brawo za walkę i brawo Kuba za tą najważniejszą interwencję.

fan-gliwice

Czeslaw zapomnial jak wydzwanial do fryzjera i pytal sie o wynik meczu jaki bedzie uuu lata nie te i pamiec uuuuu/zamalo bylo pewnie drona ostatnio—–

BenekPG

Fakty są takie, że gdyby Terma i Piast wykorzystały wszystkie swoje setki, to byłoby 3-5 dla Termy. Inna rzecz, że Michniewicz to burak.

Bolec

@Beneg PG, Dokładnie, zawsze był i będzie, a poza tym chłopak w moim wieku,trener ekstraklasy a wygląda jak chodzące golonko.
Komu jak komu ale trenerowi zespołu Ekstraklasy moim zdaniem nie przystoi tak wyglądać, ten tłuszcz mu już oczy przesłania i zaburza percepcję.

piknik

Fajne te buty trenerze Michniewicz

olobolo

delikatnie mówiąc źle to wygląda, wygrywamy szczęśliwie ze słabą Termalicą, mamy może 4 piłkarzy, którzy się nadają do ekstraklapy, teraz na zakończenie rundy czeka nas wyjazd do Białegostoku, a więc można powiedzieć że czeka nas walka nie o miejsca 8-10 ale niestety 12-16, z tymi transferami na zimę to może być trochę za późno, po pierwsze mały wybór zawodników, po drugie będzie nerwowo w klubie jak nadal tak będziemy grali i po trzecie czy Frankiewicz będzie chciał wydawać tyle pieniędzy na drużynę która będzie zagrożona spadkiem, dobrze chociaż że Gilu wczoraj trochę mataczył przynajmniej zaczęło się coś dziać na boisku i trybunach