Do Gliwic po trzy punkty – Kornel Osyra

Piast nie jest w stanie nas specjalnie zaskoczyć – kwestia jest tylko, jak my do tego meczu podejdziemy mówi wywiadzie dla klubowej telewizji z Niecieczy –  Kornel Osyra

Zawsze jest taka chęć pokazania, że za wcześnie się kogoś skreśliło, ale też nie ma co tego za bardzo rozpamiętywać, bo to dodaje tylko nerwowości. Do Gliwic jedziemy po trzy punkty – podkreśla  „Osi”.

źródło: termalica.brukbet.com

9 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Mirosław

A ja cie prosze Kornel.Ty nie udzielaj już wywiadów.Kibice tu Cie lubią.Nie psuj tego.Ja sie jeszcze zastanawiam czy taki Sarkowicz nie może poniesc konsekwencji za to w jakim stanie zostawił druzynę? Tak sobie poszedł w cholere i nic?Mamy 6 mega ciezkich meczow w tym roku a wygladamy jak ratlerek bez zebów.Przeciez Jozek w ataku wyglada jak ofiara losu.

Pepe

Sarkowicz nie miał nic do powiedzenia. Był tylko pociąganą przez zarząd za sznurki kukłą. Prawdziwi winni, to zarząd, który pozostaje w Gliwicach nieruszony. Jak długo jeszcze?

fan--gliwice

tylko wygrana–Piast Gliwice
tylko–Piast Gliwice

local

Jakim trzeba być skończonym gnojem, że jako zawodnik jeszcze Piasta cedzi z ryja takie teksty. Co za ch…………..j !!!!!

Maciek

3 punkty zostaną w Gliwicach i mam nadzieję że kibice pokażą tej wytatuowanej prima do nie jaki ma do niego stosunek przez takie wypowiedzi.

Egon

Oj synku a może przypomnieć jak dawałeś d.py ze szczewami naq adolf arenie??? robili z tobą co chcieli byłeś bardziej zakręcony niż korkociąg!!!!!

fan--gliwice

grajcie na Osyre on jest cienki—
tylko wygrana Piast Gliwice

paweł

co do Kendiego – w Piaście grałby tylko końcówki a w Niecieczy na niego postawili – to na pewno go sportowo zdopingowało – mam nadzieje że wróci jeszcze do Gliwic – może jako szkoleniowiec – bo to nieprzeciętnie inteligentny piłkarz(niesamowite też jak potrafi się podnosić po kontuzjach) .Osi niech nie narzeka bo w Gliwicach dołował by skacząc miedzy pierwszym składem a rezerwami i trudniej było by wyjść z kryzysu jaki niewątpliwie przechodził – powinien więc klubowi podziękować za to wypożyczenie , bo to była najlepsza możliwa dla niego opcja.Zrobił duże postępy.

litości

oj Kornel, niczego się nie nauczyłeś, ciągle ten sam narwany łeb. cieszę się, źe nie grasz u nas a teraz jeszcze bardziej.