Piast Gliwice rozpoczął ten sezon z jednym napastnikiem – Josipem Barisiciem.
Choć Chorwat dostaje sporo szans, to na razie jego dorobek to ledwie jedna asysty. Już po zamknięciu okna transferowego pozyskano Sandro Gotala. Od momentu, gdy dołączył do drużyny wiązano z nim duże nadzieje. Austriak z chorwackimi korzeniami już zadebiutował w Piaście. Miało to miejsce w wyjazdowym meczu z Arką. Zagrał przez 18 minut. Gola nie strzelił, ale gliwiczanie wygrali to spotkanie 2;1. W kolejnym meczu nie był brany pod uwagę, bo odnowiła mu się dawna kontuzja. Uraz na szczęście wyeliminował zawodnika tylko na kilka dni.
– Brałem udział w zajęciach z chłopakami już od poniedziałku. Nie czuję bólu i mogę dać z siebie sto procent – zdradził w rozmowie z oficjalna stroną klubu Gotala.
Zawodnik nie ukrywa też, że liczy na występ od pierwszej minuty.
– Mam nadzieję, że tak się stanie w spotkaniu z Lechią. Dzwoniłem nawet do Mario Malocy, który występuje w Gdańsku. Znamy się i fajnie będzie się z nim zmierzyć. Myślę, że to będzie ciekawe starcie i zaprezentujemy swój styl gry. Musimy zagrać dobrą piłkę i wierzę, że jesteśmy w stanie zdobyć trzy punkty – przekonuje Gotal.

Piast w tym sezonie ma na koncie tylko 12 zdobytych goli. To obok Śląska i Lecha najmniejsza liczba w Lotto Ekstraklasie. Z tego 7. zdobyli obrońcy lub defensywnie pomocnicy. W ostatniej kolejce w starciu z Ruchem Chorzów zwycięskiego gola zdobył Aleksandar Sedlar.
– Miło przygotowywało się do meczu z Lechią po wygranych derbach. Szczególnie, że strzeliłem pierwszego gola w ekstraklasie. Mam nadzieję, że nie jest to moje ostatnie trafienie.
Obrońcy więc na razie poprawiają bilans i miejsce w tabeli Piasta, choć nawet sam Sedlar nie potrafi wytłumaczyć dlaczego nie strzelają ofensywni zawodnicy.
– Nie wiem, czemu tak się dzieje. Na pewno na treningach bardzo przykładamy się do stałych fragmentów gry. Sam dobrze czuję się w polu karnym przeciwnika – mówi Serbski obrońca.
W myśl jednak zasady, że nieważne kto strzela, ważne, że się wygrywa, to nie mamy nic przeciwko temu, aby Sedlar i Hebert w Gdańsku znów wpisali się na listę strzelców.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu/katowickisport.pl






















Będzie trudno, ale mam nadzieję że dadzą radę. Ciężki kalendarz. Same drużyny z czołówki tabeli. Trzeba się naprawdę zebrać do kupy, bo po 3 meczach nie po naszej myśli może być naprawdę kiepsko. Ostatnie wygrane cieszą, ale obiektywnie patrząc nie były jakoś bardzo przekonujące. Miejmy nadzieję, że Latal powoli dojdzie z chłopakami do formy z tamtego sezonu…
Do okienka transferowego niestety tak to będzie wyglądać. Pamiętajmy że po burzy zawsze świeci słońce więc jestem dobrej myśli. Transfery są potrzebne i pieniądze na nie są więc spokojnie czekamy.