Pięć godzin, tyle zajmie drużynie Piasta podróż do Gdańska.
Gliwiczanie nie polecą jednak tam samolotem, ale pojadą Pendolino. Nie będzie to pierwsza w historii podróż niebiesko-czerwonych nad morze pociągiem, ale premierowa dla Radosłava Latala.
– Ja pierwszy raz jadę z Piastem pociągiem. Po meczu zostajemy w Gdańsku. W piątek rozgrywamy bowiem kolejne spotkanie, zawodnicy będą mogli wyspać się, a nie tracić nocy na podróż. Rano będziemy mieli odnowę biologicznej i odbędziemy jednostkę treningową. W poniedziałek o 14 wyruszymy do Gliwic – zdradza szczegóły Radoslav Latal.
Pomysł wydaje się być jak najbardziej celowy, najważniejsze jednak, aby z Gdańska wrócić z punktami, wtedy podróż Pendolino będzie jeszcze przyjemniejsza.
opracowanie: piast.gliwice.pl





















