Wprawdzie dopiero rozpoczęła się przerwa na reprezentację, ale zarówno w Gliwicach, jak i w Chorzowie już myślą o meczu, który nastąpi po tym okresie.
Nie będzie to jedno z 37. ligowych potyczek, ale jedyne w rundzie jesiennej w Ekstraklasie derby Górnego Śląska. W sobotę 15 października do Gliwic zawita bowiem Ruch Chorzów.
Tak się złożyło, że kibice obu drużyn mają prawo narzekać na swoje zespoły. Piast wprawdzie wygrał z Arką i opuścił strefę spadkową, ale gra niebiesko-czerwonych pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Ruch miał niezły początek sezonu, jednak zanotował trzy porażki z rzędu, które zepchnęły Niebieskich na 14. miejsce w tabeli.
Zarówno e Gliwicach, jak i w Chorzowie liczą, że w przerwie na reprezentację uda się odmienić drużyny. Piast na razie wyjechał do Kamienia, gdzie jak się nietrudno domyśleć zawodnicy dostaną w kość. Bardzo intensywne przygotowania zafundował też swoich podopiecznym Waldemar Fornalik. W ciągu najbliższego, 11-dniowego mikrocyklu, chorzowianie będą mieli tylko jeden wolny dzień. Trener najbliższego rywala Piasta liczy też na to, że po tej pauzie będzie miał już do dyspozycji rekonwalescentów.
Gdy kontuzjowani zawodnicy wrócą do treningu, będziemy mogli spokojnie popracować nad tym, aby w następnych meczach do dobrej gry dołożyć zwycięstwo – powiedział na konferencji prasowej po spotkaniu z Zagłębiem Lubin – Waldemar Fornalik. Najbardziej oczekiwany jest powrót Marcina Kowalczyka, do kadry meczowej wróci także Rafał Grodzicki. Rywalizację na bokach obrony ma zwiększyć odbudowujący formę sprzed kontuzji Adam Pazio.
W zespole Piasta sytuacja zdrowotna tez jest dobra. Jedynym zawodnikiem, który nie będzie mógł zagrać jest Mateusz Mak i to się prędko nie zmieni. Przeciwko Ruchowi nie wystąpi też pauzujący za cztery żółte kartki Hebert.
Rozgrywki weszły już w taką fazę, że każda, kolejna strata punktów dla Piasta i Ruchu będzie oddalać te drużyny od górnej ósemki. Derby zapowiadają się więc bardzo ciekawie i emocjonująco.






















Czas na reprezentację to zawsze możliwość dokładniejszego przyjrzenia się zawodnikom, rozmowy z nimi, przećwiczenie nowych wariantów itd. Wydaje mi się, że z Ruchem zagramy jednak na dwóch napastników (powinniśmy) i teraz ten czas trzeba wykorzystać na zgranie Sandro Gotala. Ciekawe z kim będzie mu się grało najlepiej z przodu (Szelim, Jankesem, Josipem, Bukim a może z kimś innym)? Kto zastąpi Heberta? (Uros Korun, uniwersalny Marcin Pietrowski)? Rozwiązanie zagadki – 15 października. Ważne by wróciło to zaangażowanie i motywacja z ubiegłego sezonu, bo wiadomo, że o tą teraz trudniej, kiedy – póki co – cele na ten sezon są inne. Ale czuję, że czeka nas ciekawy mecz ostatnich drużyn z Górnego Śląska, jakie jeszcze pozostały w Ekstraklasie.
Jeśli Gotal będzie gotowy do gry od początku (sam wspominał, że będzie gotowy dopiero na Lechię), to uważam, że powinien wyjść w parze z Jankowskim, bo on w tej chwili wykazuje najwięcej zaangażowania ze wszystkich naszych napastników i powinno mu się łatwiej grać za plecami ?9?, tak samo Gotalowi powinno się łatwiej grać z podwieszonym napastnikiem, który będzie go szukał. Skoro nie ma rozegrania z pomocy, to może chociaż w duecie uda im się stworzyć jakieś okazje.
W tej chwili wygląda to dramatycznie ? Piast w tych 11 kolejkach stworzył sobie ledwie 18 okazji do zdobycia bramki, co jest drugim najgorszym wynikiem w lidze ? Śląsk ma 17, a trzecia od końca Wisła 22, drużyny z czuba tabeli ponad 30. Co więcej jakość tych okazji, liczona przez współczynnik Expected Goals (spodziewane gole) również należy do najniższych w lidze i w tych 11 meczach wynosi 0,66 i tylko dwa razy przekroczyła 1 i tylko dwa razy była wyższa od przeciwnika (w meczach z Łęczną i Zagłębiem). Za wysoko tak nie zajedziemy.
@nokoments- na chwilę obecną ciężko będzie nam zmienić styl i skuteczność, musimy uciułać jak najwięcej punktów, bez względu na styl i to kto będzie u boku Gotala(o zgrozo), taka jest prawda.
Wiesz jak ja to widzę-„byle do zimy”- na wiosnę Latal musi wykonać możliwie jak najlepsze ruchy transferowo- personalne a także jak najlepiej przygotować zespół na drugą część sezonu.
Wtedy być może te nasze liczby z przodu się poprawią, oby mu/im się udało.