To był kapitalny weekend dla wszystkich drużyn Piasta.
Pierwszy zespół przywiózł z Gdyni komplet punktów, pokonując Arkę 2:1. Kapitalny mecz rozegrała też nasza drużyna w Centralnej Lidze Juniorów Starszych. Podopieczni Marcina Domagały pokonali przed własną publicznością – prowadzącego w tabeli Lecha Poznań – 2:1. Była to pierwsza porażka „Kolejorza” w tym sezonie.
Już w 7. minucie tego spotkania Gojko wychodził sam na sam, został sfaulowany przez Marcina Maćkowiaka za co ten ostatni zobaczył czerwoną kartkę. Mimo to w 32. minucie goście zdobyli gola na 1:0. Michał Skóraś świetnie uderzył piłkę z rzutu wolnego i nie dał szans bramkarzowi Piasta Gliwice.
Po zmianie stron emocji było jeszcze więcej. Lechici mimo gry w osłabieniu stworzyli sobie kilka sytuacji, by podwyższyć prowadzenie, ale w 69. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wyrównującego gola strzelił Krakwoczyk . Po chwili czerwoną kartkę otrzymał Tymoteusz Klupś i Lech musiał kończyć mecz w dziewiątkę! Piast także stracił jednego zawodnika, siły więc nieco się wyrównały. W 86. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Strzał z jedenastu metrów obronił Bartosz Przybysz, jednak przy dobitce Sopla był już kompletnie bezradny. Mimo porażki Lech zachował pozycje lidera, a Piast, dzięki zdobytym trzem punktom umocnił się na trzeciej pozycji.
Piast Gliwice – Lech Poznań 2:1 (0:1) 1 października, 12:00
Bramki: Łukasz Krakowczyk 69`, Aleksander Sopel 86` – Michał Skóraś 32`
Cenne zwycięstwo odnieśli także rezerwiści. Gliwiczanie pokonali na wyjeździe Ślavię Ruda Śląska 1:0. Złotą bramkę w 90 minucie zdobył Kamil Wawoczny. Oba zespoły przed tą kolejką sąsiadowały ze sobą w tabeli. Dzięki zwycięstwu rezerwiści przesunęli się na ósmą lokatę
Slavia Ruda Śląska – Piast II Gliwice 0:1 (0:0) – 01.10.2016 – 11:00
Bramka: 90′ Kamil Wawoczny






















no to weekend udany 🙂 szkoda tylko że złodziejom z miasta z jednym peronem udało się wygrać w 94 min
Bardzo udany mecz naszych juniorów, ale……..to piłka nożna, w tej dyscyplinie wszystko może się zdarzyć, i właśnie się w tym meczu zdarzyło, nic nie ujmując naszym chłopakom to Lech przyjechał jako stu procentowy faworyt, gromił do tej pory wszystkich, nawet po 7-0, , z jednym remisem na koncie, ale boisko i sytuacje na nim weryfikuje nie raz to co jest takie pewne, w 10 minucie dostają czerwień i grają w dziesiątkę, wolny dla nas do zapomnienia, na boisku jednak nie widać różnicy że jednego im brakuje, a nawet maja przewagę, są piłkarsko i taktycznie lepsi, to wpływ pewnie dobrze rozwijającej się poznańskiej akademii, mają wolnego prawie z tego samego miejsca co my ale to Lech go wykorzystuje, więc do przerwy możemy być zadowoleni że jest tylko 0-1 a nie 0-3.Lech wychodzi pewny swego na drugą połowę, gra nie zmienia się, choć nasi juniorzy podjęli ostrą walkę na całym boisku, pojawiają się sytuacje, i nareszcie wyrównuje chyba nasz najlepszy napastnik Krakowczyk, pisze najlepszy bo Gojko trochę samolubnie ostatnio pogrywa, źli poznaniacy zaczęli hurtowo faulować, na to nie mógł pozwolić sędzia zawodów, po jednym z brutalnych zagrań kolejny poznaniak ląduje w szatni, jest więc szansa na coś więcej, jak remis wziąłbym w ciemno tak teraz myślę o zwycięstwie, i Piast bezkompromisowo poszedł do przodu, zakotłowało się w polu karnym i faul…..sędzia wskazał na wapno, Sopel strzelił za słabo ale dobił, jest 2-1 a sędzia dolicza 5 minut, w doliczonym czasie druga żółta dla nas i jest 10 na 9, ale teraz to Lech w ataku, na szczęście nasi przetrwali do końca meczu z takim wynikiem, po słabym meczu ze Śląskiem teraz juniorzy wznieśli się na wyżyny, są wysoko na 3 miejscu, aby je choć utrzymać trzeba wygrywać, następny mecz w weekend na Ostropie, zachęcam na oglądanie, tam się dzieje bardzo dużo.