W sobotę Piast zmierzy się z drugim z tegorocznych beniaminków.
Tym razem jednak będzie to spotkanie wyjazdowe. Gliwiczanie jadą do Gdyni, gdzie spróbują pokonać tamtejszą Arkę.
– Nie ma co ukrywać, nasza sytuacja w tabeli nie wygląda dobrze. Nie wygrywamy od ośmiu kolejek. Problem tkwi w naszych głowach. Jak uda nam się wygrać choć mecz, to na pewno będzie potem już lepiej – stwierdza Gerard Badia.
Nadzieja na zwycięstwo była przed spotkaniem ze Śląskiem Wrocław. Goście przyjechali do Gliwic rozbici, a Piast grał u siebie. Nie udało się jednak zainkasować kompletu punktów.
– Przed meczem zarówno sytuacja Śląska jak i nasza była zła. To wprowadziło nerwowość do gry obu drużyn. I my i wrocławianie bardzo chcieliśmy wygrać, ale żadna z drużyn nie chciała podjąć ryzyka, stąd oba zespoły nie stworzyły sobie sytuacji. Obie bramki padły dopiero w końcówce i po stałych fragmentach gry – analizuje Hiszpan.
Radoslav Latal szuka nowych rozwiązań. W meczu ze Śląskiem, Badia zagrał w środku pomocy i to przez. Na boisku przebywał przez 80 minut.
– Odpowiada mi taka pozycja. Ja lubię mieć piłkę przy nodze, a nie biegać za nią. Nie jestem tez najmocniejszy w powietrznych pojedynkach. Cieszę się też, że mogłem zagrać od początku, ale to nie jest teraz ważne. Nie ma znaczenie czy ktoś wychodzi na cały mecz czy na 5 minut. Musimy być teraz razem – przekonuje Badia.
Piastowi ewidentnie brakuje jakości i płynności w grze, jaką prezentował w poprzednim sezonie. Częste straty, niecelne podania, gra górą , to nie przynosi efektów.
– Cały czas chcemy grać na jeden kontakt, tak, jak to miało miejsce w poprzednim sezonie, ale jest ta nerwowość i presja na wynik, a wtedy nie wszystko wychodzi. Tak jak powiedziałem wcześniej, jestem przekonany, że jak w końcu wygramy, to będzie już tylko lepiej – ocenia Hiszpan.
Drużyna Arki, choć miała długą przerwę w ekstraklasie mocno weszła w ten sezon. Gdynianie są mocni przede wszystkim u siebie
– Wiemy, że jeszcze nie przegrali u siebie meczu. Mam jednak nadzieję, że stanie się to w sobotę. Arka gra bardzo twardą piłkę, siłową, łatwo więc na pewno nie będzie, ale jestem dobrej myśli zaznacza Badia.
Kibice i eksperci zarzucają gliwiczanom, że szczególnie na wyjazdach grają ultra defensywnie.
Gdy się jest w czubie tabeli, to można grać ofensywnie, bo jak się nawet straci gola i przegra mecz to konsekwencją jest tylko porażka My natomiast jesteśmy już w takiej sytuacji, że nie możemy sobie pozwolić na porażki. Przede wszystkim więc musimy nie przegrywać, ale też próbować zwyciężać, bo samymi remisami nie poprawimy swojej sytuacji – słusznie zauważa Hiszpan.
Jaka jest recepta zdaniem pomocnika Piasta na wygrana w sobotę?
Walka i jeszcze raz walka. W ekstraklasie nie jest tak, że jakaś drużyna jest zdecydowanie lepsza. Na pewno jesteśmy w stanie ograć Arkę, ale musimy dać z siebie więcej niż 100% – podkreśla Gerard Badia.
Miejmy nadzieję, że tak się stanie. Mecz z Arką zostanie rozegrany w sobotę o godz. 15;30
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















skończcie gadać, kogo to nie jesteście w stanie pokonać, tylko grajcie w końcu. Póki co kończy się na gadaniu, a wyniki są jakie są. Rozsadek podpowiada, że z Arką remis będzie wielkim sukcesem. Ale zobaczymy…