Piast – Śląsk Wrocław, trenerzy o meczu

Radosłav Latal wciąż nie może  być zadowolonym na pomeczowej konferencji.

Po powrocie z nieplanowanego urlopu, w trzecim  prowadzonym przez Czecha meczu Piast tylko zremisował ze Śląskiem Wrocław 1:1.

– Nie graliśmy najlepiej, ale udało się wywalczyć punkt. Mogę nawet powiedzieć, że zagraliśmy źle. Na treningach drużyna ciężko pracujemy i robi wszystko dobrze, ale na boisku nie idzie. W pierwszej połowie jedno podanie było dobre, a drugie już złe i tak to wyglądało – przyznał Latal.

Więcej powodów do zadowolenia miał szkoleniowiec Śląska. Punkt zdobyty w Gliwicach pozwolił jego drużynie przesunąć się na 10 miejsce w tabeli, a on sam zachował  posadę, którą mógł stracić w przypadku porażki.

– Trzy ostatnie spotkania kończyliśmy z dużym bagażem bramek, więc chcieliśmy zagrać przede wszystkie solidnie w defensywie. Nie przegraliśmy, ale w kontekście całego meczu i naszych sytuacji, jest to strata dwóch punktów. Moi zawodnicy tak samo podchodzą do tego w szatni i jest to dobry sygnał dla wszystkich tych, którzy nam kibicują. Wierzę, że ta sportowa złość przełoży się na dobry wynik przed własną publicznością za tydzień – przekonywał po meczu Rumak.

W pierwszej połowie Piast miał jedną dobrą sytuację, kiedy to piłka po strzale Jankowskiego, i rykoszecie Pawelca zatrzymała się na poprzeczce. Po zmianie stron tych okazji było jeszcze mniej, ale trener Piasta widział inaczej

– Po przerwie wszedł Josip Barisić i zagraliśmy na dwóch napastników. Nasza gra wyglądała lepiej, co spowodowało sytuacjami do strzelenia bramki. Musimy dalej pracować i mamy nadzieję, że to przyniesie pozytywny efekt. W końcówce wszedł także Paweł Moskwik i spróbowaliśmy nawet zagrać trójką z przodu – przekonywał Latal.

Gospodarze praktycznie nie stworzyli stworzyli sobie sytuacji z gry, głównie zagrażali nam po stałych fragmentach, więc myślę, ze można optymistycznie patrzeć w przyszłość. Kolejne mecze będą lepsze w naszym wykonaniu – tak natomiast ocenił to trener Śląska.

Największym jednak rozczarowaniem, jakie spotkało kibiców to brak w 18-stce, pozyskanego  tydzień termu napastnika – Sandro Gotala

– Sandro nie mógł wystąpić, bo nie dotarły do nas wszystkie jego dokumenty. Wciąż na nie czekamy i mam nadzieję, że szybko do nas przyjdą – zdradził na koniec Latal.

Przypomnijmy, że Gotal ostatnio grał w II lidze tureckiej. Podobne problemy miał Marcin Robak, gdy przychodził do Piasta, Miejmy nadzieję, że Gotal będzie jak Robak i gdy już wyjdzie na boisko, od razu zacznie strzelać bramki.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Bodzio

Gość z II-giej ligi tureckiej ma być naszym zbawcą?-sorry,ja tego nie kupuję,Tu potrzebna jest rewolucja,Zostawić Szmatułę,Mraza,Badię,Sedlara-a reszcie podziękować!Nie nadają się nawet na I-wszą ligę.Tak jest niestety smutna prawda.

ccc

aha, a Pietrowskiego, Maka i Murawskiego już wyrzucić tak?

Bodzio

Zauważasz subtelną różnicę między słowem podziękować a wyrzucić?Podejrzewam,że Mak już nie wróci na ten tonący okręt,natomiast Muraś i Pietrowski to cienie osób sprzed kilku miesięcy

mlody

Przypominam ci ze Mak w maju przedluzyl umowę o 3 lata b chyba zapomniales. Heberta tez chcesz wywalić

Bolec

@mlody co do Maka to prawda ale musisz przyznać że Hebert to w ostatnim meczu grał niezłą padakę.
Zresztą w ostatnim czasie mocno spuścił z tonu jak cały zespół, co mnie tym bardziej martwi bo prawdę powiedziawszy jestem jego fanem.

lydziej

Spokojnie Panowie. Jedno zwycięstwo po dobrej grze i maszyna „zatrybi”. Do podniesienia z murawy jeszcze 30 punktów w tym roku. Z trybun potrzebny jest doping szczególnie wtedy gdy nie idzie, nie wychodzi. Pokażmy, że jesteśmy z klubem na dobre i na złe.