Dla nas to też dziwna sytuacja – Hebert

Jeszcze w maju w Gliwicach panowała euforia po tym, jak Piast zapewnił sobie tytuł wicemistrza Polski.

Dziś gliwiczanie nawet nie są cieniem tej walecznej, zgranej i dobrze rozumiejącej się drużyny, czego efektem jest przedostanie miejsce w tabeli.  Na pewno jedną z przyczyn jest odejście Vacka i Nespora, a drugą zamieszanie wokół trenera, co przyznaje Hebert.

– Nie lubię myśleć za dużo o sprawach związanych ze sztabem szkoleniowym. Są w klubie ludzie, którzy odpowiadają za te kwestie, na przykład prezes. Natomiast faktem jest, że częste zmiany nie są dla zawodników dobrym rozwiązaniem. Poprzedni sezon mieliśmy bardzo udany, wydawało się, że w kolejnych rozgrywkach powinniśmy być lepsi, tymczasem nagle nastąpiła zmiana trenera, co było dla nas bardzo dziwne – przyznaje w rozmowie z portalem sportowefakty.wp.pl Brazylijczyk.

Po udanym sezonie Radoslav Latal przedłużył umowę z Piastem na kolejny rok, by nagle ją rozwiązać po porażce z IFK Goeteborg. Konsekwencją tego był chaos, jaki wkradł się do  gry Piasta, czego  końcowym efektem jest przedostatnie miejsce w tabeli.

– Na pewno dobrze jest, jak pracujesz z danym szkoleniowcem dłużej, bo wtedy drużyna funkcjonuje jak jeden umysł. Każdy wie za co odpowiada, jaka jest jego rola. Kiedy dochodzi do zmiany trenera, wielu rzeczy trzeba nauczyć się od nowa, bo szkoleniowiec może mieć inny pomysł na grę, inaczej wyobraża sobie zachowania poszczególnych zawodników. To nigdy nie jest łatwa sprawa dla piłkarzy, potrzeba czasu, żeby wszystko znów zaskoczyło – przekonuje Hebert.

Po pierwszej połowie meczu z Górnikiem Łęczna wydawało się, że Latal odmienił drużynę.  Piast prowadził 3:0, by ledwie zremisować. Wcześniej gliwiczanie grali   w kratkę.

– Dla nas to też jest dziwna sytuacja. Obejrzyj nasze mecze, my nie gramy źle. Wrócę jeszcze do tego meczu z Górnikiem, przecież po trzydziestu minutach mieliśmy wynik 3:0. Myślisz, że jest łatwo strzelić trzy gole w pół godziny? A przecież Górnik też jest dobrą drużyną, potrafią grać w defensywie, pokonali Legię. Musimy po prostu jeszcze więcej pracować – tak tłumaczy tę sytuację obrońca Piasta.

Hebert do Piasta przychodził jako zupełnie anonimowy zawodnik. Dziś jest jednym z najlepszych stoperów w Polsce. Jakie plany ma Brazylijczyk na kolejne lata?

– Mam wrażenie, że odkąd trafiłem do Polski każdego dnia staję się lepszym zawodnikiem. I chcę, żeby tak było nadal, gdyż patrzę na siebie. Chcę być jednym z najlepszych obrońców, zagrać w silniejszym zespole, w silniejszej lidze, na wyższym poziomie. I oczywiście, że od Latala dużo się nauczyłem, ale od innych szkoleniowców również. Bo ja chcę się uczyć każdego dnia – stwierdza Brazylijczyk.

Cały wywiad z Hebertem przeczytacie na sportowefakty.wp.pl

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
makak

Na nasze nieszczęście mamy jeszcze dużo kolejek do rozegrania przed otwarciem okna transferowego. Jeżeli do przerwy między rundami nie podniesiemy się to połowa zawodników zacznie się za nowym klubem rozglądać. To właśnie dlatego Piast musi postawić na profesjonalną akademię piłkarską, bo nikt tak jak wychowanek nie jest zżyty z klubem. I pewnie żaden z nich nie będzie chciał za ten klub wypruć bebechów. Większość z obecnych zawodników, za przysłowiową czapkę śliwek, bez mrugnięcia zmieni otoczenie gdy tylko widmo I ligi zajrzy w oczy. Muszą się przełamać i szybko zacząć wygrywać przynajmniej na Okrzei, bo będzie ciężko. Póki co trzeba dzisiaj pójść na stadion i pomóc. Tyle możemy zrobić.

senu

Ten mecz trzeba wygrać, bo z kim jak nie z będącym w kryzysie Śląskiem? Następna będzie Arka, gdzie o punkty będzie b. ciężko. Dlatego wszyscy na stadion pomóc naszemu Piastowi!