Te ostatnie minuty

Trudno w to uwierzyć, ale w tych pierwszych dziewięciu  meczach obecnego sezonu Piast aż pięć bramek stracił w doliczonym czasie gry.

Jeśli dorzucimy do tego gola straconego na Cracovii w 87 min, to będzie ich aż sześć. Dwie kolejne bramki gliwiczanie dali sobie wbić  w 72 i 73 min. Najbardziej kosztowne gole z ostatnich sekund to te z dwóch ostatnich spotkań. Gdyby Piast utrzymał prowadzenie w meczu z Łęczną i wydarł remis z Wisłą, miałby cztery punkty więcej i byłby na 12 miejscu w tabeli.     Skąd taka niemoc w tym końcowym okresie gry.

– Ciężko powiedzieć. Musimy usiąść i się zastanowić, co robimy źle, że tracimy te bramki w końcówkach. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy mieć więcej punktów. Na Lechu Poznań nie uznali nam prawidłowej bramki, a remis był w naszym zasięgu. Coś jest nie tak, ale dobra drużyna pokazuje charakter. Będzie coraz lepiej – analizuje i przekonuje Jakub Szmatuła

Wszystko wskazuje jednak na to, że zawodnikom brakuje sił do biegania przez pełne 90 minut. A gdy zaczyna brakować tlenu, mózg nie pracuje prawidłowo, stąd pojawiają się błędy.  W poprzednim sezonie  drużyna prowadzona przez Radoslava Latala nie miała z tym problemu, a wręcz przeciwnie. Gliwiczanie grali do końca, pressingiem wygrywając przez to sporo spotkań. Gdzieś więc został popełniony błąd. Najważniejsze jednak teraz jest, aby jak najszybciej zdiagnozować przyczynę.

Bramki tracone w końcówkach spotkań

Cracovia – Marcin Budziński 87`
Korona – Łukasz Sekulski 72`
Pogoń – Kamil Drygas 90`
Lech Poznań – Dariusz Formella 73`, Maciej Gajos 90`
Javi Hernández 90`, 90`
Patryk Małecki 90`

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Stara Gwardia Zubrzyckiego

Gdzie do cholery nowy napastnik?

Tomek

Według 90minut już jest 🙂

makak

Obawiam się, że oprócz napastnika (i to dobrego) potrzeba jeszcze kogoś do środka pola. Nie ma gry w środku… to zaczynają się te dzidy na napastnika. Rzecz w tym że ta taktyka często nie jest za dużo warta.

Daro

Ano masz rację Sandro Gotal tylko może by go przedstawili oficjalnie

ccc

Statystyki nie powalaja, ale w Hajduku Split cos tam strzelal. Zobaczymy

Bolec

Na youtube jak dla mnie wygląda spoko ale wiadomo filmiki nie oddają jego obecnej formy.
Nie wiem czemu ale podobnie jak z Sedlarem czy wcześniej Vackiem mam do niego dobre przeczucie.
Chłop ma w sumie 25 lat-to nie jest zły wiek, wszystko zależy od tego czy chce powrócić do formy z np Hajduka i tego ile z niego Latal wyciśnie.

pad

Mam nadzieje ,ze będzie mu sie chciało ,bo z tego co udało mi się wyczytać na zagranicznych stronach to w pewnym momencie kariery nie chciało mu sie biegać na treningach. Zobaczymy. Ja się cieszę,bo lepszy rydz niż nic.