Dla neutralnego kibica to było bardzo ciekawe widowisko.Padło aż sześć bramek, emocji nie zabrakło do ostatniej sekundy.
Z punktu jednak widzenia fana Piasta to był frajerski mecz. Gdy prowadzi się 3:0 i się remisuje, to trudno znaleźć inne określenie. Niewątpliwie na końcowy wynik miała wpływ czerwona kartka dla Masłowskiego, słaba postawa Rusova, który łatwo przepuścił wszystkie gole i fakt oddania inicjatywy w doliczonym czasie gry.
Bramki z tego meczu można zobaczyć TUTAJ






















Mam nadzieję, że po meczu Latal zdrowo opieprzył w szatni paru zawodników za lekceważące podejście do swoich obowiązków. Niestety tego co zrobił na boisku Rusov, Zivec i Masłowski nie można inaczej nazwać. Rusov – niechlujstwo nie przystoi bramkarzowi, a taka była interwencja przy stracie pierwszego gola. Zivec – można powiedzieć tradycyjnie „muchy w nosie”. Nie wiem tylko jednego czy ma focha dlatego, że wchodzi na boisko tak późno, czy może dlatego, że wogóle na nie wchodzi. Masłowski – bezdenna głupota, tuż po pierwszej kartce wchodzi w niegroźnej sytuacji w środu pola, przeciwnikowi ostro w nogi. Na duży plus dzisiaj Hebert, Jankowski i mimo wszystko Mraz z Bukatą chociaż ta ostatnia minuta…..Latal popełnił dwa błędy, zamienił Szmatułę na Rusova oraz za bardzo uspokoił grę po trzeciej bramce dla nas, przechodząc na grę czterema obrońcami. Szkoda, bo mogła być euforia, a tak jest spory niedosyt. Oby teraz było już tylko lepiej.
100% racji, jednak największym PLUSEM są 3 strzelone bramki i powoooli było widać też przebłyski Piasta z zeszłego sezonu.
Do zimy musimy ciułać punkty, później wzmocnienia i wiosna nasza !
Trzy bramki i to przez kogo strzelone?
Powiem wszystkim narzekającym nareszcie Piast przez pierwsze 20 minut to stary Piast za Necka to po boisku człapali. Dla mnie Jankowski nie wiem jak z Latal z nim rozmawiał ale jak widziałem jak idzie na bramkarza biegiem to oczy przecierałem. Jeszcze niedawno sam się darłem by schodził z boiska bo mu się ruszyć nie chciało. Oczywiście mecz zweryfikował paru graczy – Rusov, Zivec, Masłowski takie są mecze.
Liczę, ze twardą ręką Latal chłopaków ogarnie skończą się zabawy w Kofeinie i przychodzenie na trening po drinku. Walka do samego końca będzie jednak dobry zaczyn dzisiaj widziałem i jestem z tego zadowolony. Zobaczymy za tydzień w Krakowie