Kręcina przegrał wybory, wróci do Piasta?

zdzislaw-krecinaHenryk Kula został nowym prezesem Śląskiego Związku Piłki Nożnej. Dotychczasowy wiceprezes ŚZPN zwyciężył w głosowaniu z jedynym kontrkandydatem, popierany zresztą przez Piasta – Zdzisławem Kręciną.

Na Kulę głosowało 72 spośród 125 obecnych na sali delegatów. Zdzisław Kręcina uzyskał 51 głosów. Dwa głosy były nieważne. Na stanowisku prezesa Śląskiego Zwiazku Piłki Nożnej Kula zastąpił ustępującego po 14 latach rządzenia Rudolfa Bugdoła. Będzie 19-tym prezesem ŚlZPN w jego historii.

Ponad rok temu Zdzisław Kręcina przestał być dyrektorem generalnym Piasta. Jednym z powodów jego odejścia była chęć wystartowania w wyborach na prezesa SZPN. W tym czasie bywał na każdym praktycznie meczu Piasta, a nawet na spotkaniach wyjazdowych.

To na pewno niedobra wiadomość dla popularnego i lubianego przez kibiców z Gliwic  Kręciny, ale być może dobra dla Piasta. Nie ma już bowiem przeszkód, aby były sekretarza PZPN wrócił na etat na Okrzei.

źródło: piast.gliwice.pl/SportSlaski.pl

 

10 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
local

Zdzisek, ratuj!!!!!!!!

Kriss kopernik

Co jak co ale Zdzisiu wiedział gdzie z kim za co i za ile
I bronią go udane transfery z jego polecenia

olobolo

Zdzichu kto jak nie Ty

Rysiek

Witam !
Interesuje mnie jedna rzecz a mianowicie dlaczego klub prowadzi poniekad rozmowy z jakimis tam pilkarzami skoro jak powiedzial trener Necek na transfery musi najpierw wyrazic zgode rada nadzorcza a wiec ja sie pytam po co wogole jakiekolwiek rozmowy z kim kolwiek chyba ze moze cos zle zrozumialem ??
Pozdrawiam wszystkich kibicow Piasta Gliwice.

darekp

jaja sobie z nas robią

Lolo

Niewiele czasu im zostalo…

grisza

Na boisku jest padlina, na ratunek Zdzisiu Kręcina!

IMN

Muzia ty wiesz co . Krecina lubiany, chyba przez Ciebie, obudź się ?

Pepe

Z. Kręcina może nie kojarzyć się komuś jako uosobienie cnót moralnych ale jest na pewno bardzo wpływową i znaną w środowisku piłkarskim osobą, co jest bardzo ważne! On zna kogo trzeba i JEGO znają też, co pomaga w załatwieniu wielu różnych spraw, których normalną drogą czy drogą służbową się nie załatwi. A TONĄCY Piast potrzebuje pomocy, bo jest obciążony balastem pasożytów RN klubu, z byłymi komuchami, którzy przepoczwarzyli się z niedawnych wrogów kapitalizmu w profitującym z niego, bez kiwnięcia palcem. Kto wybrał do Rady Nadzorczej klubu ?niedojedzone jabłko? i innych, jemu podobnych? Te wybory MUSIAŁY BYĆ manipulowane! Najwyższy czas z tym skończyć! Mam nadzieję, że w nowym składzie znajdą się wyłącznie osoby, którym zależy na sportowym rozwoju Piasta, zamiast robiących na jego koszt prywatne interesy. Do tego będą potrzebne zmiany nie tylko w statutach. A przykładów prawidłowego funkcjonowania odnoszących sukcesy klubów np. w Europie nie brakuje!

ccc

PAP / Andrzej Grygiel
Problemy Piasta ze skutecznością. Do Gliwic napastnik jednak nie trafi? Na przeszkodzie stoi rada nadzorcza
Sebastian Kordek Sebastian Kordek 26 Sierpnia 2016, 12:55
Skomentuj
Ten sezon jest dla Piasta dotychczas pasmem niepowodzeń. Wicemistrzowie Polski w lidze wygrali tylko jeden mecz, odpadli z PP i LE i od czterech spotkań nie zdobyli gola. Dużo mówiło się za to o nowym napastniku, którego… raczej nie będzie.

Jiri Necek: Trener bramkarzy bardziej był przekonany do Jakuba Szmatuły
Nie tak w Gliwicach wyobrażano sobie ten sezon. Piast wprawdzie stracił trzy najważniejsze ogniwa – trenera Radoslava Latala, rozgrywającego Kamila Vacka oraz napastnika Martina Nespora, ale reszta składu pozostała bez zmian. Dlatego też wicemistrzowie Polski liczyli na zdecydowanie więcej.
Sama gra gliwiczan bywa różna. Raz Piast zagra bardzo słabe spotkanie bez strzału na bramkę, by za moment zdominować rywala, ale razić nieskutecznością. I właśnie ten aspekt jest największym problemem niebiesko-czerwonych.

Podopieczni Jiriego Necka od trzech ligowych kolejek nie trafili do siatki rywala – remisowali bowiem bezbramkowo z Legią Warszawa i KGHM Zagłębiem Lubin, a także przegrali 0:2 z Pogonią Szczecin. Do tego dochodzi 120 minut bez gola w Pucharze Polski przeciwko Lechii Gdańsk. Co ciekawe trzy z tych czterech spotkań miały miejsce w Gliwicach, czyli na stadionie, gdzie w poprzednim sezonie mało kto zdobywał punkty i wyjeżdżał bez straty bramkowej. Łącznie seria bez zdobyczy wynosi 410 minut!

Od momentu, gdy Nespor opuścił Okrzei było zatem wiadome, że napastnik jest Piastunkom niezwykle potrzebny. Działacze jak mantrę powtarzali, że snajper niebawem do Gliwic trafi. Tymczasem koniec okienka transferowego coraz bliżej, a o nowym napastniku ani widu, ani słychu.

ZOBACZ WIDEO Tomasz Rząsa: Trener Nawałka postawił na sprawdzonych zawodników (źródło TVP)

Jak jednak ustalił portal WP SportoweFakty.pl Piast był dogadany z przynajmniej trzema zawodnikami, którzy mieli wypełnić lukę po nowym snajperze KGHM Zagłębia. Byli to piłkarze tani – choć wcale nie słabi – i wpasowujący się w taktykę gliwiczan grających długą piłkę do przodu, a co najważniejsze – gotowi do natychmiastowego podpisania kontraktu. Na przeszkodzie stanęła jednak rada nadzorcza klubu, ze Zbigniewem Kałużą – mniejszościowym udziałowcem – na czele. Piast jest spółką miejską, więc wszelkie kwestie wydatków poddawane są głosowaniu. I w nim panowie decydenci postanowili, że odrzucają propozycje nowych nabytków, mimo bardzo atrakcyjnej możliwości ich sprowadzenia. Argumenty? Brak… A raczej „bo tak