Pogoń w defensywie zagrała bardzo dobrze, a my w ofensywie bardzo słabo – tak podsumował mecz z Pogonią Patryk Mraz.
I jest to najkrótsze, ale chyba najbardziej trafne określenie tego, co działo się w sobotę na Okrzei.
Jeszcze tydzień temu wydawało się, że gliwiczanie są na ostatniej prostej do odzyskania formy z poprzedniego sezonu.
– Po meczu z Zagłębiem wydawało się, że będzie już tylko lepiej. Nie stworzyliśmy sobie w tym meczu ani jednej sytuacji. Trudno też powiedzieć z czego to wynikało – mówił niezadowolony Mraz.
Gliwiczanie w tym meczu grali na za zasadzie kopnij do przodu, może coś z tego będzie. 80% górnych piłek jednak wygrywali szczecinianie, na dodatek Piast nie oddał nawet jednego celnego strzału, a liczyć na to, że drużyna przeciwna sama sobie strzeli gola, raczej nie można.
– Nie potrafiliśmy przytrzymać piłki zarówno w środku boiska jak i ataku. Jak się nie strzela na bramkę, to nie ma się prawa wygrać meczu – potwierdza te spostrzeżenia Patryk Mraz.
Jednym z najlepiej prezentujących się na murawie zawodników był Mateusz Matras. Były piłkarz Piasta nie tylko skutecznie wygrywał główki, ale dwukrotnie bliski był zdobycia bramki.
– Nie graliśmy, tak jak sobie założyliśmy. Mieliśmy więcej operować piłką. W drugiej połowie nawet oddaliśmy inicjatywę, ale najważniejsze było zdobyć trzy punkty i to się nam udało. Postawy Piast nie chce komentować. My musimy skupiać się na sobie – powiedział po meczu Matras.
– Wychowanek Gwarka Ornontowice pewnie nie do końca był zadowolony, bo bardzo chciał wpisać się na listę strzelców, a to mu się nie udało. Nikt jednak wątpliwości nie miał, że Pogoń była w tym dniu zespołem o klasę lepszym
– W pierwszej połowie byliśmy zbyt mało agresywni, na dodatek zostawiliśmy przeciwnikom zbyt dużo miejsca. Prze co zawodnicy Pogoni spokojnie operowali piłką, stwarzali sobie sytuację, jedna z nich zakończyła sie zdobyciem gola. Po przerwie ta gra z naszej strony wyglądała już trochę kepiej optycznie, ale mimo przewagi w posiadaniu piłki nie urodziło się z tego nic konkretnego, a w końcówce jeszcze straciliśmy drugiego gola – tak natomiast postawę niebiesko-czerwonych ocenił Tomasz Mokwa.
Przed Piastem teraz wyjazdowe spotkanie z Lechem. Trudno przypuszczać, że przez tydzień Piast na tyle poprawi swoją grę, aby pokonać „Kolejorza” i to na jego terenie. To prawdopodobnie będzie też ostatnia szansa dla trenera Necka. Potem bowiem nastąpi dwutygodniowa przerwa na mecze reprezentacji, a Czech zawarł z klubem umowę, że podsumowanie jego pracy nastąpi właśnie w tym okresie.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Najgorszy na boisku Mokwa. Zero pomysłu na swoją grę. Nie pokazuje się, nie wychodzi na pozycje. jak ma piłkę to podaje w bok na 5 metrów. Ucieka do przodu jak nie ma akcji a potem brakuje go w obronie. Do tego 3 razy podawał na kontrę i raz mu się udało przy bramce na 0:2. Niech sobie odpocznie.
nic dodać nic ująć w zasadzie ten gość pozoruje grę – wrzutki typu balonik w ręce bramkarza lub po trybunach to jego cała ofensywa , wielokrotnie nie tylko we wczorajszym meczu ustawia się tak żeby piłka nie była do niego zagrywana , lub np. w sytuacjach gdy mógłby wyrzucić do niego piłkę Szmatuła na kontrę po prostu odwraca się itp.
Smutne jest też to że słaba gra powoduje brak ofensywnych akcji prawą stroną mimo że czasem z trybun aż prosi się by podać do niego na dobieg/wolne pole. Koledzy z drużyny najwyraźniej mu nie ufają.
Tak proszę obejrzeć Heberta kompletne dno w obronie.
Pogoń zagrała dobrze?? To ja jakiś inny mecz oglądałem. Pogoń zagrała kompletny piach, ale to co wczoraj grali panowie piłkarze z Piasta to nawet nie jest piach tylko muł. Dużo mułu. I najgorsze jest to, że sprowadzenie nawet dosyć dobrego napastnika nic tutaj nie pomoże ponieważ braki widoczne są we wszystkich formacjach oprócz bramki. Najbardziej w środku pola. Bez dobrego rozgrywającego najlepszy napastnik nic nie zdziała. Zawodnicy w większości są cieniem samych siebie z tamtego sezonu. Zarówno fizycznie jak i mentalnie. Chyba się co niektórym w dupach poprzewracało i naprawdę uwierzyli, że już mogą i potrafią wszystko, a tu okazuje się że to tak nie działa… Ten zarząd się kompromituje, kompromituje klub i niestety ostentacyjnie pokazuje że nas kibiców jak i całego Piasta mają w dupie. Za tydzień koniec okna transferowego. Zastanawiam się czy w ogóle kogokolwiek sprowadzą czy będą się tępo tłumaczyć że nikogo właściwego nie było. Prawda jest jednak taka, że większość nawet niezbyt bogatych klubów sprowadziła wartościowych piłkarzy i się wzmocniła. Piast poza Sedlarem nie sprowadził nikogo kto potrafi grać w piłkę, za to pozbyła się dwóch piłkarzy którzy mieli udział przy 70 % bramek w minionym sezonie. Na co liczyli?? Że jakoś to będzie? Nie, nie będzie i trzeba sobie to uświadomić. Jak można nie mieć planu awaryjnego, który wprowadza się w przypadku braku możliwości zrealizowanie głównych celów transferowych??? Póki co jeżeli nic się nie zmieni czeka nas powolny zjazd w dół tabeli, a w przyszłym roku wyjazdy do Głogowa derby z wiadomo kim. Czy ludzie pracujący w tym klubie naprawdę nie mają wstydu? Czy mają aż tak wszystko w dupie że pozwolą na rozje .. nie tego na co pracowali w tamtym sezonie?? Ja już nawet nie wymagam gry o mistrza, ale to co się dzieje w tym momencie to już czysta przesada. A tak zupełnie na marginesie… GDZIE JEST TA SZUMNIE ZAPOWIADANA AKADEMIA!!! Szkolenie młodzieży w tym klubie to żenada. I bynajmniej nie chodzi mi o umiejętności trenerów, a o organizacje i infrastrukturę. Ufff Trochę się rozpisałem, ale to co wczoraj zobaczyłem przelało czarę goryczy we mnie a powinno przelać we wszystkich kibicach Piasta. Tych z młyna też.
tak sie cieszylem w zeszlym sezonie,ale niestety caly zarzad zrobil to co inne kluby,rozpierdzielil cala impreze,kase pewnie miedzy soba podzielili i zostanie szarosc dnia,nic mysli o klubie,o rozwijaniu sie i byciu w czubie tabeli,miernota nadal bedzie sobie tam siedziec niestety,zeby sie nie skonczylo jak z gornikiem aktualnie
klubem muszą rządzić pasjonaci 🙂
Zacznij chodzić na mecze. Pełno ich za szyba z dala od zgiełku z piwskiem w ręku i pełną gębą .
Wszyscy zachwycają się Sedlarem – jaki on dobry a jest słaby może przeciętny jedynie w perspektywie, naszych miernych obrońców wypada bardzo dobrze.
KURWA DOSYĆ TEGO NIEUDASTWA PYTAM CZY ISTNIEJE JAKIŚ ZARZĄD W TYM KLUBIE. TRENER BEZ POMYSŁU NA GRĘ BEZ AMBICJI ON JAK I JEBANY KORUPCJOGENNY ZARZĄD. NASTĘPNY MECZ 1500-2000 LUDZI NA TO NIE IDZIE PATRZEĆ.
To taki trener jak z sekretarki prezes a zarząd to nie właściciel, interrsuje ich tylko chwila bo eieczni nie będą a to nie ich przecież, premie się liczą. Powinniśmy zacząć protesrować, to z naszych podatków jest dotacja to my kupujemy karnety, to jest nasz klub!!!
zarząd to fajnie się ustawiał do kamer i pokazywał jak wszystko fajnie szło , teraz to nawet honoru nie mają się pokazać, a ten trener , to co to ma być ,parodia ? Necek daj se spokój z tym klubem węcej szkodzisz a nic nie potrafisz.
……….syny oddajcie kasę za poprzedni sezon!!!
Co wyprawiacie z naszym klubem?
Jeżeli nie sprowadzicie dobrych napastników i dobrego trenera to zbojkutujemy nową Halę Gliwice!!!!
Naszym sportem jest piłka nożna a naszym klubem Piast Gliwice!!!!
Gra Piasta w meczu z Pogonią to sabotaż.
Trzeci mecz z rzędu bez gola (w tym dwa u siebie).
Ani jednej sytuacji którą można by nazwać „podbramkową”.
Hebert w ataku to chyba akt rozpaczy i desperacji.
Tak gra nowicjusz a nie wicemistrz kraju.
„Brawo zarząd, trener, piłkarze”.