Piast ma problem ze zdobywaniem bramek.
Na koncie gliwiczan są na razie cztery trafienia i to jest główna przyczyna, że drużyna z Okrzei z dorobkiem pięciu punktów plasuje się na 11. miejscu w tabeli. Z tego powodu również niezadowoleni są sami zawodnicy.
– Nie strzeliliśmy w ostatnich dwóch meczach bramki i nie wygraliśmy meczu, a bez tego punktów szybko nie będzie przybywać. Z Lubinem nie było kalkulacji, chcieliśmy wreszcie wygrać, ale nie wyszło. Z Pogonią też łatwo nie będzie. Grają tam doświadczeni zawodnicy, mają solidną obronę, ale nas interesuje tylko zwycięstwo – mówi Josip Barisić.
Kibice są zgodni – Piast potrzebuje napastnika, jakim był Martin Nespor, a co na to Barisić?
– Wiemy ile Martin znaczył dla tego zespołu, ale Szeliga wg mnie nie jest od niego gorszy i może go zastąpić. „Szeli” jest mocny, szybki, potrzebuje może trochę czasu, aby przyzwyczaić się do tej pozycji, bo wcześniej grał z boku pomocy. Możemy jednak z nim stworzyć dobry tandem – przekonuje „Bari”.
W poprzednim sezonie Piast grając dwójką napastników wygrał większość spotkań. Gdy nie strzelał Nespor, robił do Barisić i odwrotnie. Czy rzeczywiście łatwiej o zwycięstwa, gdy jest dwójka graczy w ataku?
– To prawda, że gdy gramy w parze, to łatwiej jest o sytuacje, jest też więcej miejsca i czasu pod bramką. Nie możemy jednak zapominać o obronie. Co z tego, że strzelimy np. dwa gole, a stracimy trzy. Taktykę trener musi dobierać pod konkretną drużynę, czasem ważniejsze jest, aby nie dać sobie strzelić bramki – zauważa Chorwat.
Po meczu z Wisłą Płock wydawało się, że Piast zacznie już trafiać regularnie, tymczasem dwa ostatnie pojedynki zakończyły się bezbrakowymi remisami.
– Graliśmy z Legią i Zagłębiem, a więc bardzo dobrymi zespołami, ze świetnie zorganizowaną defensywą. Lubin stracił tylko jedną bramkę w sezonie, a Legia jest bliska gry w Lidze Mistrzów. To były takie spotkania, gdzie jeden błąd mógł zadecydować o zwycięstwie lub porażce. W obu tych meczach stworzyliśmy sobie sporo okazji, ale ich nie wykorzystaliśmy i to musimy poprawić – komentuje napastnik.
Z Pogonią tylko zwycięstwo, taki cel postawiła sobie drużyna z Okrzei, ale jak go zrealizować?
– Recepta jest prosta. Zagrać podobnie jak w meczu z Zagłębiem, bo to było dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Przeważaliśmy, stworzyliśmy sobie sporo tych okazji, wprawdzie nie stuprocentowych, ale były. Zabrakło jedynie gola. Jestem przekonany na 100%, że Pogoni już coś strzelimy i wygramy – stwierdza Josip Barisić.
Trzymamy go więc za słowo i czekamy na bramki i drugie w tym sezonie zwycięstwo.
Mecz z Pogonią Szczecin zostanie rozegrany w sobotę, stadion przy ul Okrzei 20 – początek godz. 18:00
źródło: piast.gliwice.pl





















