Piast – Zagłębie, trenerzy o meczu

Po raz drugi z rzędu zawodnicy  Piasta nie strzelili gola, ale też nie dali sobie wbić żadnego.

Taki wynik zadowolił trenera Zagłębia, który cieszył się, że  jego drużyna, przynajmniej do poniedziałku będzie liderem Ekstraklasy.

– Piłkarskie powiedzenie mówi, że jeśli nie można wygrać meczu to trzeba go zremisować. Piast był lepszym zespołem, ale udało nam się dziś zdobyć punkt i przynajmniej na ten moment jesteśmy liderem – komentował Piotr Stokowiec

– W tym spotkaniu przede wszystkim zabrakło goli – zaczął konferencję Jiri Necek. –  Gdyby padła bramka, pewnie byłby to bardziej otwarty pojedynek. W zasadzie to żadna z drużyn nie miała takiej stuprocentowej okazji – ocenił trener Piasta.

Zagłębie długimi momentami grał na własnej połowie ograniczając się do obrony. Zdaniem Piotra Stokowca było to spowodowane zmęczeniem jego podopiecznych.

– Kończymy nasz maraton meczów co trzy dni. Graliśmy w pucharach i w lidze i to był dobry dla nas okres. Wychodzi zmęczenie dużą liczbą spotkań i podróżami. Moja drużyna potrzebuje około dwóch tygodni odpoczynku i znowu będziemy mogli grać co trzy dni. Uszczupliła nam się kadra, a ostatnie spotkania kosztowały nas sporo zdrowia. Dyscyplina oraz charakter zadecydowały, że Piast tego spotkania nie wygrał – przekonywał  Stokowiec.

– Moim zdaniem zawodnicy Zagłębia nie wyglądali na przemęczonych. Lubinianie dobrze biegali, dali z siebie dużo i po prostu zagrali dobry mecz – ripostował Necek.

Po raz kolejny dziennikarze zapytali o zapowiadanego – – Josip Barisić zagrał dobry mecz, był często faulowany, angażował uwagę zawodników Zagłębia.  Brak goli w meczu z Zagłębiem w moim przekonaniu,  to kwestia głównie dobrej gry środkowych obrońców. Zarówno Szeliga jak i Barisić nie mieli okazji na zdobycie gola.  Cały czas słyszymy, że brakuje nam napastnika i my go szukamy. W meczu z Pogonią też pewnie postawię na Barisicia i Szeligę w ataku – zapowiada trener Piasta – podkreślił Necek.

Piast mocniej przycisnął Zagłębie, gdy na murawie zameldowali się Żivec i Bukata, ale to miało miejsce w 75 min.

– Rzeczywiście mogliśmy szybciej  przeprowadzić zmiany, ale teraz trudno powiedzieć czy to by dało pożądany efekt. Nie było do tego zresztą podstaw, bo w moim przekonaniu zarówno Masłowski jak i Badia grali dobrze. Cały czas kreowali grę, ja nie miałem więc powodów, aby ich ściągać z boiska – zaznaczył  szkoleniowiec drużyny z Okrzei.

Dlaczego nie gra  Maciej Jankowski – zapytano też trenera.

– Jankowski miał pewne problemy rodzinne. Urodziło mu się dziecko, musiał jechać do Warszawy. Mam nadzieję, że szybko dojdzie do formy i pomoże nam w następnych meczach.

źródło: piast.gliwice.pl

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
nokoments

Oj, trener Necek bajki opowiada, brak bramek z naszej strony to tylko i wyłącznie z powodu braku pewnego egzekutora, mieliśmy przecież całą masę sytuacji pod bramką Polacka, które wystarczyło wykończyć, ale nie było komu – chociażby ta główka Barisicia z pierwszej połowy, gdyby tam był Nespor to by była z tego bramka.
Dalej dziwi mnie, że tak mało prostopadłych piłek jest granych na Szeligę, żeby mógł skorzystać ze swojego głównego atutu – szybkości, dzisiaj były takie ledwo dwie i było z nich zagrożenie, powinni tak grać częściej, zwłaszcza, że przynajmniej kilka – kilkanaście razy odległość pomiędzy stoperami, a bramkarzem Zagłębia była wystarczająca do puszczenia piły za obrońców.
Jeszcze bardziej zastanawia mnie jak to jest, że Łęczna zakontraktowała Ubiparipa, Wisła Płock Furmana, GKS Tychy Świerczoka… wątpię, żeby któryś z tych klubów mógł z nami konkurować finansowo, a tym bardziej sportowo, a ci zawodnicy do nas nie trafili… Przecież już kiedyś interesowaliśmy się Ubiparipem, a Świerczoka też nikomu nie trzeba u nas przedstawiać, obaj byli do wzięcia za darmo i byliby dla nas wzmocnieniami w obliczu odejścia Nespora, a wycierają się w gorszych klubach pewnie za mniejsze pieniądze. Trzeba było brać jednego z nich, Jankowskiego wypożyczyć i na spokojnie „szukać” następcy Nespora do końca okienka – tak jak to robią teraz. Bez sensu to wszystko.
W prawdzie od źródła powiązanego z klubem słyszałem, że do końca tego tygodnia w klubie na pewno pojawi się napastnik z Czech, ale czy to prawda to się okaże jeszcze… a nawet jeśli to i tak o miesiąc za późno.

litości

Necek mowi dokladnie to co chce zarzad, widac moim zdaniem, ze to jest preludium tego, ze zaden napastnik w tym oknie do nas nie dolaczy. Dziennikarz, ktory pytal o Jankowskiego niech go sobie wezmie.

fan-gliwice

woznemu taki trener jak Necek odpowiada on nawet nie jeknie o transfery /tak cienkiego zaglebia w Gliwicach dawno nie bylo sila ataku Piasta jest zerowa widac to bylo w niedziele na plus to tylko obrona wozny i Necek grajcie tak dalej a w grudniu bedziemy plakac