Gerard Badia jest ostatnim z zawodnikiem hiszpańskiego zaciągu, który został w Piaście. Przypomnijmy, że pierwszym był Ruben Jurado, a łącznie grało ich przy Okrzei pięciu.
W poprzednim sezonie Badia wystąpił w 30 meczach, ale tylko raz miał okazje grać od pierwszej do ostatniej minuty. Radosłav Latal nie stawiał na niego, bo nie pasował do strategii czeskiego szkoleniowca. Latal wymagał od zawodników, aby ci byli tak samo aktywni w defensywie jak i ofensywie. Badia tymczasem to typowy piłkarz ofensywny, ale za to za fenomenalna jak na polskie warunki techniką i świetna lewą noga. Hiszpan potrafi kiwnąć, zagrać na nos i sam tez znaleźć się pod bramką. – Mam swoją opinię o Latalu, ale zachowam ją dla siebie i nie będę głośno o tym mówił. Latal był inny niż trener Neczek, zawsze powtarzał, żeby zwracać uwagę na defensywę. Teraz jest inny szkoleniowiec i nowa rzeczywistość – przyznaje w rozmowie z katowickisport.pl – Gerard Badia.
Wiadomo, że na boisku może przebywać tylko 11 zawodników, a trzech wchodzi na zmiany Strategia Latala przyniosła efekt w postaci wicemistrzostwa Polski, więc nie można mieć do szkoleniowca pretensji, ze stawiał na defensywę. Nie mniej jednak wydaje się to być główny powód, że Badia w całym sezonie zdobył tylko dwa gole i zaliczył cztery asysty.
– Kiedy wchodzisz z ławki rezerwowych jest to bardzo trudne. Grasz trzydzieści minut, ale po dziesięciu słaniasz się na nogach, bo nie jesteś w rytmie meczowym jak reszta drużyny – tłumaczy zawodnik.
W poprzednim sezonie Piast zdecydowanie częściej wygrywał niż przegrywał. Nieudany start do nowej kampanii mógł zachwiać morale drużyny z Okrzei, czy tak się stało?
– Liczę, że to co stało się w ostatnim czasie, więcej się już nie powtórzy. Potrafię jednak dostrzec jeden pozytyw – jeszcze bardziej zjednoczyło nas to jako drużynę. Nawet w tych najgorszych chwilach trzymaliśmy się razem i nie mogliśmy narzekać na atmosferę w zespole. Po wygranym spotkaniu jest ona o niebo lepsza, lecz i w zeszłym tygodniu nie mogliśmy narzekać. Mimo niekorzystnych wyników nie wytykaliśmy sobie nawzajem błędów, a wręcz przeciwnie, wszyscy mogliśmy na siebie liczyć – podkreśla Hiszpan.
Cały wywiad z Hiszpanem na stronie katowickisport.pl






















Gerard, jesteś wzorem do naśladowania. Trzymam za Ciebie kciuki i to mocno!
Myślę, że dla wielu sportowców nie tylko Piasta Badi powinien być wzorem do naśladowania. Jestem dumny, że reprezentuje Piasta
Świetny piłkarz i bardzo miły, pełen pozytywnej energii człowiek.
Mam nadzieję, że będziemy go widzieć częściej na boisku.
Powodzenia Gerard!
Gerard jest moim ulubionym piłkarzem Piasta cały czas jest niezmienny i jego się po prostu nie da nie lubić. 3maj się
Okno transferowe niebawem sie zakończy a napastnika jak bylo brak tak jest…:/ bedzie zabawnie jal nikogo nie zakontraktują.
Jakie niebawem. Jeszcze ponad MIESIĄC!
31 lipca okienko transferowe kończy się w Islandii, Irlandii i Luksemburgu.
Wiem wiem 🙂
🙂
Badia to świetny piłkarz i bardzo pozytywny człowiek. W tym sezonie będzie liderem środka pola, na ten moment jest największym wygranym odejścia Latala, który zupełnie na niego nie stawiał. Nie zgadzam się, że Badia się angażuje się w defensywę, bardzo często idzie do pressingu na pełnym sprincie podobnie jak Nespor.
Ktoś wie co z tymi napastnikami? czy jeszcze miesiąc będziemy czekali na napastnika bo do końca sierpnia mają czas?
Grzegorza Rasiaka i Ireneusza Jelenia podobno proszą aby wrócili na boisko i przyszli do Piasta!!!
Jak się nie uda to Krzysiu Bojda wyraził wstępną zgodę!!!!