Znane są dokładne terminy meczów w II rundzie eliminacyjnej Ligi Europy, w której Piast Gliwice zagra ze szwedzkim IFK Göteborg.
Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane 14 lipca o godzinie 20:45 w Gliwicach. Rewanż tydzień później o 19:00 w Göteborgu.
źródło: 90minut.pl
Hyba Legła się o…rała z Masłowskim. Wypuścili go w meczu Super Pucharu. Masłowski nie dość że wypadł fatalnie to jeszcze złapał kontuzję. Ha ha ha. Chcieli podbić cenę o będą mieli na składzie gościa z kontuzją i koniec marzeń o zarobieniu kasy. To cieszy najbardziej jak Legła tak kombinuje.
Terminy meczów znane, ale informacji o kadrze zawodników na te spotkania to chyba się nie doczekamy. W sumie, jeżeli na 90minut piszą, że Sparta oddelegowała Vacka do 2 ligi to może w naszym klubie sami nie wiedzą jakimi piłkarzami dysponują. To powoli zaczyna wyglądać coraz mniej profesjonalnie.
Vacka do 2 ligi. To też se chłopak wykombinował. Dziękujemy mu za to co zrobił ale kto jest chytry na pieniądze traci 2 razy i dobrze.
I kto tu napisze że fatum odchodzących [uciekających] z Piasta za kasą nie działa, a działa w najlepsze, Vacek pewnie nie czytał naszych wcześniejszych wypocin na ten temat, to niech kopie się po czole w 2 lidze Czeskiej po kartofliskach, dziękuję mu za sezon w Piaście i nic po za tym.
Klątwa ma się świetnie jak widać ale tyllo my ją traktujemy poważnie.
Myślę, ze hebertowi to sie piownnismy nisko pokłonic
z twittera ” #kumateinfo z Gliwic mówi, że progi tego miasta ma przekroczyć dzisiaj fantastyczny gracz z pozycji numer 10 – Michał Masłowski” no comment…
przekroczyć na wózku inwalidzkim czy o kólach ? Kto jest jego managerem (gość umie kombinować:) ? Pozbyliśmy się wiecznego rezerwisty Dytki to teraz kolejny tym razem rehabilitant ? Nieźle 🙂
ja już tez nic nie rozumiem niby wykupiliśmy vacka tak ? to czemu nie trenował z nami nie było go na obozach i teraz nagle się okazuje ze wraca do Sparty hmm może mi to kto wytłumaczyć ?
http://transferowo.com/a/1026-co-z-vackiem
Jak podał portal 90minut.pl Kamil Vacek najprawdopodobniej nie będzie grał ani w Sparcie Praga, ani Lechu Poznań, ani nawet nie w Piaście Gliwice, ponieważ trenuje z … czeskim drugoligowcem – FC Vlasim.
Jak to w ogóle możliwe, że zawodnik okrzyknięty jednym z najlepszych rozgrywających Ekstraklasy znalazł się w takim położeniu? Bardzo możliwe, że jest to wina samego zawodnika, który długo nie mógł się zdecydować gdzie zagra w przyszłym sezonie.
Tuż po zakończeniu rozgrywek ligowych huknęła sensacyjna wiadomość, że Vacek przejdzie do Lecha Poznań. Wcześniej spekulowało się, że Piasta Gliwice nie będzie stać na wykupienie Czecha ze Sparty Praga, ale okazało że było jednak inaczej. To właśnie śląski klub miał zapłacić Czechom za piłkarza, ale Kolejorz od razu miał przechwycić Vacka i dopłacić Gliwiczanom odpowiednio wyższą sumę. Temat jednak ucichł, być może ze względu na fakt, że nowym pomocnikiem Lecha został Radosław Majewski, a w dodatku w klubie zostali Maciej Gajos i Darko Jevtić, typowani wcześniej do odejścia.
Później przez jakiś czas Vacek trenował z Piastem, ale nagle zdecydował się na powrót do Sparty Praga, co sugerowałoby, że Piast wcale nie wykupił zawodnika z Czech (!). Poddaje to pod wątpliwość wiarygodność Gliwickiego klubu. Jak się okazuje wcale jednak nie przesądza to o tym, że Vacek w Gliwicach nie zagra. Tak naprawdę w tym momencie … nie wiadomo już gdzie zagra. Co ciekawe nie wie tego chyba nawet sam zawodnik. Faktem jest, że okazał się zbyt słaby na Spartę, która odesłała go do drugoligowego FC Vlasim, współpracującego z praskim klubem. Wątpliwe jednak, żeby szczytem ambicji pomocnika była 2 liga czeska.
Prawdopodobnie więc kilka polskich klubów jeszcze powalczy o Vacka, ale bardzo możliwe, że nie będzie to już ten sam zawodnik co w zeszłym sezonie. Już rok temu mówiło się, że piłkarz tak dobrze odnalazł się w Polsce tylko ze względu na współpracę z trenerem Latalem, zaś w innych zespołach Ekstraklasy – nie poradziłby sobie. Nie jest przecież powiedziane, że Vacek znowu zagra w Piaście. Innym problemem może być dyspozycja Czecha. Trudno wyobrazić sobie, żeby piłkarz przygotowujący się do rozgrywek w 3 różnych klubach, był na początku rozgrywek w optymalnej formie.
Bez względu na to gdzie w przyszłym sezonie zagra Vacek, polskim kibicom może zrobić się przykro. Po raz kolejny okazuje się, że „gwiazdy” Ekstraklasy, na inne ligi są po prostu za słabi. Tym razem nie chodzi jednak o Bundesligę, czy Serie A, ale … zaledwie ligę czeską.