Kilkanaście dni temu Mateusz Nycz bez powodzenia próbował obronić tytuł Mistrza Polski. Sztuka mu się ta nie udała. Jak widać jednak forma przyszła, ale z lekkim poślizgiem.
Na rozgrywanym w Paryżu zawodach Pucharu Świata – Nycz zajął ósme miejsce! Ostatni raz polski szpadzista w finałowej ósemce Pucharu Świata był osiem lat temu, a gliwiczanin 20. W 1996 r. w szerokim finale był Bartłomiej Kurowski.
Szpada to najbardziej popularna odmiana szermierki. Konkurencja w tym rodzaju broni jest ogromna, z roku na rok coraz trudniejsza. W gronie szermierzy, którzy musieli uznać wyższość szpadzisty Piasta byli Węgier Peter Szenyi (15:6), mistrz olimpijski Wenezuelczyk Ruben Limardo (15:13) Niemiec Stephan Rein (15:10). Zatrzymał go dopiero w ćwierćfinale późniejszy triumfator zawodów, aktualnie nr 1 na liście światowej – Francuz Gauthier Grumier. Drugi w turnieju był Rosjanin Paweł Suchow, a na trzecim stopniu podium stanęli wspólnie Węgier Geza Imre i Francuz Daniel Jerent. Startowało 211 zawodników.
Ósme miejsce w Pucharze Świata zagwarantowało Nyczowi miejsce w kadrze na Mistrzostwa Europy, które w czerwcu odbędę się w Toruniu.
opracowanie: piast.gliwice.pl






















Gratulacje !!!! Tak trzymac. Gliwice sa dumne ze swoich sportowcow.
Wielkie gratulacje dla Mateusza! Super wynik i należy pisać o tym! Jedynie zastanawia mnie, skąd dane dotyczące poprzedniej absencji szpadzistów w finałach PŚ. Motyka, Zawrotniak i paru innych zawodników w ostatnich latach często meldowali się w finałach, chyba nawet dwukrotnie zajmując pierwsze miejsca. Gliwiczanin, A.Wiercioch właśnie ósemką w Paryżu zapewnił sobie udział w Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie (2008), skąd przywiózł srebrny medal 🙂