Stalowe nerwy Maka

mateusz-mak-lechiaGdy w 78. min Sebastian Mila nie wykorzystał rzut karnego kibice byli już pewni, że Piast meczu z Lechią nie przegra.

Nikt jednak na stadionie chyba nie przypuszczał, ze raptem 120 sekund później gliwiczanie będą wykonywać jedenastkę. Piłkę na „wapnie” ustawił Mateusz Mak, co było spory zaskoczeniem.

– Zapytałem „Murasia” czy da mi strzelić tego karnego, a on powiedział bierz „Maczek”. Jeszcze chciał Josip podejść do jedenastki. Dobrze, że to weszło, bo z Lechii zeszło potem  powietrze, a nam dało mocy. Gol w 90 min przesądził sprawę – tak skomentował tę sytuację Mateusz Mak.

Pomocnik Piasta pojawił się na murawie dość późno, bo dopiero w 73 min. Wcześniej obserwował mecz z ławki rezerwowych.

– Wszyscy wiedzą, że Lechia gra jedną z  lepszych piłek w Polsce. Nasze założenie więc było takie, aby nie pozwolić im rozgrywać piłki w środku, a po ich akcjach szybko przesuwać się do przodu i były po tym sytuacje – komentuje „Maczek”.

Pierwsza połowa musiała sie wszystkim podobać, bo oba zespoły grały ciekawy futbol, ale emocje sięgnęły zenitu, gdy Szmatuła obronił rzut karny.

– Gdyby Kuba nie obronił tego karnego, to Lechia mogłaby jeszcze ruszyć, a tak zaraz potem był karny w drugą stronę, który rozstrzygnął wynik na naszą korzyść – ocenia Mateusz Mak.

Wygrana nad Lechią sprawiła, że Piast wciąż jest w grze o najwyższy cel, jakim jest mistrzostwo Polski.

– Zostały jeszcze cztery mecze i wszystko jest możliwe.  Teraz  z Pogonią będziemy chcieli zagrać tak jak z Lechią, a potem jedziemy do Warszawy – mówi na koniec starszy z braci Maków.

Było to siódme trafienie Mateusza Maka w tym sezonie. Dodajmy, że przy golu Barisicia to właśnie Mak dośrodkowywał, ale jeszcze Janicki zmienił lot piłki głową, stąd asystę zapisujemy zawodnikowi Lechii.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
wieczorek

Konieczne jest trenować Polaka do strzelania karnego,
nie mam nic przeciwko obcokrajowcom,ale mogą oni częściej,
zmieniać kluby.A najlepiej niech wszyscy zawodnicy potrafią,
strzelać jedenastki,natomiast Kuba wszystkie bronić.
Trochę humoru też potrzebne.

litości

Mati mógłby z nami już kontrakta podpisać, bardzo bym chciał aby z nami został.

baz

Zgadzam się

orion

Mam nadzieję że Maczek juz na stałe będzie strzelał karne bo jak Vacek podchodzi do piłki to mam stan przedzawalowy. Jak będziemy grali w pucharach a chyba już nikt w to nie wątpi to Mak zostanie.

bolec

No mam nadzieję że jeszcze z sezon z nami zostanie, potem zagra sezon życia i niech z pożytkiem dla siebie i Piasta idzie do jakiegoś dobrego klubu gdzie jego losy potoczą się podobnie jak Glika, czego mu szczerze życzę i trzymam kciuki za to żeby mu się to tak ułożyło.

zbulwersowany

Gdy w 78. min Sebastian Mila nie wykorzystał rzut karnego kibice byli już pewni, że Piast meczu z Lechią nie przegra. Nie takie mecze potrafiliśmy przegrywać , prowadząc . Więcej pokory .