Pora na Nespora

martin-nespor500Martin Nespor z mieszanymi uczuciami  wspomina pojedynki z Lechią. 

W pierwszym spotkaniu rozegranym we wrześniu zdobył gola, ale też przed czasem opuścił plac gry za drugą żółtą kartkę. W drugim meczu nawet nie był brany pod uwagę przy ustalaniu składu.

– Ten jesienny mecz z Lechią należał do jednych z  najtrudniejszych w tamtej rundzie. Kończyliśmy go grając w dziesiątkę. Lechia to bardzo dobry zespół, grają ofensywnie i przyjadą do Gliwic po zwycięstwo. Na pewno jednak będzie to inne spotkanie niż te dwa, które do tej pory rozegraliśmy – przewiduje Nespor.

Do końca nie wiadomo, co Nepor miał na myśli mówiąc, że będzie to inne spotkanie. W tych, dwóch poprzednich meczach oba zespoły grały o pełną pulę. Teraz też kalkulacji nie będzie, bo remis to dla obu drużyn to strata dwóch punktów, a nie zdobycz jednego.

– Zdajemy sobie  sprawę, że ten  ostatni mecz w Gdańsku nam nie wyszedł. W niedzielę  musimy zagrać lepiej, bo remis nam niewiele daje – potwierdza Nespor.

W rundzie jesiennej wypożyczony ze Sparty Praga napastnik wychodził w pierwszym składzie. Wiosną bywa różnie. Mecz  z Lechem zaczynał na ławce rezerwowych, ale okazał się prawdziwym czarnym koniem.

– Absolutnie nie jestem z tego powodu zły czy zawiedziony. Cieszę się za każdym razem, gdy wychodzę na boisko. Nie ma znaczenia czy wejdę od początku czy w drugiej połowie – przekonuje Czech.

opracowanie: piast.gliwice.pl

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Kali

Tylko zwycięstwo!