W niedzielę do Gliwic zawita Lechia Gdańsk, jedyna drużyna, która wygrała oba mecze w rundzie finałowej. Trener Piasta nie rywala jednak obawia się najbardziej.
– To co działo się w ostatnich dwóch kolejkach to była dla nas sytuacja nieprzyjemna. Mam nadzieję, że wyniki kolejnych spotkań będą się rozstrzygać rywalizację sportową rywalizację zawodników, a nie przed decyzje osób trzecich – powiedział na przedmeczowej konferencji Radoslav Latal.
Szkoleniowiec Piasta miał pewnie na myśli przede wszystkim decyzję sędziów ze spotkania z Lechem, kiedy to arbiter swoimi pomyłkami wypaczył wynik meczu. Przypomnijmy, sędzia Frankowski najpierw nie zauważył faulu na Murawskim, a potem wyrzucił z boiska Kamila Vacka.
Bez wątpienia jednak Lechia pod względem sportowym to zespół aktualnie mocniejszy od Lecha. Gdańszczanie w przypadku zwycięstwa mogą nawet jeszcze liczyć się w grze o przynajmniej drugie miejsce.
Wyniki wskazują na to, że Lechia aktualnie jest bardzo silna. Zdajemy sobie z tego sprawę. My jednak gramy u siebie, gdzie też jesteśmy mocni. W niedzielę zrobimy wszystko, aby wygrać – przekonuje trener niebiesko-czerwonych.
W meczu z Lechem zawodnicy Piasta, mimo że przegrywali 0:2, potrafili odrobić straty, i gdyby Vacek grał do końca, może by i wygrali to spotkanie. To jest budujące i oznacza, że zawodnicy w tej końcówce sezonu wciąż mają dużo sił do biegania.
– Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani fizycznie do tych ostatnich pięciu kolejek. Będziemy walczyć o jak najlepszy wynik do ostatniego meczu, mimo że przeciwników na boisku czasem mamy więcej niż powinno być – zapowiada Radoslav Latal.
Komisja Ligi odrzuciła odwołanie klubu w sprawie anulowania czerwonej kartki. Co więcej Kamil Vacek został ukarany odsunięciem od dwóch spotkań. Naturalnym zmiennikiem dla Czecha wydaje się być Martin Bukata
– Na ten moment jeszcze nie wiem, kto zagra w niedzielę. Mogę powiedzieć tylko tyle, że wszyscy zawodnicy są zdrowi włącznie z Pietrowskim oraz Ipsą – zaznacza szkoleniowiec.
Trener Piasta wiosną mocno rotuje składem. W zasadzie w każdym meczu jest po kilka zmian. Z czego to wynika?
Przed sezonem powiedziałem, że każdy dostanie u mnie szansę na grę i teraz tak się dzieje. W tej rotacji decydujące jest zmęczenie zawodników. U mnie wychodzą tylko piłkarze przygotowani w stu procentach. M.in. dlatego nie grał ostatnio Barisić, który szczerze powiedział przed meczem, że nie czuje się w pełni gotowy, stąd czasem wynika obecność niektórych zawodników na ławce. Nierzadko jest też tak, że zawodnicy, co wchodzą z ławki maja w sobie taką sportową złość i grają bardzo dobrze – ocenia trener.
Dodajmy, że w tym roku w meczach ligowych zagrało już 20 zawodników, z tego 19 wyszło w podstawowym składzie.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Brawo dla trenera, a wcześniej prezesa, za jasne postawienie sprawy odnośnie sędziowania.
Popieram
Vacek będzie pauzował 2 mecze (Lechia, Pogoń). Wg moich obliczeń ma 7 żółtych kartek. A więc po powrocie na mecz z tą starą, 100-letnią drużyną, znów będzie zagrożony kolejną pauzą. Jeśli nie mam racji to mnie poprawcie.
tak, masz rację.
Piastolom ucieka tytuł to zaczynają płakać
A tobie ucieka autobus linii nr 32 do kumpli, na krykiet-arena.
Wy naprawdę chcieliście zdobyć mistrza? Hahahahahahaha!!! A może jeszcze frytki do tego? A w promocji mamy ręczniki frote…
Cieszcie się tym sezonem, tym 2. miejscem, bo za parę lat obudzicie się w II lidze. Każdego to przecież, wcześniej czy później, czeka. Każdego – oprócz Legii.
Specjalnie spadniemy by moc znow wygrac derby!
Dobrze piszesz Piast ma to za sobą teraz pora na innych
Lechii zawsze dobrze się grało na Piaście.
Trzeba pomagać kurwom z Warszawy pewnie tak sądzą w PZPNie gdzie na 100 lecie Legii Piast Mistrzem ? Pewnie tak sobie to tłumaczą . Oby jutro tylko pomoc się nie potwierdziła.