Na początek Cracovia!

piat-cracovia2015Już dziś rozpoczyna się runda finałowa. Jako pierwsze zmierzą się ze sobą drużyny  Pogoni Szczecin i Ruchu Chorzów.

Nas jednak najbardziej interesuje to, co wydarzy się późnym wieczorem w sobotę na stadionie przy ul Okrzei, gdzie Piast podejmować będzie Cracovię.

Po raz pierwszy od czasu wprowadzenia reformy kibice Piasta już nie będą drżeć o utrzymanie, bo niebiesko-czerwoni  zagrają w grupie mistrzowskiej. Co więcej,  podopieczni Radoslava Latala są wiceliderem i tracą do prowadzącej Legii tylko jeden punkt.  Gliwiczanie nie są jednak głównym kandydatem do tytułu mistrzowskiego. Sportowy i finansowy potencjał drużyny z Łazienkowskiej, jest zdecydowanie większy niż Piasta. To nie oznacza jednak, że w zespole nie wierzą w sukces.

– Wcześniej wypowiadaliśmy się, że gramy z meczu na mecz, ale teraz jesteśmy na takim etapie, że można już głośno powiedzieć: Chcemy osiągnąć coś wielkiego – zapowiada Bartosz Szeliga.

Bez wątpienia tym czymś 'wielkim”, będzie też tytuł wicemistrza Polski. Już ten pierwszy mecz będzie bardzo ważny w grze o przynajmniej srebrny medal. Do Gliwic zawita bowiem Cracovia – drużyna, która na ten moment do Piasta traci sześć punktów.  Jak nie trudno zauważyć w przypadku zwycięstwa ferajny z Okrzei, przewaga ta zwiększy się do oczek, a  to by wyeliminowało już „Pasy” z gry o pierwsze dwa miejsca. Porażka jednak mocno skomplikuje sytuacje podopiecznym Radoslava Latala.

– Czeka nas siedem trudnych, ale też i myślę, że ciekawych spotkań. Na pewno powalczymy i w każdym meczu damy z siebie wszystko, a co będzie na koniec? Oby coś przyjemnego – mówił po ostatnim meczu Marcin Pietrowski.

Faworytem sobotniego pojedynku i to zdecydowanym będzie  Piast. Na ten moment za Cracovią nie przemawia praktycznie nic.  Po odejściu Denissa Rakelsa, „Pasy” przestały strzelać gole i zwyciężać.  W tym roku biało-czerwoni wygrali tylko dwa mecze, łącznie zdobyli 9 punktów, co daje im 12 miejsce w tabeli wiosny. Nie wygrali ostatnich pięciu spotkań. Na dodatek w ostatnim spotkaniu rundy zasadniczej przegrali z broniącym się przed spadkiem Śląskiem. To zepchnęło ich na piąte miejsce w tabeli.

W swoją drużynę wierzy jeszcze  Jacek Zieliński –  O chłopaków jestem spokojny, damy sobie radę. Trzeba trochę czasu na to, żeby z tym się oswoić. Spokojnie, Cracovia będzie punktowała w rundzie finałowej, jestem o tym przekonany – mówi trener Cracovii.

Były szkoleniowiec Piasta musi być optymistą, bo taka jest jego rola. Pełni wiary w zwycięstwo są też zawodnicy gości – Jeżeli popatrzy się na nasz ostatni mecz z Piastem, można powiedzieć, że Gliwice nam służą. Na pewno czeka nas ciężkie starcie, ponieważ nasz rywal bardzo dobrze gra w piłkę. Jest wyżej od nas w ligowej tabeli i ma świetny zespół. My jednak jedziemy do Gliwic po zwycięstwo, remis nas nie zadowala. Zrobimy wszystko, by przywieźć do Krakowa trzy punkty – przekonuje Paweł Jaroszyński.

Tyle, że jak popatrzymy na bilans spotkań w tym sezonie, to i w tym elemencie goście też są gorsi. W pierwszym meczu lepszy był Piast, wygrywając w Krakowie – 2:1, a  w rewanżu padł remis 2:2.

Mało argumentów za Piastem? To przytaczamy następny. Gospodarze u siebie z rozegranych 15 meczów, aż 12 wygrali,2 zremisowali i tylko raz zeszli z boiska pokonani.

Cracovia z wyjazdów tylko pięciokrotnie wracała z kompletem punktów. Tyle samo razy „Pasy” remisowały wyjazdowe mecze.

–  Dużo lepiej się gra, kiedy masz świadomość, że prawie  cały stadion ci kibicuje, a tu na Okrzei, ta specyfika jest szczególna – tak wyjaśnia ten fakt Szeliga.

Kolejna zła wiadomość dla podopiecznych Jacka Zielińskiego jest taka, że do formy z jesieni wrócił już Martin Nespor. Czech strzelił już Cracovii dwie bramki. W poprzednim spotkaniu zagrał bardzo dobrze i też  wpisał się na listę strzelców. Na dodatek Piast zagrał na zero z tyłu.

Strach się bać można powiedzieć, ale jak wiemy w polskiej lidze wszystko może się zdarzyć…

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: cracovia.pl

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
BenekPG

To będzie bardzo ważny mecz. Zwycięstwo doda nam skrzydeł na resztę meczów, jeżeli dzisiaj Lech urwie punkty Legii (co prawdopodobne) pokonanie pasów da nam awans na pierwsze miejsce. Przegrana z Cracovią na pewno zaś wleje niepewność w nasze szeregi. Dzisiejszy mecz, to najważniejszy mecz do tej pory w sezonie.

orion

100%.Wygrana jutro to będzie coś wielkiego. Juz mam ciary.A teraz bez pier…. wszyscy na stadion.

darekp

Nadszedł czas. Pokażcie Pazury Panowie

darekp

No to zaczęło się dmuchanie balonika Legii. Piłkarze którzy we własnych krajach nie są niezastąpieni. Trener który ma wybujałe dumanie o własnej wartości… i nie chce mu się nawet próbować mówić po polsku… ruski jest ruski i pozostanie nim :). możemy nie grac w pucharach, ale tym warszawskim chamom trzeba doj..ać