Jest wygrana! Piast – Śląsk, relacja.

piast-slask2barisicW zaległym meczu z 25. kolejki – Piast Gliwice, po bramce Josipa Barisicia pokonał Śląsk Wrocław 1:0.

Była to pierwsza wygrana gliwiczan w tym roku w meczu o punkty. Dzięki zwycięstwu  niebiesko-czerwoni umocnili się na drugim miejscu w tabeli.

Po serii eksperymentów, Radoslav Latal postanowił wrócić do składu, który jesienią wygrał najwięcej spotkań. W wyjściowej jedenastce nie znalazł się ani jeden z pozyskanych zimą zawodników. Co więcej w 18-stce zabrakło Ipsy i Bukaty. Od początku też razem zagrało dwóch najskuteczniejszych obecnie zawodników niebiesko-czerwonych: Nespor i Barisić. W ataku mieli ich wspomagać Żivec i Mak. Takie ustawienie miało dać pierwsze w tym roku ligowe zwycięstwo i dało, choć styl w jakim zostało osiągnięte pozostawia wiele do życzenia.

Pierwszą sytuację, którą można określić dogodną do strzelenia bramki stworzyli sobie wrocławianie. W 2. min Pietrowski faulował z boku pola karnego Mariokę. Sam poszkodowany wykonywał  rzut wolny,  ale  piłkę w szesnastce przejęli obrońcy Piasta. W 8. min gliwiczanie wykonywali pierwszy rzut rożny, po którym zrobiło się małe zamieszanie, ale po chwili futbolówkę wybił na aut Celeban. Przez kolejne 10. minut oba zespoły głównie koncentrowały się na tym, aby nie stracić piłki. W tym okresie kibice nie zobaczyli żadnej akcji zakończonej strzałem. W 21. minucie przy linii bocznej boiska faulowany był Vacek. Mocno piłkę w pole karne wbił Mraz, ale bez większych kłopotów przechwycił ją Abramowicz. W 27. min Nespor szybko wykonał rzut wolny, przerzucił piłkę do Maka, który popędził z nią prawą stroną. Wrocławianie nie zdążyli wrócić, co bezlitośnie wykorzystał Barisić skutecznie wykańczając zagranie Maka.  Po stracie bramki wrocławianie nie mając już w zasadzie wyboru zagrali odważniej, próbując skonstruować kilka akcji, te jednak kończyły się najdalej na linii 16 metrów. Gospodarze natomiast nie kwapili się do kolejnych ataków, czekając na okazje do kontry. Efekt był tego taki, że kibice nie zobaczyli w tej połowie już żadnego strzału.

Po wyjściu z szatni zawodnicy Piasta chyba założyli sobie, że szybko strzelą drugą bramkę i tym samym przypieczętują wygraną. W ciągu kilku pierwszych minut tej drugiej polowy gliwiczanie stworzyli sobie kilka sytuacji, które mogły zakończyć się powodzeniem. W 53.min Nespor zdołał oddać strzał, ale piłka odbiła się od zawodnika gości i skończyło się na rzucie rożnym. Potem, przez jakiś czas częściej w posiadaniu piłki byli wrocławianie, jednak ich ataki wyglądały tak, jak miejsce w tabeli, czyli marnie. W 57. min Żivec uderzył z dystansu, ale w sam środek bramki, gdzie był Abramowicz. W 62. min Śląsk stworzył sobie pierwszą okazję na wyrównanie. Z ponad 25. metrów uderzał Kiełb, Szmatuła odbił piłkę, jeszcze do niej doszedł Pich, ale nie trafił w światło bramki. Chwilę później Pich, po dobrym podaniu Bilińskiego, znalazł się w sytuacji sam na sam ze Szmatułą, jednak bramkarz Piasta musnął piłkę i ta wyszła na róg. Akcje Śląska stawały się jednak coraz groźniejsze. Radoslav Latal postanowił więc wzmocnić defensywę. Boisko opuścił Barisić, a za niego na murawie zameldował się Mokwa. Miało to miejsce w 73. min gry. Po tym sytuacja na murawie nieco się uspokoiła.. Pod koniec jednak Śląsk jeszcze zerwał się do ataku. W 85. min Dankowski miał okazje, aby wyrównać, ale fatalnie spudłował. W 88 min, po rogu Pich trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Sędzia do meczu doliczył trzy minuty, ale wynik się nie zmienił. Tym samym pierwsza wygrana w tym roku, choć trochę szczęśliwa,  stała się faktem.

Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 1:0 (1:0)
Bramka:
1:0 – 27` Josip Barisić (asysta Mateusz Mak)

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 88. Uroš Korun, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert – 19. Mateusz Mak (84, 28. Kornel Osyra), 25. Kamil Vacek, 9. Radosław Murawski, 12. Saša Živec (65, 20. Maciej Jankowski), 2. Patrik Mráz – 90. Josip Barišić (73, 22. Tomasz Mokwa), 16. Martin Nešpor.

Śląsk: 1. Mateusz Abramowicz – 14. Ihor Tyszczenko (70, 29. Peter Grajciar), 3. Piotr Celeban, 21. Lasza Dwali, 17. Mariusz Pawelec – 2. Krzysztof Ostrowski, 4. Tom Hateley, 20. Adam Kokoszka, 7. Róbert Pich, 9. Jacek Kiełb (77, 30. Kamil Dankowski) – 10. Ryota Morioka (63, 19. Kamil Biliński).

żółte kartki: Korun – Kiełb, Pawelec.

sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).

widzów: 4510.

19 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PIAST

Uff ciężko było, udało się, jest 20.30….za 73 godziny śpiewamy Gliwice Miasto LIDERA 🙂

orion

Zwycięzców się nie sądzi. Śląsk bardzo zmotywowany ale bez jakości. Nie narzekać i dalej na mecze.

JanCor

Gramy na 40% mocy z jesieni. Ale punktujemy.
Dziś ze szczęściem wielkim w II połowie.

litości

nooo, skład jesienny i od razu lepiej, nie była to ta lokomotywa ale zdecydowanie Latal chyba przestał dziwnie kombinować i jest efekt, w drugiej połowie chwile grozy, że skończy się jak na Wiśle ale udało się udało udało udało. było to Piastowi i nam potrzebne jak powietrze, mam nadzieje, że się odblokują i teraz już będzie tylko lepiej!.

Shteef

Uff. Poszło. Gratulacje dla chłopaków. Jeszcze tylko podmiana za bezużytecznego (forma) Ziveca i na Bielsko też powinno wystarczyć.

bolec

Uff wygrana cieszy ale styl, powiem szczerze że zęby bolały, oby to zwycięstwo pomogło w rekonwalescencji .

nokoments

mamy pary na max. 60 minut grania, mam nadzieję, że to się zacznie szybko zmieniać, bo przed nami trudne mecze. Podbeskidzie nas zajedzie jak będziemy się tak męczyć.
Cieszy zwycięstwo, było weidać przebłyski starego Piasta, niestety tylko w pierwszej połowie. Jankowski padalec, nie wiem jak to się dzieje, że gra on, Żivec czy Moskwik, a Badia dalej na ławce… I jeszcze ta tragiczna zmiana Osyry. Chwała bogu, że dowieźliśmy te 3 punkty do końca.

litości

fakt, odstawienia Badii nie rozumiem, Osyra wszedł i … zaginął

sadam

Oby to zwycięstwo było przełomowe, bo z taką grą będziemy wygrywać z dotychczasową częstotliwością, jedynie co piąty mecz. Brawo Jakub Szmatula za świetną obronę strzału Picha.

JanCor

Jeszcze dwa mecze i całkiem możliwe, że dwa mecze męczarni i będzie przerwa reprezentacyjna.
A potem nastąpi granie jak należy.
Co przyniesie? to wielka zagadka.
Oby jakiś medal.
Zasłużyliśmy na niego jak cholera.

rotten

Na temat meczu koledzy wszystko napisali.Miejmy nadzieję że to jest przełamanie i teraz będzie tylko lepiej.Legia może jeszcze pogubić punkty ma trudnych rywali a rewelacyjnie nie gra.Możemy jeszcze wejść do rundy finałowej z 1 miejsca i tym samym grać z warśawiakami u siebie a to jest dla nas mega szansa.

BenekPG

Mak bardzo dobry. Mraz słabiutki, Żivec słabiutki, Muraś bez błysku, podobnie Martin. Dobrze, że mamy killera Bariszicia, który w dwóch meczach dwie sytuacje zamienił na dwie bramki. To naprawdę bardzo skuteczny i dobry napastnik.

ziom

Jankowski to jest dramat jakiś, jak można było sprowadzić go do klubu, zajmuje miejsce kosztem Badii… sorry ale Badia uratował wiele meczów Piastowi i ja go obecnie widzę zdecydowanie w tym momencie za Zivca w składzie który jest bez formy. Wiele mecżów Gerard uratował i należy mu sie conajmniej dalsze bycie jokerem…

gucio

Zivec i Jankowski to jakieś nieporozumienie. Reszta niestety bez pomysłu na grę i kondycji przypominają ekipę Latala z poprzedniego sezonu.
mam nadzieję że niedługo wróci Piast z rundy jesiennej

bolec

@ziom, pełna zgoda, nigdy nie byłem jego fanem choć miałem opinię że jest takim „ok” grajkiem jak na naszą ligę.
Ale to co u nas sobą reprezentuje to jest poziom dna(jeszcze takie pół roku i dążyłbym do rozwiązania kontraktu albo klubu kokosa), już wolę mało produktywnego ale 20-sto letniego Angielskiego lub jakiegokolwiek dobrze rokującego juniora.
Za to Barisic i Mak całkiem fajnie, nie wiem czemu Latal ciągle ściąga Józka po 60-70 min gry, dla mnie to niepojęte .

mlody

Jozek sam poprosil o zmiane , nie wiem chyba gos cos zabolało. Wazne żeby na piątek był gotowy. Jankowski to zwykla panienka dziś się o tym przekonałem w 100 procentach. Jak dalej tak pojdzie to w czerwu Latal go wywali na zbity pysk ze składu na przyszly sezon. Zreszta reszta chlopakow raczej nie będzie plakac za nim , uwierzcie mi. Jak można do ekipy gdzie większość meczow wygrywana jest na ambicji , zaangażowaniu i gryzieniu trawy sciagac kopacza który ma na wszystko wyjebane ? Widzialem jak Vacek który caly mecz zapieprzal musial gonic za rywalami a Jankowski który dopiero co wszedł zamiast gonic i walczyc po stracie jakies spacerki sobie robil wzdłuż boiska. Tak wscieklego Kamila chyba jeszcze nie widziałem jak dzisiaj….

bolec

Acha tego nie widziałem, powiem Ci młody że Józek moim zdaniem wygląda coraz lepiej, co też potwierdza jego dyspozycja strzelecka.
Zresztą wcześniej kiedy wielu go krytykowało dawał wiele drużynie, jeśli utrzyma obecną formę to powinien zostać naszym najskuteczniejszym zawodnikiem.
On ma ten”x factor” podczas gdy Nespor musi wszystko wybiegać, oczywiście im obu życzę jak najlepszej formy.

D&G

CZYŻBY TAKTYKĄ TRENERA LATALA JEST UTRZYMANIE STRATY 1 PUNKT DO LEGŁY (LIDERA WSZYSCY MAJĄ OCHOTĘ OGRAĆ) PO PODZIALE W FAZIE PLAY-OFF ZRÓWNAMY SIĘ PUNKTAMI CO OZNACZA ŻE BĘDZIEMY LIDEREM EKSTRAKLASY MAJĄC LEPSZY STOSUNEK W MECZACH BEZPOŚREDNICH BARDZO RYZYKOWNE I BARDZO CHYTRE POSUNIĘCIE PANIE RADEK!!! TYLE ŻE PLAN SPALI NA PANEWCE PONIEWAŻ LEGŁA DOSTANIE BATY Z CRACOVIĄ Z LECHEM I MYŚLĘ ŻE LECHIA IM TEŻ NIE POPUŚCI. PRZEWAGA NASZA W PLAY-OFF POLEGA NA TYM ZE KLUBY LECH, RUCH, CRACOVIA SĄ W STANIE SIĘ PODŁOŻYĆ NA ŻECZ PIASTA BYLE BY LEGŁA NA 100-LECIE KLUBU NIE ZDOBYŁA MISTRZOSTWA POLSKI.

NIE DZIELI SIĘ SKÓRY NA NIEDŻWIEDZIU ALE MOŻNA JUŻ UZNAĆ PIASTA

MISTRZEM POLSKI 2016!!!

łabędyPiast

D&G—–jesteś w dużym błędzie, bilanse meczów bezpośrednich liczą się TYLKO do 30 kolejki, tu mamy bardzo dobrą sytuację, tylko z Pogonią mamy minus, po 30 kolejce w serii finałowej już liczy się tylko pozycja po 30 kolejce przy równej ilości punktów, przykład—–Legia 56 pkt= 28 pkt finałowych, Piast 55 pkt czyli drugi w tabeli po 30 kolejkach = też 28 pkt finałowych [+0,5] więc jeśli na koniec czyli po 37 kolejce Piast i Legia będą miały po równo pkt to niestety ale to słoiki będą mistrzem, my ich po prostu musimy wyprzedzić 1 punktem.