Mimo kiepskiego startu w tym roku, zawodnicy Piasta jechali do Krakowa w roli faworyta.
Wisła to bowiem najsłabiej grająca drużyna u siebie w tym sezonie. Ostatni raz „Biała Gwiazda” przed własną publicznością wygrała 28 sierpnia 2015 roku, a było to w meczu ze Śląskiem Wrocław.
Gliwiczanie otworzyli wynik piątkowego pojedynku i wydawało się, że wreszcie będzie przełamanie i pierwsza wygrana po zimowej przerwie, ale tak się nie stało.
– Pierwsi strzeliliśmy bramkę, długo utrzymywaliśmy prowadzenie. Chcieliśmy podwyższyć wynik, ale nie było nam to dane. Później było dużo dramaturgii, sporo sytuacji dla Wisły Kraków. Nie wiem co się stało w końcówce. Mogliśmy do Gliwic wracać bez punktów, na szczęście Kuba uratował nam życie. Mamy jeden punkt i trzeba go przyjąć z pokorą – tłumaczył po końcowym gwizdku sędziego Radosław Murawski.
W pierwszych trzech spotkaniach tej rundy trener i zawodnicy narzekali na stan murawy. W Krakowie jednak aura już nie miała wpływu na postawę zawodników obu zespołów.
– Boisko było bardzo dobrze przygotowane i nie ma co komentować tematu murawy. Nie jesteśmy idealnymi ludźmi, mamy jeszcze wiele rzeczy do poprawy i zdajemy sobie z tego sprawę. Wierzę jednak z meczu na mecz będzie nam szło coraz lepiej i grało się łatwiej – przekonuje kapitan Piasta.
Po czterech meczach rozegranych w rundzie wiosennej można już śmiało stwierdzić, że jednak w tej drugiej części sezonu trudniej zdobywa się punkty.
– Wielu ludzi dość nerwowo reaguje na to, że straciliśmy ten fotel lidera. My do tego podchodzimy spokojnie, ale proszę mi wierzyć, że my w każdym meczu walczymy jak o życie. Nie odpuszczamy, nie zadowalamy się tym, że jesteśmy w pierwszej ósemce. Chcemy być jak najwyżej. Niestety tak się układa jak widać – przekonuje „Muraś”
W obozie Piasta twierdzą, że sił nie brakuje. Nikt z drużyny nie odszedł, a jeszcze została wzmocniona, choć na razie nowe nabytki tego nie potwierdzają. Czego więc brakuje, aby znów być tym Piastem z jesieni?
– W pierwszej rundzie na pewno mieliśmy więcej szczęścia, teraz jest go mniej, ale jestem przekonany że wkrótce do nas wróci – stwierdza Radosław Murawski
W najbliższym tygodniu Piast rozegra dwa meczu u siebie. We wtorek gliwiczanie podejmą Śląsk Wrocław, a w piątek zmierzą się z Podbeskidziem. To nie będą łatwe spotkania dla drużyny z Okrzei. Śląsk powoli budzi się marazmu, a Podbeskidzie w pierwszych czterech meczach rundy wiosennej zdobyło 10 punktów! Najłatwiej jednak odrodzić się na własnym stadionie i na to liczą fani Piasta.
opracowanie: piast.gliwice.pl/canalplussport






















Termalika się z nami na formy zamieniła, jak tak dalej pociągną to będziemy niedługo mieć nowego, sensacyjnego lidera 😛
A Kędi szaleje…
A u nas Moskwik albo Osyra w ataku. Ja pitolę.
Co się stało z formą : Mraza, Badii,Nespora, Barisica. Oni nie mieli ani kontuzji, ani większych przerw w graniu. Tak można szybko zapomnieć grać (podobnie kiedyś było z Tomkiem Podgórskim).
I jeszcze jedno co mnie martwi. Latal się gubi. Sytuacja obecna powoduje, że podejmuje niezrozumiałe decyzje. Na wczesna jesień grał 13-14 tymi samymi zawodnikami, teraz …jakieś wynalazki.
O Mistrzu Polski zapomnijmy, ale ucieka nam też PUDŁO!!!
Chciałem to samo napisać o Kędim. Być może Piast niepotrzebnie się go pozbywał bo w tej chwili to ja nie widzę napastnika. Nespor jest ale go nie ma. Co się z nim dzieje, w jakim jest stanie? A trener prze w najlepsze. Osyra, Hebert czy Moskwik w ataku.
Radku ! Szanuję Cię najbardziej ze wszystkich grajków,bo jesteś naszym wychowankiem,naszym perełką w tej drużycie,a zarazem jej kibicem, ale za przeproszeniem PIER^OLISZ Radosławie bzdury i usprawiedliwiasz siebie i innych w sposób komiczny ! Najlepiej niech żaden z Was się nie wypowiada bo się błaźnicie coraz bardziej. Taka dobra rada dla trenera Latala : Zamiast treningu,który i tak im nic nie daje,niech puści Pan kopaczom wszystkie mecze z rundy jesiennej spotkanie,po spotkaniu,a później niech każdy wskaze różnice miedzy Piastem z jesieni,a Piastem z wiosny oraz pod kątem swojej gry. niech każdy odpowie gdzie podziała się w nim ambicja, walka , zaangażowanie…
niech ich wyśle w miasto i niech sobie reset zrobią 😉
Mam pomysł, jak tak Latal się już pogubił,i robi takie eksperymenty, że Osyra i Moskwiek grają w ataku…to …ja…bym …wystawił do ataku najlepszego obecnie zawodnika Piasta…KUBĘ SZMATUŁE. I podejrzewam, że gorzej niż Szeliga czy wczoraj Moskwik nie zagrałby…
Patrząc na to co się dzieje z Piastem to nie wiem czy płakać czy się śmiać.
Niepotrzebnie rozbudzili w nas takie apetyty.
I jeszcze jedno, to co słusznie napisał Piast*ool, Radek (musi) broni głupio drużynę. Pierwsze mecze to wszyscy nasi zawodnicy wręcz gryźli trawę. Teraz jakiś marazm.
Gdzie motywacja. To chyba nie te czasy, że Piastowi kazali odgórnie przegrywać.
Chyba Legia nie ma takich długich rąk choć…kasa czyni cuda.
@....scorpio jak nam za sponsorują wybudowanie akademii z kilkoma boiskami to
można pójść na układ 🙂 🙂 .
A tak na poważnie najprawdopodobniej problem leży w przygotowaniu, moim zdaniem powinni na obozie w pizd@.... dostać a z tego co słyszę to mieli wakacje.
Choć to że psychicznie siedli też jest prawdopodobne, stąd taki brak wiary ,walki i zaangażowania, a tak naprawdę oni nie mają teraz nic do stracenia, mogą tylko grać na swoje CV.
Ostatnia rzecz to być może jakiś problem w szatni, a być może coś z zarządem w co bym nie wierzył ale zawsze takie ryzyko istnieje.
Trochę przesadzasz Scorpio, sam w sobie rozbudziłeś taki apetyt i zresztą cała reszta! Co wyście sobie myśleli, że za te parę milionów będziemy mięli w Gliwicach nie wiadomo jak dobry zespół?
Panowie proszę na ziemię REALNIE..
A tymczasem Śląsk po beznadziejnym meczu przegrał z Lubinem, zobaczymy co przyniesie wtorek
@leo nie chciałbym być złym prorokiem ale nasze „szczęście” polega na tym że wiele ekip przełamuje na nas swoje złe passy….
tak bywało, ale teraz my też nie mamy dobrej passy i trafia na Śląsk akurat…
hej chłopaki a my komu kibicujemy Legii czy Górnikowi ?:)
W poprzednim sezonie też mieliśmy być czarnym koniem większość ekspertów typowała nas przynajmniej do pierwszej ósemki a skończyło się że ledwo się utrzymaliśmy. Jesteśmy rycerzami jesieni a nie wiosny.
Podejrzane jest też to że wszyscy powtarzają że jest świetna atmosfera w zespole.
Tylko dlaczego nie grają Nespor Osyra czy Szeliga.
A taki Moskwik chociaż go lubie to za wysokie progi na ekstraklasę. Poza tym co ten Latal wyprawia… Moskwik w ataku, smiech na sali:)
Że Szeliga nie gra to chwała bogu, no może z wyjątkiem zmian, Osyry szkoda bo pomimo robienia gaf ma mentalność walczaka, a u nas takich grajków mało. Jego”zmiennik” Ipsa-jak na razie bez wyrazu-spodziewałem się po nim więcej, a Nespor to zagadka, czyżby forma ?
@Piast ja tam jestem za remisem, nie żebym „sąsiadom” dobrze życzył tylko dlatego żeby mieć bekę z „wielkiej” legii.