W sobotę Piast w Gdańsku zagra z Lechią, chyba najbardziej nieobliczalną drużyną ostatnich miesięcy.
Biało-zieloni potrafią wysoko wygrać w jednym meczu, by w następnym ulec teoretycznie od siebie słabszej drużynie.
Na ten moment gdańszczanie zajmują 11. miejsce w tabeli, co zupełnie nie satysfakcjonuje włodarzy tego klubu. M.in. dlatego aż czterokrotnie w tym sezonie dochodziło do zmian na stanowisku trenera. Obecnie funkcję szkoleniowca pierwszego zespołu pełni Piotr Nowak. To dobrze znany w Polsce piłkarz, były reprezentant kraju, natomiast ostatnie lata spędził on na szkoleniu drużyn w USA.
– Zdajemy sobie sprawę, że w meczu z Koroną straciliśmy głupie bramki, które nie powinny paść. Brakowało komunikacji między bramkarzem a obrońcami. W meczu z Podbeskidziem nie miało to miejsca – mówi szkoleniowiec gdańszczan.
Przypomnijmy, że mająca duże problemy Korona ograła Lechię 4:2, a Piast to wciąż lider ekstraklasy i grający zupełnie inaczej niż kielczanie.
– Na pewno zarówno my, jak i Piast mamy kreatywnych zawodników, umiemy wyprowadzać kontrataki. Ale nie spodziewam się otwartego spotkania, raczej meczu walki. Ten mecz to będzie dla nas wyzwanie, ale jesteśmy na to gotowi – przekonuje Piotr Nowak.
Biało-zielonych komplementuje też Radosłav Latala
– Lechia ma kadrę na bardzo wysokim poziomie. Nic łatwego nas nie czeka. Przygotujemy się najlepiej, jak tylko możemy, ale jestem optymistą przed tym spotkaniem. Już w meczu z Pogonią, po przerwie graliśmy dobrze. Z dnia na dzień moi zawodnicy czują się coraz lepiej – podkreśla szkoleniowiec Piasta.
Jest to mecz szczególny dla Marcina Pietrowskiego, wychowanka Lechii z którego zrezygnowano przed tym sezonem, ale jak sie okazało z korzyścią dla niego i Piasta.
Już jesienią, gdy graliśmy pierwszy mecz przeciwko Lechii, gdzieś tam w wewnątrz siebie przeżywałem. Teraz wracam do mojego miasta i te emocje są inne. Takie już jest życie piłkarza, ale wychodzi się na boisko i zapomina się o wszystkim. Liczą się tylko trzy punkty – zaznacza Pietrowski.
Radosłav Latal w tym meczu może już skorzystać z usług Macieja Jankowskiego, który odpokutował za cztery żółte kartki. Brak natomiast informacji o kontuzjowanych zawodnikach.
Na spotkanie z Piastem do dyspozycji Piotra Nowaka, będą już Janicki oraz Wawrzyniak. Nikt też nie pauzuje za kartki.
opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu/lechia.pl






















Ważne żeby murawa wreszcie nadawała się do gry!
damy radę, ja już jestem w Gdańsku ?