Już w najbliższy piątek rozpocznie się kolejna część sezonu, po której będziemy wiedzieć z jakiej pozycji do wyścigu o tytuł Mistrza Polski wystartuje drużyna Piasta. Od 15. sierpnia niebiesko-czerwoni samodzielnie prowadzą w tabeli. Jeśli obronią tę lokatę i wywalczą miano najlepszej drużyny w kraju, to będzie można to określić „Cudem nad Kłodnicą”
. Już teraz jednak nie brak sugestii, że to, co wydarzyło się w ostatnich miesiącach w mieście znanym wcześniej głównie ze słynnej radiostacji jest czymś niesamowitym. Na portalu ekstraklasa.tv czytamy:
– 20 marca 2015 roku. Zarząd Piasta Gliwice ogłosił, że Angela Pereza Garcię na stanowisku pierwszego trenera zastąpił Czech Radoslav Latal. – Zdecydowały tylko i wyłącznie względy merytoryczne – niesatysfakcjonujące wyniki i słaba gra zespołu. Oddalał się nasz cel, czyli pierwsza ósemka – mówił po zwolnieniu Hiszpana prezes klubu Adam Sarkowicz. Jak się później okazało, wybór ten był niezwykle trafny.
Dzień wcześniej Piast przegrał w Pucharze Polski z Podbeskidziem Bielsko-Biała. – Oglądałem mecz z Podbeskidziem razem z moim asystentem. Widzieliśmy także na wideo spotkanie Piasta z poprzedniego tygodnia w Krakowie. Przeprowadziliśmy analizę tych meczów, wyciągnęliśmy wnioski – mówił wtedy nowy trener. Brakowało dyscypliny na boisku. Trzeba to zmienić – dodał.
Pierwsze dwa mecze pod wodzą nowego szkoleniowca nie były zbyt udane. Porażka u siebie z Koroną Kielce 1:2 i wyjazdowa przegrana w Warszawie z Legią 0:2 nie napawały optymizmem. – Rozegraliśmy dobrą pierwszą połowę, nieźle w niej broniliśmy – mówił po meczu z Koroną. – Liczyliśmy, że strzelony gol da nam wiarę na dalszą część meczu. Nasz główny problem był taki, że często i zbyt łatwo gubiliśmy piłkę. Z niektórymi piłkarzami będę musiał porozmawiać. Niektórzy zawodnicy żądali zmiany w 60. minucie. Będziemy musieli popracować nad kondycją – stwierdził. W kolejnych czterech meczach Piast zdobył dziewięć punktów, ale po trzydziestu kolejkach nie zrealizował celu, jakim był awans do pierwszej ósemki.
Dodatkowa część sezonu była dla Piasta nie tylko walką o utrzymanie w lidze, ale również przygotowaniem zespołu na kolejne rozgrywki. Dwie wygrane, dwa remisy i trzy porażki sprawiły, że gliwiczanie zakończyli sezon na dwunastym miejscu. Dodatkowo koronę króla strzelców zdobył Kamil Wilczek, który skończył rozgrywki z dwudziestoma bramkami na koncie.
Cały tekst znajdziecie na ekstraklasa.tv (TUTAJ)






















Dobrze napisane, ale…..Tymiński nie grał w Piaście, pewnie autorowi w ekstraklasa.tv chodziło o Kamila Wilczka.
Czyli 15 lutego minie pol roku jak Piast jest liderem.Czy ktos wie jaki ostatnio zespol byl tak dlugo na szczycie i kiedy to bylo? 🙂