Daniel Ciechański nie jest już zawodnikiem Piasta. Zawodnik w miniony piątek rozwiązał kontrakt z gliwickim klubem, a zaraz potem złożył swój podpis pod umową z Polonią Bytom. Jest to niespodzianka, bo z zawodnikiem tym wiązano w Gliwicach spore nadzieje.
Dokładnie rok temu Ciechański przeszedł do Piasta z Pogoni Siedlce. Wcześniej reprezentował barwy Chrobrego Głogów, a jest wychowankiem Polonii Warszawa. Praktycznie od razu trafił do trzecioligowych rezerw, gdzie miał nabierać doświadczenia. Szło mu bardzo dobrze, bo w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zdobył 26 bramek , ale ani jednaj na poziomi ekstraklasy.
– Brakuje mi tego debiutu w ekstraklasie, ale generalnie te pół roku spędzone w Gliwicach to dla mnie dobry okres. Dużo gram, omijają mnie urazy, strzeliłem 26 bramek, w tym w tym w Pucharze Polski na szczeblu centralnym, zaliczyłem też 7. asyst. Myślę, że jakbym dostał szansę, to mógłbym pomóc drużynie w ekstraklasie – mówił pół roku temu w rozmowie z piast.gliwice.pl Ciechański.
W poprzednim sezonie królem pola karnego był Kamil Wilczek, który zdobył też koronę króla strzelców ekstraklasy. Mimo że Wilczek w ostatnich dwóch meczach nie zagrał z powodu kontuzji, a Piast miał juz pewne utrzymanie, Ciechański szansy debiutu na najwyższym poziomie nie dostał. Po tym jak Piast zakontraktował Barisicia i Nepora, perspektywa gry w pierwszej drużynie jeszcze bardziej się oddaliła. Zawodnik został więc wypożyczony do GKS Katowice, jednocześnie przedłużono z nim kontrakt. W „Gieksie” jednak zbyt dużo nie pograł, gdyż nabawił się kontuzji. Do Gliwic jednak nie wrócił. Kilka dni temu zainteresowanie 21-latkiem wyraziła drugoligowa Polonia Bytom. Transfer szybko został sfinalizowany, zawodnik bowiem już trenuje z nowym klubem.
Dla młodego piłkarza najważniejsze jest jak najwięcej grać, na jak najwyższym poziomie. Tymczasem Piast pozyskał Macieja Jankowskiego, czyli kolejnego, ofensywnego zawodnika. Szansę na grę więc jeszcze bardziej zmalały.
Opracowanie: piast.gliwice.pl





















