W meczu z Lechem po raz pierwszy w tym sezonie Piast musiał sobie radzić bez Kamila Vacka. Na dodatek jeszcze wypadł ze składu Martin Nespor. Wydawało się, że bez tych kluczowych zawodników gliwiczanie nie będą w stanie nawiązać równorzędnej walki z będącym na fali wznoszącej się z Lechem. Tymczasem okazało się, że niebiesko-czerwoni nawet bez nich mogą nie tylko grać jak równy z równym z aktualnym mistrzem Polski, ale nawet być zespołem lepszym od „Kolejorza”.
– Wydaje mi się, że oba zespoły stworzyły dobre widowisko, było dużo sytuacji, ale Piast swoje lepiej wykorzystał i wygrał zasłużenie. Miałem wrażenie, że nawet jak byśmy grali do północy, to nie udałoby się nam nic strzelić. Żeby dzisiaj to zrobić, musielibyśmy chyba wpaść do bramki gospodarzy – mówił po meczu Jan Urban, szkoleniowiec Lecha.
– Mieliśmy przed meczem duże problemy z ustawieniem, brakowało nam czterech zawodników, dlatego na ławce usiadło sporo młodych chłopaków. Zapowiadał się trudny mecz, w którym musieliśmy grać trójką obrońców. Chcieliśmy grać pressingiem, to nam się udało. Strzeliliśmy szybko bramkę i to był nasz cel – tak natomiast komentował przebieg tego meczu Radoslav Latal.
Od początku jednak było widać, że gliwiczanie nie zamierzają się bronić i grać na remis. W pierwszej jedenastce pojawiło się aż czterech ofensywnie grających piłkarzy i to się opłaciło. Szeliga i Barisić zdobyli gole, a Badia zaliczył kapitalna asystę i miał współudział przy drugiej bramce. Kluczem do zwycięstwa była jednak agresywna gra na całym boisku.
– Graliśmy agresywnie i to mi się podobało. Drugą połowę zaczęliśmy od bramki, ale potem Lech grał bardzo dobrze i znaleźliśmy się pod dużą presją. Dopiero od 70 minuty to się uspokoiło, przeszliśmy na ustawienie z czterema obrońcami. To był bardzo dobry mecz, wygraliśmy go i jestem z tego bardzo szczęśliwy – nie krył zadowolenia Radoslav Latal.
– Czasami są takie mecze, gdzie trudno wykorzystać swoje szanse, a gdy się tego nie robi, to trudno o pozytywny wynik. Tym bardziej z Piastem, który gra bardzo efektywnie, dużo piłek wrzuca z boku boiska, na które jego napastnicy atakują na pierwszym słupku. W drugiej połowie przy 2:0 mieli groźne kontry i różnie się to mogło skończyć – kręcił głową niezadowolony szkoleniowiec Lecha.
Zwycięstwo nad Lechem było przekonywujące i zasłużone. Dzięki wygranej Piast przerwę zimową spędzi na fotelu lidera z pięciopunktową przewagą nad Legią. Dziewięć oczek do lidera tracą Cracovia i Pogoń. Wciąż aktualny mistrz Polski traci już 17 punktów do Piasta i 12 do Legii. Nawet biorąc pod uwagę to, że po 30 kolejkach punkty zostaną podzielone drużyna z Poznania praktycznie już straciła szanse na obronę tytułu mistrzowskiego. Na ten moment w grze o tron liczą się Piast i Legia. Aż strach pomyśleć, co będzie działo się w rundzie rewanżowej, gdy gliwiczanie jeszcze się wzmocnią, ale na razie drużyna będzie odpowczywać
– Cieszę się, że to już koniec, bo jestem bardzo zmęczony. Wszyscy wykonaliśmy bardzo ciężką pracę, ale jest satysfakcja – powiedział na koniec trener Piasta.
Zespół Piasta wróci do zajęć już 7 stycznia. Zaraz potem gliwiczanie wyjadą do Kamienia, a potem na zgrupowanie do Hiszpanii, gdzie będą przygotowywać się do kolejnej fazy rozgrywek.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Witam !
Muszę się uderzyć w piersi. Po drakońskich zmianach w Piaście byłem bardzo przeciwny trenerowi i prezesowi. Krótko mówiąć to byli dlla mnie ” antytrener ” i ” antyprezes” . Zresztą w opinii tej nie byłem odosobniony.
Teraz widzę myśl przewodnią trenera Latala. Ta drużyna to nowa inspiracja w naszej szarej ekstraklasie. To coś nowego i świeżego. Piast gra zupełnie inną piłkę. Może przekona większą część mieszkańców naszego miasta, że warto chodzić na mecze. Pięknie było w niedzielę. Praktycznnie cały stadion. Szkoda, że ” kibole ” z Poznania nie dostali szansy. Tak trzymać do zakończenia rozgrywek !
Pozdrawiam.
…Dlatego właśnie trzeba zaczekać na efekty, a nie mówić (myśleć), że wszystko jest źle. Gdyby był stary skład i ten sam trener z Hiszpanii pewnie bylibyśmy gdzieś między żabolami a Śląskiem. A tak – jest… obiecująco.
Szacunek dla Pana Prezesa, Pana Trenera i oczywiście dla zawodników, bo już wykonali kawał solidnej roboty, mimo, że są dopiero w połowie drogi.
Mam nadzieję, że to będzie dla Piasta i ich kibiców najlepszy sezon. Będzie dobrze ! Do zobaczenia na wiosnę i Wesołych Świąt !
Latal to obecnie najlepszy trener w całej ekstraklasie,jestem pewny, że po zimowych zgrupowaniach drużyna będzie przygotowana perfekcyjnie do tego parę uzupełnień składu i musi być dobrze.
Mamy teraz reprezantacyjna kadrę i genialnego trenera
A Pan Krecina powiedzial ze odejdzie iak Piast bedzie w LM. Sam nie myslal ze juz w 2016 .Dzieki Panie Sarkowicz , Dzieki Panie Latal i calemu sztabowi szkoleniowemu i medycznemu no i wielkie dzieki dla wszyskich zawodnikow za zostawione zdrowie na boisku i super mecze , No i dzieki Panie Krecina za dobre rady i PZPN traktuje nas inaczej od keidy Pan jest.!!!
Latal to nie trener. Pan Radoslav Latal to PAN TRENER. 🙂