Niedzielny wieczór na stadionie przy ul. Łazienkowskiej w Warszawie zapowiada się niezwykle ciekawie. Zmierzą się ze sobą bowiem lider i wicelider, a to oznacza, że mamy mecz na samym szczycie tabeli. Stawka też jest niebagatelna, bo tytuł najlepszej drużyny jesieni sezonu 2015/16. Piastowi, aby zapewnić sobie to zaszczytne miano wystarczy remis, Legia musi wygrać i liczyć jeszcze, że gliwiczanie przynajmniej zremisują w następnej kolejce z Lechem. Nikt jednak nie ma złudzeń, że niebiesko-czerwoni będą grali o pełną pulę.
– Do Warszawy nie przyjeżdża jakiś sobie Piast. Jedziemy tam jako lider i Legia musi się z nami liczyć – powiedział na przedmeczowej konferencji Radoslav Latal.
Legia, choć w lidze ostatnio regularnie wygrywa, to nie prezentuje formy choćby z poprzedniego sezonu. Na dodatek zespół z Warszawy ma za sobą nieudaną wyprawę do Neapolu. – Mierzymy się z liderem, który potrafi grać w piłkę. Musimy się do niedzieli odbudować, przeanalizować ich grę i jak najlepiej przygotować się do rywalizacji z Piastem – podkreśla Stanisław Czerczesow – trener „Wojskowych”.
Porażka 2:5 z Napoli, zdaniem trenera Piasta nie będzie jednak miała większego wpływu na Legionistów.
– Tutaj nie ma co porównywać. Teraz Legia zagra u siebie i będzie pewniejsza. Możliwe, że dojdzie też do kilku zmian kadrowych. Na pewno nie będzie Michała Pazdana, ale to nie powinno być problemem, bo w odwodzie jest Jakub Rzeźniczak. Legia to drużyna, która ma wyrównaną i szeroką kadrę, a my musimy się na to przygotować – ocenia Radoslav Latal.
Drużyna Piasta miała czas i spokój, by dobrze przygotować się do niedzielnego starcia, co może być czynnikiem, który przeważy szalę na korzyść lidera- – Mieliśmy dużo czasu i mam nadzieję, że zawodnicy będą lepiej przygotowani do Legii niż miało to miejsce przeciwko Cracovii. Trenujemy już trochę lżej, bo za nami jest 19 kolejek. Myślę, że najważniejsza jest koncentracja. Nie możemy sobie pozwolić na błędy, grając z tak dobrą drużyną. Ten czynnik może być kluczowy – zaznacza Radoslav Latal.
Kolejnym k0luczem do zwycięstwa może być zneutralizowanie Nemanjii Nikolicia, najskuteczniejszego piłkarza polskiej ekstraklasy. – Dużo o Nikoliciu wiemy, ale on po prostu ma łatwość w zdobywaniu bramek. Nie będzie nowością, jak powiem, że kurczowe pilnowanie da sukces. Chwila luzu może spowodować, że się rozstrzela – zauważa Latal.
Obaj trenerzy mają problemy kadrowe. Z powodu nadmiaru żółtych kartek w legii nie zagra Pazdan. Gdy ten zawodnik jest na boisku, warszawska drużyna zdobywa 2,4 pkt na mecz, gdy go nie ma, średnia zdecydowanie spada. W niełaskach trener jest też Żyro. – Nie rozmawiałem jeszcze z lekarzami na temat zdrowia zawodników. Dziś w treningu powinien uczestniczyć już Furman, a Rzeźniczak ma dość nieprzyjemną kontuzję – przyznał Czerczesow.
W zespole Piasta nie zobaczymy już do końca roku Osyry i Żivca. To niewątpliwie zawęża pole manewru trenerowi niebiesko-czerwonych, ale za to wraca Murawski. Na taki mecz nie trzeba też w jakikolwiek sposób motywować zawodników. Na Legii wygrać chce każdy, a tym razem szanse na to są duże.
Mecz ten posędziuje Szymon Marciniak z Płocka. Arbiter ten gwizdał też w wygranym 2:1 nad Legią przez Piasta meczu z pierwszej części sezonu.
źródło: piast.gliwice.pl/legia.com






















z Cracovią p.muzia pisał że zivec nie zagra. Z tego co pamiętam jednak wybiegł na boisko..wiec troszkę rzetelności by się przydało
Trzymam kciuki za Piasta. Jak nie teraz, to kiedy?
„Chcemy przeciągnąć serię złych wyników zespołu z Gliwic do trzech spotkań – powiedział przed meczem Legii z Piastem Igor Lewczuk”
„Powiedziałem chłopakom w szatni, że do grudnia dogonimy Piasta. Tak też się stanie – zakończył Kucharczyk.”
źródło : ekstraklasa.net
Oni nie mają szacunku dla nas. Mam nadzieję, że chłopaki pokażą słoikom gdzie ich miejsce