W klasyku Legia Warszawa pokonała Wisłę Kraków 2:0. Biała Gwiazda długo grała dla Piasta. Legioniści opór krakowian przełamali dopiero w 85 min. To oznacza, że zmniejszyła się przewaga Piasta nad Legią do 5 punktów. Sytuacja wciąż jednak jest dobra dla podopiecznych Radoslava Latala. Wystarczy, że za tydzień niebiesko-czerwoni nie przegrają na Łazienkowskiej i będą mogli zimę spędzić na fotelu lidera. Zadanie trudne, ale wykonalne.






















Plus jest taki że Pazdan dostał czwartą żółtą kartkę.
Plus jest taki że Pazdan dostał czwartą żółtą kartkę. Również gra Legii w kolejnym meczu nie zachwyca, co możemy wykorzystać. Trzeba liczyć że w czwartek Legioniści troszkę pobiegają
Legia gra totalny piach i mam nadzieje ze Piast pojedzie tam po zwycięstwo. Nie ma co się ich bac ! Może i nasi maja spadek formy ale wierze w wygrana. Alez ona by nam dała kopa , mysle ze na caly sezon
Witam !
To będzie sprawdzian. Piastowi źle się grało w Warszawie. Nawet jak prowadzili, to i tak nie wygrali. Może nadszedł ten czas, żeby udownić w Warszawie swoją pozycję w tabeli. Osobiście liczę na remis. Źle nie jest, ale może być lepiej. Trener Latal już udowodnił, że umie ustawić druzynę na cyba jeden z dwóch najważniejszych meczy sezonu ( ten drugi to z Lechem u nas ).
Pozdrawiam.
Ludzie czy nie widzicie że Piast odczuwa trudy sezonu i naprawdę widać że w drugiej połowie z Gornikiem czy Cracowią brakowało sił.
Gra wyglądała jak na koniec poprzedniego sezonu aby tylko dotrwać do końca meczu. O jakim zwycięstwie wy piszecie nad Ległą.
a oglądałeś mecze Legii z Podbeskidziem, Łęczną i Wisłą? Równie dobrze mogli zdobyć w tych meczach 0 czy 1 punkt. Legia też gra na oparach, a dodatkowo w czwartek ma mecz w Neapolu.
Jeśli Piast będzie grał to co przed meczem z Górnikiem i Cracovią to wygramy bez problemu. To nie Górnik i Cracovia grali dobrze tylko my gorzej. Legia tak na dobrą sprawę nic nie pokazuje. Zobaczcie ile kiedyś mieliśmy podań i ile skutecznych. Porównajcie to do meczu z Górnikiem i Cracovią.
właśnie… coraz mniej podań. Przy Craxie, która podawała ponad 600 razy to wyglądaliśmy marnie. Trza się utrzymywać przy piłce i nią grać.
Z Legią potrzeba koncentracji do 96 minuty. To wczoraj pokazał mecz z Wisłą, która wcale nie była gorsza od Legii, a miała kilka naprawdę groźnych akcji. Wszystko skończyło się w 86 minucie, kiedy Nikolić strzelił na 1-0. Ja się nie boję tego, że kondycyjnie siądziemy w Warszawie, że nas Legia zdominuje. Boję się tego, że przy nabitym stadionie ktoś z naszych przyśpi w końcówce, zrobi jeden głupi błąd i będzie pozamiatane. Może Osyra, może Pietrowski. No i sędziowie – tutaj naprawdę trzeba będzie uważać na wszystko, bo w razie jakichkolwiek problemów nasi będą dostawali kartkę za kartką i gwizdać będzie się cuda-wianki.
Mam tylko nadzieję,że po meczu z Cracovia piłkarze wypoczęli. Było widać , że po meczu z Górnikiem zespół w meczu z Cracovia nie grał tak jak do tego przyzwyczaił brakowało trochę sił. Teraz mieli 8 dni do meczu z Legią więc chyba zdążyli naładować baterię.