Polska Biało-Czerwoni, Sługocki po debiucie

andrzej-slugockiAndrzej Sługocki zadebiutował w roli spikera reprezentacji Polski i od razu wprowadził ożywienie na trybunach. Po meczu 40. tysięcy kibiców zgromadzonych na stadionie „musiało” pod jego dyktando odpowiedzieć kilka razy na pytanie „Kto dzisiaj wygrał mecz”, a potem wszyscy razem zaśpiewali „To my biało-czerwoni”.

Etatowy spiker kadry Piotr  Szefer jest świetnym profesjonalistą, ale ma stonowany styl. Ja chciałem pobudzić emocje na trybunach – mówi w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim Andrzej Sługocki.

To my niebiesko-czerwoni :-)
To my niebiesko-czerwoni 🙂

Sługocki, którego donośny głos słychać w całym Zatorzu, gdy jest mecz, już dwa razy był wybierany najlepszym spikerem ekstraklasy. – – – Przy reprezentacji to zupełnie inna robota – nie kryje. – W poniedziałek byłem na stadionie od godziny 13 do 20, trwały ciągłe próby. We wtorek pracowałem od 13, opuściłem stadion przed pierwszą w nocy. W czasie meczu wszystko jest dokładnie zaplanowane, dosłownie co do sekundy – kiwa głową mistrz mikrofonu.

Cały artykuł w którym spiker Piasta dzieli się wrażeniami z meczu reprezentacji znajdziecie TUTAJ

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Piastol

Panie Andrzeju!Gratulacje! Fajne kolory dresu :-)A my pana nie puscimy dalej, bo kto u nas będzie wołać KTO DZISIAJ WYGRAŁ MECZ ???!!!!!!