Radoslav Latal może coraz bardziej czuć się usatysfakcjonowany z pracy, którą wykonuje w Gliwicach. Piast jest na szczycie ligowej tabeli, gra efektownie i efektywnie, a na dodatek „postawił na nogi” Kamila Vacka, tak, że ten po długiej przerwie, ponownie zagrał i to przez pełne 90. minut w reprezentacji narodowej Czech.
Cieszę się, że Kamil dostał szansę gry od pierwszej minuty. W mojej ocenie rozegrał dobry mecz, a dziś przeczytałem w gazecie, że trener Pavel Vrba też go chwalił. Jestem więc podwójnie zadowolony, bo to znaczy, że Kamil jest w dobrej formie na najbliższy mecz – komentuje występ swojego podopiecznego – trener Piasta.
W środę Vacka można już było spotkań na stadionie przy ul Okrzei, gdzie trenował z resztą drużyny.
– Cieszę się bardzo, że wystąpiłem w tym meczu. Wynik nie był dla nas korzystny, ale zagrać na takim stadionie, przy tak kapitalnej atmosferze, to duże przeżycie. Niewątpliwe jest to też zasługa Piasta, bo po przyjściu do Gliwic systematycznie robię postępy, czego konsekwencją było powołanie – mówi Kamil Vacek.
– Dobrze zagrał, ale wolnego Kamil nie dostał. Dziś miał odnowę, masaż, trochę pobiegał. W czwartek wejdzie już w normalny trening. W piątek czeka nas bardzo trudny mecz i Vacek jest nam potrzebny – podkreśla Radoslav Latal.
Już w czwartek gliwiczanie wyruszą do Niecieczy, by rozegrać 16. w sezonie mecze. Termalika, która zagra już na swoim stadionie, na pewno tanio skóry nie sprzeda.
– Meczem z Termaliką zaczynamy całą serię trudnych spotkań. Zaraz potem mamy podwójne derby, przyjedzie Cracovia, która jest trzecia później jedziemy na Legię, podejmiemy Lecha Poznań, szykuje się nam gorący koniec roku – zaznacza Latal.
Gliwiczanie pojadą do Niecieczy w roli faworyta, ale gospodarze będą podwójnie zmotywowani.
– Nie tylko otwierają nowy stadion, ale każdy chce wygrać z liderem.na dodatek jest to bardzo niewygodny rywal. U siebie spisują się bardzo dobrze. Przegrali wprawdzie ostatnio z Podbeskidziem, ale nikomu łatwo punktów nie oddali i my też się spodziewamy, że w piątek czeka nas trudna przeprawa – przekonuje szkoleniowiec gliwiczan. .
Trener i zawodnicy Piasta niczym mantrę powtarzają, że ich celem jest pierwsza ósemka. Gliwiczanie blisko są wykonania tego zadania, ale kalendarz w tej ostatniej odsłonie w tym roku mają trudny.
– Chcemy mieć na koniec tego roku co najmniej 43 punkty, bo tyle gwarantuje, że będziemy już przed zimą w pierwszej ósemce. Jeszcze brakuje nam więc 9. punktów, a to nie mało. Dobrze więc było by zacząć od zwycięstwa ten maraton – mówi czeski szkoleniowiec.
Gliwiczanom sprzyja w tym sezonie szczęście nie tylko na boisku. Cały czas udaje się uniknąć poważniejszych problemów kadrowych, co więcej do gry szybko wrócili Szeliga i Mak
– Cieszę się, że tak to się układa i że jest w kim wybierać. Będziemy grali teraz w szybkim tempie. W miesiąc rozegramy sześć spotkań, cześć z nich w cyklu sobota -wtorek i pewnie trochę będzie trzeba rotować składem. Kilku zawodników zagrożonych jest kartkami, mogą się zdarzyć kontuzje, ale jest w czym wybierać – cieszy się Radoslav Latal.
W meczu z Termalika nikt nie będzie odpoczywał za kartki . Do meczowej osiemnastki wraca też Sasa Zivec,
źródło: piast.gliwice.pl






















Dacie radę
Piaście My wierzymy!!!!!
Intuicja mi podpowiada że odpuścimy ten mecz…
JEDZIEMY ZE WSZYSTKIMI PO KOLEI. NIE BRAĆ JEŃCÓW !!!
Mamy opcję pierwokupu, ale trzeba wziąć pod uwagę wszelkie za i przeciw. Transfer to jedno, a utrzymanie zawodnika to drugie. W Sparcie są wysokie kontrakty. Nie wiadomo też, czy sam piłkarz będzie chciał zostać. W końcu przyszedł do Gliwic po to, by się odbudować ? wyjaśnia prezes lidera Adam Sarkowicz (48 l.). Czeskie media przyznają, że dobra gra i powrót do reprezentacji zostały zauważone przez szefów wielu klubów i latem Vacek będzie mógł przebierać w ofertach. Jeśli pojedzie na Euro, to trudno sobie wyobrazić, by został w Gliwicach.
Jeżeli Piast będzie Mistrzem Polski, to będzie grał w eliminacjach do L.M. I tu widzę szansę pozostania choć na krótko Vacka w Piaście.
Okazać się na Euro i w eliminacjach to podwójna korzyść i podwójne „pokazanie ” się Europie.
Zrobić wszystko,aby nie powtórzyć wpadki po przerwie.
Z tych meczy które czekają Piasta w jesiennej końcówce,
Termalika,wygląda najsłabsza,a więc trzeba zrobić dobry start.
A mówią,że dobry start to połowa sukcesu,więc zróbcie to,
liderzy ekstraklasy i zróbcie następny krok do sukcesu.