Po dwutygodniowej przerwie na boiska wraca piłkarska ekstraklasa. 16. serię spotkań zainauguruje mecz Termaliki z Piastem. Będzie to już runda rewanżowa. Przypomnijmy, że w pierwszym meczu obu zespołów 1:0 wygrali gliwiczanie. Popularne „Słoniki” po raz pierwszy też zagrają w ekstraklasie w Niecieczy, na dosłownie oddanym w tym tygodniu do użytku stadionie. .
– Termalika to na pewno niewygodny przeciwnik, o czym przekonała się już niejedna drużyna. Nie strzelają dużo goli, ale tez ich specjalnie nie tracą. Na dodatek grają pierwszy mecz na dopiero co otwartym stadionie. Na pewno będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. My jednak jesteśmy nieprzypadkowym liderem, co pokazujemy w każdym, kolejnym meczu. Jesteśmy pewni swoich umiejętności, do Niecieczy jedziemy po trzy punkty – przekonuje Mateusz Mak, jeden z bohaterów ostatniego meczu z Jagiellonią.
Gliwiczanie na półmetku rozgrywek z imponującą przewagą, bo aż ośmiu punktów nad drugą Legią prowadzą w tabeli ekstraklasy i jeszcze długo nie powinno się to zmienić, ale w tej rundzie rewanżowej zazwyczaj trudniej zdobywa się punkty.
– Zaczyna się druga część sezonu, a przede wszystkim batalia o to, aby być w pierwszej ósemce. Teraz już każde stracone punkty będą od tego celu oddalać, szczególnie te zespoły, które są poniżej tej kreski. Determinacja na pewno więc u tych drużyn z dolnej strefy będzie rosła – przewiduje Mak.
Mecz ten zostanie rozegrany na praktycznie jeszcze „nieużywanej” murawie. Lepiej mogą jednak ją czuć zawodnicy gospodarzy, którzy na pewno już przeprowadzili tam kilka jednostek treningowych. Gliwiczanom nie powinno to jednak przeszkadzać.
– My i Termalika gramy w piłkę, więc nowa murawa będzie plusem dla obu zespołów. Styl jest też ważny, ale nasz cel się nie zmienia. Jedziemy do Niecieczy po trzy punkty. Chcemy jak najszybciej zapewnić sobie miejsce w pierwszej ósemce, nie ma więc znaczenie gdzie i na jakiej murawie zagramy – wyjaśnia Mak.
Piast w tych 15 meczach wypracował sobie swój styl, który podoba się kibicom. Gliwiczanie, biegają, walczą, ale nie za to przyznaje się w piłce punkty, tylko za zwycięstwa.
– Przede wszystkim jesteśmy skuteczni pod bramką. Wiem, że nie sprawdziło się to w meczu z Koroną, ale takie wpadki przydarzają się czasem każdej drużynie. W kolejnych dwóch spotkaniach pokazaliśmy jednak, że potrafimy zagrać bardzo dobrze w obronie i wykorzystywać swoje sytuacje – stwierdza pomocnik Piasta.
Dla Mateusza Maka wygrany mecz z Jagiellonią był przełomowy. Po ponad rocznej przerwie, zawodnik zagrał od początku, zdobył gola i zaliczył asystę.
– Fajnie, że strzeliłem tę pierwszą bramkę akurat w meczu w którym zagrałem od pierwszej minuty. Czekałem na nią długo, to dla mnie duży kop i motywacja, aby jeszcze ciężej pracować – stwierdza zawodnik.
Spotkanie z Termalica Bruk Bet Nieciecza – Piast Gliwice zostanie rozegrany 20 listopada w piątek o godz. 18:00. w Niecieczy. Transmisja na Eurosport 2.
źródło: piast.gliwice.pl





















