Jak wcześniej już informowaliśmy Piastowi groziło całkowite lub częściowe zamknięcie stadionu za niedozwoloną oprawę, która miała miejsce podczas meczu z Górnikiem Zabrze. Chodzi tu głównie o race i fakt wrzucania ich na murawę. Działącze i kibice mogą odetchnąć już ulgą. Na stronie urzędu wojewódzkiego znajdziemy komunikat, że w przypadku Piasta sprawa jest umorzona.
„Współpraca GKS Piast z policją, wydanie zakazów klubowych dla kibiców łamiących prawo oraz zakaz eksponowania flag wielkoformatowych przyczyniły się do poprawy bezpieczeństwa podczas meczów organizowanych na stadionie w Gliwicach. Podjęte przez klub działania były podstawą decyzji wojewody o niezamykaniu stadionu Piasta dla publiczności” – czytamy w komunikacje. Klub jest też chwalony za to, że kolejne mecze, również te o podwyższonym ryzyku, odbyły się bez zakłóceń porządku publicznego.
Więcej o tej sprawie przeczytamy w Dzienniku Zachodnim (TUTAJ)






















Na cale szczęście
Baranow z mlyna ktorzy manifestuja swoje niezadowolenie wobec zarzadu nalezy wypieprzyc z tego z stadionu
Na stadion przychodzi sie po to zeby kibicowac pilkarzą a nie zarzadowi
jak mamy dopingowac druzynie, skoro zarzad Nam w tym przeszkadza? Popatrz na to wszystko od innej strony. Na ostatnim meczu z Korona Ci wszyscy, co w 75 minucie z trybun piknikow spiewali „Piast to my, a nie Wy” po koncowym gwizdku wyszli ze stadionu. Nie zostali by podziękować pilkarzom za walke tylko zmyli sie jak najszybciej do domu, bo wynik byl nie korzystny. Wtedy wszyscy z mlyna wstali i zaspiewali „czy wygrywasz czy nie” i podziekowali pilkarzom za walke. Ale mloty z piknika nie zrozumieja, co sie dzieje miedzy zarzadem a mlynem. Nie zrozumieja tez, ze wspieranie pilkarzy bedzie zawsze, a nie tylko w momentach kiedy Piast jest liderem.
a za co kibice młyna dziekują? czy jeśli po meczu śpiewacie „czy wygrywasz czy nie ja i tak kocham Cię”? to jest to w porządku? Tak kochacie ten zespół, że gdy przegrywa, to przestajecie go dopingować, a na mecz przychodzicie w liczbie 2 sektorów… Szlag mnie trafiał na meczu z Koroną, gdy musiałem słuchać waszej piosenki po końcowym gwizdku, bo zalatywało to straszną hipokryzją.
Chyba kolega nie do końca zrozumiał sens wypowiedzi poprzednika. Kibice nie kończyli dopingu bo Piast przegrywał, a dlatego że mają jakąś nieprzyjemną sytuację z zarządem. Mnie osobiście to trochę śmieszy, ale też nie wiem o co dokładnie poszło.. Tak czy siak, co by to nie było, kibicuje się zawodnikom a nie prezesowi.. Jeżeli Chłopaki grają jak grają, a grają bardzo dobrze, to mimo wszystko doping przez 90 minut jest potrzebny, a wszystkie rozterki powinno się odsunąć na plan drugi.
Pozdrawiam
Widzę, ze problem z rozumieniem sytuacji wam nie przechodzi, fantastycznie, ze po gwizdku przypomnialo wam sie jak sie glosu uzywa, szkoda ze wczesniej jak druzyna przegrywala to mieliscie to w de. Powiedz i co zarzad sobie zyly podcina z powodu waszego pseudo nieudolnego strajku? Bo efekty tylko takie, ze tworza sie podzialy pomiedzy kibicami tej samej druzyny i wstyd na cala Polske jaki lider ma zajebistych kibicow na mlynie. A na sektorach piknikowych oprocz serca do dopingu gdy wam odbija bylo sporo osob ktore normalnie siedza na mlynie ale nie bawia sie w wasza dziecinade, moze zrozumiesz co chcieli wam przekazac. Reasumujac, jestem absolutnie przeciwny klotniom pomiedzy kibicami, prowokacjami wzajemnymi itd ale wasze zachowanie jest totalna pomylka. Nie wykluczam, ze wasze zarzuty do zarzadu moga byc zasadne ale odgrywacie sie na druzynie a nie na zarzadzie, czynicie tylko coraz wieksze szkody. Przemyslcie to i badzmy jutro razem z druzyna a nie przeciwko sobie!
Mlotow to sobie w domu poszukaj gnoju.Za długo chodzę na Piasta żeby jakiś ciec mnie obrażał. Umiecie tylko przeklinać odpalać race albo pier… o uchodzcach.Nie podoba się to wyjazd ze stadionu bo juz ludzie maja was dosyć.
A może tak…pokój i spokój między Młynem a Piknikami. Ja zawsze siadam w sektorze S. Niby młyn, a nie koniecznie. Widzę za to co się dzieję, zarówno na sektorach pikników (gdzie frekwencja się -BRAWO-podwoiła) i na sektorach Młyna (wspomnienie tylko pozostało, jak te cztery sektory były (S,P,R,O) prawie zapełnione.
Piast odnosi historyczne i sensacyjne wyniki. Musimy WSZYSCY sprężyć się, po mimo różnic „światopoglądowych”. Czy dwa zakazy stadionowe (SŁUSZNE!!!- młodzi uwierzcie mi SŁUSZNE) mają decydować o tym, czy będziemy kibicować, czy nie?. NONSENS!!!.
Spotkajmy się w tę sobotę na stadionie, bez żadnych napinek i kibicujmy Piastowi.RAZEM!!!. Bo PIAST jest TYLKO jeden.
Całe Życie Piast Gliwice.
P.S
Czy dopiero mecz w grudniu z żabolami zjednoczy nas?.
w pełni popieram i nawołuję również do rozejmu i rozwagi. jednak tylko zauważę, że frekwencja na „piknikowych” sektorach będzie spadać bo przez te cyrki młynowo-piknikowe zrobiło się nieco niekomfortowo dla tych mniej zorientowanych, szkoda młodzi, szkoda, że nie widzicie skutków swoich działań. mimo wszystko w sobotę stańmy do dopingu razem, idziemy tam przecież dla Piasta!
Po co wogole ta pisanina.To trwa już miesiąc a oni i tak nic nie zrozumieli.Ja mam dość ich głupoty i jak dla mnie to wszyscy mogą dostać zakazy stadionowe.
Te hasła z pikników rzuca 5/6 osób, może więcej wtóruje, ale nie jest tak że wszyscy z pikników tak śpiewają, młyn jest potrzebny, jeśli wybraliście już taki segment to nie dopingujcie pierwsze 20 minut, a później na maxa do końca meczu, bo piłkarze tego na finiszu potrzebują, a pikniki są w stanie wam pomóc. Ten wasz protest NIC nie da, tylko pośmiewisko i złowrogie hasła z reszty stadionu, zarząd na pewno nie zmieni tego, po przez danie tych zakazów wybronił się u Wojewody bo ten chciał zamknąć Okrzei 20, tak trudno to zrozumieć, nie bo nie to bardzo głupia zasada, bardzo dziecinna.
Dokładnie, na zarządzie taki protest nie robi wrażenia tak więc panowie z młyna albo robicie całkowity bojkot bez przychodzenia na mecze albo dajcie sobie spokój. Oczywiście życzę wam i reszcie kibiców byście w końcu wyluzowali i wybrali drugą opcję.
Na razie to jedynym efektem protestu są bezsensowne okrzyki ze strony pikników ( nielicznych ) i beznadziejna atmosfera na stadionie.
Fakt jest faktem,że połowa osób co spinała się na meczu z Koroną sezon temu albo wg nie chodzili na mecze Piasta
albo na wybiórcze a mieli odwagę śpiewać do młyna który zawsze najmniej w liczbie 500 głów jest ,,Piast to my
a nie wy” a gdy był odzew dotyczący frekwencji sprzed sezonu to cisza była momentalna. Skoro takie cwaniaki są
wielcy za Piastem to niech pokarzą sie w Białymstoku.