Po ponad półtorarocznej przerwie na stadionie Piasta znów będzie można zobaczyć Marcina Brosza. Były szkoleniowiec niebiesko-czerwonych w sobotę poprowadzi Koronę Kielce. Brosz przejął ten zespół przed tym sezonem i trzeba pochylić czoła przed tym co zrobił. Skazywani na pewny spadek kielczanie są jedną z rewelacji ekstraklasy. Po 12 kolejkach plasują się szóstej lokacie, tracąc do trzeciej Legii tylko trzy punkty. W sobotę podopiecznych Marcina Brosza czeka jednak trudne zadanie. Zmierzą się drużyną, która u siebie w tym sezonie jeszcze nie straciła punktów.
– Byłem na spotkaniu Piasta w Bielsku-Białej. Mimo trudnych warunków atmosferycznych, grząskiego boiska i braku Martina Neszpora, gliwiczanie zagrali bardzo dobre spotkanie. Oczywiście nie wygrali, ale pokazali, że czeka nas bardzo trudne zadanie. Przygotowując się do tego meczu będę rzecz jasna zwracał uwagę, jak gra przeciwnik, ale przede wszystkim musimy skupić się na tym, jak my zagramy. Stąd najpierw praca nad samym sobą, a potem nad przeciwnikiem – mówi w rozmowie z katowickisport.pl trener kielczan.
Korona w ostatniej kolejne pokonała i to we Wrocławiu – Śląsk 1:0. Żółto-krwiści na wyjazdach spisują się wręcz rewelacyjnie. Z trzema wygranymi i trzema remisami wspólnie z Pogonią Szczecin prowadzą w tej klasyfikacji.Brosz zdradza dlaczego tak jest.
– Po pierwsze, zmiany w najmniejszym stopniu dotyczyły piłkarzy odpowiedzialnych za defensywę. Stąd lepsze zrozumienie tej formacji. Zbigniew Małkowski może wcześniej nie grał, ale jest w Kielcach od dawna. Po drugie: drużyna, które jest na etapie budowy – a na takim jest Korona – lepiej czuje się grając z kontry, bo to jest łatwiejsze do przyswojenia. Stąd na wyjazdach potrafimy lepiej punktować – mówi trener Korony.
Biorąc pod uwagę mecze tylko u siebie, Piast także jest zdecydowanym liderem. W tej klasyfikacji gliwiczanie z dorobkiem 18 punktów wyprzedzają aż o 7 oczek Termalikę. Korona świetnie gra na wyjazdach. W sobotę więc zmierzą się dwie drużyny, które mają apetyt na trzy punkty. Czy Marcin Brosz, który na Okrzei czuje się jak w domu i jego drużyna zdobędą twierdzę Gliwice?
opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: katowickisport.pl






















Cięzki mecz sie szykuje
„Gliwiczanie z dorobkiem 18 punktów wyprzedzają aż o 7 oczek Termalikę.” ??????????????
a umiesz czytać? jest to bilans meczów domowych
Pan Muzia pisze:
„…Biorąc pod uwagę mecze u siebie, Piast jest zdecydowanym liderem. Gliwiczanie z dorobkiem 18 punktów wyprzedzają aż o 7 oczek Termalikę. W sobotę więc zmierzą się dwie drużyny, które mają apetyt na trzy punkty. Czy Marcin Brosz, który na Okrzei czuje się jak w domu i jego drużyna zdobędą twierdzę Gliwice……………..
PANIE MUZIA BROSZ JEST TRENEREM KORONY!!!. W SOBOTĘ GRAMY Z KORONĄ!. NIE Z TERMALICA!!!.
No chyba, że ja jestem niedoifnormany, albo pijany…
Czytajcie ze zrozumieniem a świat się stanie dla Was lepszy i łatwiejszy w przeżyciu.
Czytajcie ludzie ze zrozumieniem.
Ostatni akapit dotyczy klasyfikacji spotkań uwzględniających wyniki tylko u siebie. A tu wszystko się zgadza. Piast wygrał 6 spotkań w Gliwicach i ma 18 punktów, druga pod tym względem jest Termalika, Korona natomiast jest najlepsza na wyjazdach.
Niech Panie adminie się nie gniewa….napisane tak, że trzeba tłumacza. Jak za Wałęsy, żeby wytłumaczyć o co chodzi. Język polski nie jest łatwym językiem. Po cholerę go jeszcze utrudniać.
Nawet dodając do ostatniego zdania słowo TYLKO, jest ono dalej MAŁO ZROZUMIAŁE..
Czytanie ze zrozumieniem ne boli. Muzia napisał że w klasyfikacji meczów u siebie piast ma 18 oczek i to sie zgadza. Termalika w meczach u siebie jest na 2 miejscu i ma 7 pkt mniej.
nie przepadam za Broszuniem, zastanawiam się co mu Korona do herbaty dodaje, że udziela wywiadów w tv jako ich trener 😛 mam nadzieję, że twierdza Gliwice połknie Koronę, przegryzie i wypluje na koniec :). do zobaczenia na stadionie!
Tak Brosz wie co mówi Korona jest tylko groźna z kontrataków a my będziemy jak zwykle prowadzili grę czy to będzie 1-0 czy remis. Oby nie stracić bramek jak w BB. Kogoś seria zostanie przełamana.
broszu potrafi stworzyć coś z niczego, osiaga swietne wyniki gdy nikt na nie, nie liczy! Gdy jednak sie pojawia okreslona presja na dobry wynik, chłopak totalnie się gubi, jest zagubiony w akcji. czy przesledzić historię jego pracy i okoliczności.U nas było tak samo, osiagał świetne wyniki, gdy nikt na to nie liczył- niespodziewany awans i puchary. Totalnie partaczył- pierwszy sezon po spadku, gdzie byliśmy zdecydowanym faworytem i sezon po wywalczeniu pucharów. Podobnie miał w Bielsku. W Wodzislawiu równierz gdzie przyszedł zimą by obronić ligę-nie udżwignoł presji. Awanse-b niespodziewane tobił w Bytomiu i Zywcu, gdzie nikt na to nie liczyl!
tom ale do histori Piasta przeszedl i na zawsze juz zostanie. Mam do niego wielki szacunek bo to on zaczol te filozofie ciezkiej pracy , dobrej diety. Za Brosza wygrywalismy tym czym teraz czyli duzo biegania , wysoki pressig i stale fragmenty gry. Teraz jednak Piast duzo lepszych pilkarzy. Bo Hebert , Korun , Vacek , Mraz , Nespor , Zivec czy Szeligia albo Badia i jeszcze jest Mak. Wtedy grali Polak , Klepczynski , Cicman , Izvolt.
Mistrzostwo I rundy bliskooooo 🙂
Latal już wtopił na dzień dobry w Piaście z Koroną 1-2.więc teraz musi zrobić wszystko aby się zrewanżować.Ma rację tom,jak wystarczało zremisować z Bełchatowem i zawiesić medale to przegrał 2-3,a confetti było i czekało.Tak,Brosz zapisał się w historii Piasta,oczekuje jednak że Latal go pobije.
To nie zalezalo od Brosza ani od nas żeby znaleźć się na podium.Tak zadecydowali wielcy naszej ligi.
To teraz też zadecydują ? Ech….
A co zrobili z Jagą w meczu z Legią na koniec sezonu.
Wystarczy że sędziowie wydrukują jeden mecz i z druzyny zejdzie powietrze.
W stykowych sytuacjach może tak być, dlatego trzeba grać i zdobywać pkt, grać i wygrywać to momentu kiedy się da. O mistrzostwie na razie nie myślmy jednak, 14 piłkarzami nie da się tego zrobić.
A tak na marginesie, wczoraj oglądałem mecz na Eurosporcie Legia-Brugge, w pewnym momencie pod koniec już meczu kibice stołeczni zanucili —Legia jest mistrzem Polski—-a dziadzia Strejlau podchwycił że Legia to mistrz Polski i już przygotowuje drużynę do przyszło rocznej edycji Ligi Mistrzów, o kuźwa pomyślałem, czyżbyśmy się przemieścili w czasie ? komuna wróciła? Ale coś w tym jest……
Do Brosza mam tylko i wyłącznie szacunek. Osiągnął historyczne wyniki i na trwałe zapisał się na kartach Piasta Gliwice. Z wielką przyjemnością śledziłem okres gdy był naszym trenerem i cieszę się, że taka osoba nam się trafiła. Nie zmienia to faktu, że fajnie by było gdyby Latal napisał jeszcze lepszą historię. Nie ma miejsca na żadne sentymenty i drużyna Brosza powinna wyjechać bez punktów z Gliwic
seal bylem na tym meczu z Bełchatowem i nie zauważyłem żeby sędzia przeszkadzał Piastowi wygrać.O czym Ty piszesz?