Podbeskidzie – Piast, trenerzy o meczu

radoslav-latlaDo tej pory Piast był określany jako drużyna bezkompromisowa. Wzięło się to stąd, że gliwiczanie zawsze szli na całość, nie kalkulując że remis to dobry wynik. Jak widać po miejscu w tabeli  opłaciło się. Kiedyś jednak ten pierwszy remis musiał przyjść.

– Bielsko to trudny teren, dodatkowo mokra murawa nie ułatwiała nam dzisiaj pracy. Podbeskidzie strzeliło gola z kontry, ale na szczęście udało nam się wyrównać pod koniec pierwszej połowy. Podobnie wyglądała druga część tego meczu, w której nasza gra nie była już tak dobra. Wynik powinien cieszyć, ale czujemy też niedosyt – mówił na pomeczowej konferencji Radoslav Latal.

Trener niebiesko-czerwonych wspomniał o niedosycie, bo jego podopieczni stowrzyli sobie więcej sytuacji niż gospodarze, ale jak się okazało bez Martina Nespora z tą skutecznością jest gorzej. – Dobrze weszliśmy w ten mecz, mieliśmy wiele szans na strzelenie bramki, ale skuteczność nie była dziś naszą mocną stroną – przyznał trener  niebiesko-czerwonych.

Jednym z piłkarzy, który nie wykorzystał swoich szans był Sasa Zivec. Na dodatek Słoweniec na mokrej nawierzchni nabawił się kontuzji. – Mam nadzieję, że uraz Saszy  nie jest zbyt poważny i będzie mógł zagrać w spotkaniu przeciwko Koronie – martwi się szkoleniowiec Piasta.

Zadowoleni jednak z remisu byli gospodarze. Podbeskidzie  przed tym meczem zajmowało trzecie od końca miejsce w tabeli, a Piast był liderem. Z tego punktu widzenia było to starcie Goliata z Dawidem, ale na murawie ta różnica nie była aż tak widoczna, choć to gliwiczanie stwarzali sobie klarowniejsze sytuacje. – Muszę przyznać, że emocje są w tej chwili skrajne, bo szkoda, że nie udało nam się dotrwać z prowadzeniem do końca meczu. Z drugiej strony musimy spojrzeć prawdzie w oczy, szczęście nam dziś dopisało. My  realizujemy politykę małych kroczków. Jest nad czym pracować, ale ja widzę w drużynie coraz więcej plusów – tak skomentował to spotkanie Robert Podoliński, szkoleniowiec, który z Piastem jeszcze w Ekstraklasie nie przegrał.

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
litości

objawiła się prawda, że bez Nespora nasza skuteczność leży i kwiczy. Sytuacje Piastunki stwarzali świetne ale nie było komu przyłożyć perfekcyjnie nogi czy głowy, Nie możemy opierać się tylko na jednym napastniku (Barisica już tak nie nazywam) jeżeli chcemy utrzymać wysoką pozycję, klub powinien wyjść z siebie i w okienku zimowym ściągnąć napastnika pokroju Nespora. Mam nadzieję, że kolano Sasy jest ok i w meczu z Koroną będzie grał.

baz

Szanujmy ten pkt, Dziś pogoda też nie pozwoliła grać normalnie.

wieczorek

O popełnionych błędach po każdym meczu Piasta się mówi
i mimo przyrzeczeń,eliminacji ich,są nadal powielane.
Sam mecz,był szczęśliwy dla Piasta w nieszczęściu,Piast
gonił wynik i go dogonił,ale tracił wiele, nie wykorzystując okazji
zdobycia bramek,okazji stuprocentowych,to bardzo źle.
Brak głównego strzelca w drużynie,nie powinien tak osłabiać,
drużyny w zdobywaniu bramek,coś wyszło nie tak,jak powinno.
Prawdą jest jednak to,że każdy punkt się liczy,ale szkoda tych
dwóch straconych.

tb

Wczoraj w programie „liga +” gościem programu był Kamil Glik. Warto posłuchać jego wypowiedzi. Na pytanie prowadzących „który klub jest dla niego ważniejszy Torino czy Piast” odpowiedział: … „Piast”. Na kolejne pytanie: „czy Torino do końca życia czy Piast” odpowiedział: … „Piast” 🙂

FAJFER

BRAWO KAMIL -JESTEŚ WIELKI